Oficjalne otwarcie wyciągu

8 stycznia, narciarze po raz pierwszy mogli skorzystać z usług Centrum Turystyki Aktywnej i Sportu „Bieszczad-Ski” w Wańkowej. Mimo że w tym dniu zamknięta była restauracja, wypożyczalnia sprzętu oraz wyciągi taśmowe i talerzykowe, to stok odwiedziło prawie 800 osób. „To był dzień pełen wrażeń. Tłumnie nas odwiedziliście, a my widząc uśmiech na Waszych twarzach zrozumieliśmy, że dobrze wykonaliśmy swoją pracę i dobrze przygotowaliśmy się na Wasze odwiedziny” – czytamy w mediach społecznościowych „Bieszczad-Ski”.

Pierwszego dnia stok w Wańkowej cieszył się dużym zainteresowaniem. Narciarze nie kryli swojego zadowolenia. Często można było usłyszeć opinię, że jeździ się tu naprawdę przyjemnie, a mimo tłumów, nie było kolejek do wjazdu na górę. Ponadto wiele osób zwracało uwagę na bardzo dobrą lokalizację tego miejsca. Nie zabrakło również rzeczowych podpowiedzi dla właścicieli „Bieszczad-Ski”, co jeszcze można by było poprawić. Narciarze wskazywali na brak muzyki na stoku i wprowadzenie, oprócz karnetów czasowych, karnety punktowe. „Pierwszy dzień był po części dniem testowym, dlatego teraz wsłuchujemy się w uwagi i w najbliższym czasie będziemy wprowadzać poprawki” – mówią inicjatorzy stacji narciarskiej.

Fot. BIESZCZAD.ski Wańkowa | Facebook
« z 46 »

W ośrodku do dyspozycji narciarzy przygotowano urządzenia samoobsługowe. Biletomat, w którym będzie możliwość zakupu karnetu, a także odebranie karnetu nabytego wcześniej online. W tym celu wystarczy zeskanować kod QR. „Mamy również zwrotomat. Po skończonym szusowaniu narciarze będą mogli odebrać kaucję za karnet. Takie rozwiązania usprawnią obsługę oraz zlikwidują kolejki do kas” – dodają właściciele obiektu.

W stacji narciarskiej w Wańkowej przygotowano godzinowy cennik. Na przykład za normalny bilet na 2 godziny zapłacimy 60 złotych, na 4 godziny – 80 złotych, 6 godzin – 90 złotych, a za cały dzień – 100 złotych.

Historia powstania wyciągu w popegeerowskiej miejscowości

O budowie wyciągu narciarskiego w Wańkowej mówiło się już od kilku lat. Wówczas większość nie wierzyła, że w tej małej popegeerowskiej miejscowości może dojść do tak ogromnej inwestycji. Wielu zastanawiało się, czy są to jedynie marzenia, czy może realny pomysł.

08.11.2020
Fot. Kamil Mielnikiewicz
« z 36 »

Po kilku latach okazało się, że plany przeobraziły się w czyny. W drugiej części 2020 roku rozpoczęły się prace przy budowie najnowocześniejszej, a zarazem największej stacji narciarskiej w województwie podkarpackim. „Bieszczad-Ski” – Centrum Turystyki Aktywnej i Sportu funkcjonować będzie nie tylko w zimą, ale również latem. Robert Petka, zastępca wójta gminy Olszanica podkreślał, że ta inwestycja ma stać się kołem zamachowym rozwoju gminy, a zarazem impulsem dla aktywności lokalnych mieszkańców. W ostatnim czasie ceny gruntów w Wańkowej zdecydowanie wzrosły, co powoduje, że mieszkańcy, posiadacze ziem stali się zasobniejsi.

„Ideą inwestycji był przede wszystkim rozwój gminy i zatrzymanie migrujących do większych miast i za granicę młodych mieszkańców tych terenów” – zauważa Robert Petka.

Pierwsza część budowy ośrodka „Bieszczad-Ski” dobiegła końca. Dotychczas na ten cel wydano blisko 18 milionów złotych. Drugi etap inwestycji to między innymi stworzenie najdłuższej tyrolki w Polsce.