Krwawa wojna w Bieszczadach

Od lat Bieszczady są rajem dla poszukiwaczy pamiątek, które są pozostałością po I wojnie światowej, nazywanej inaczej Wielką Wojną. Był to jeden z najkrwawszych konfliktów w dziejach ludzkości. Na wszystkich frontach tej okrutnej wojny zginęły miliony żołnierzy. Przełom 1914 i 1915 roku okazał się najbardziej wyniszczającym okresem dla tych terenów. Niszczono wszystko – domy, kościoły, cmentarze, cerkwie czy zabytki.

Dlaczego Wielka Wojna tak okrutnie potraktowała rejon Bieszczadów?

Wojska rosyjskie atakowały z północnego-wschodu na południe i południowy-zachód, a Karpaty były naturalnym wałem obronnym chroniącym Cesarstwo Austro-Węgierskie od Rosji.

Przełamanie obrony w Karpatach, a szczególnie zdobycie górskich przełęczy było jednym z celów rosyjskiego dowództwa w wojnie z Austro-Węgrami. Opanowanie przełęczy otworzyłoby drogę dwustutysięcznej kawalerii rosyjskiej w kierunki Równiny Węgierskiej i drogę na Budapeszt. W rejonie Bieszczadów celami natarcia Rosjan były przełęcze: Dukielska, Beskid Radoszycki, Łupkowska, Beskid Wołosacki oraz Użocka. Dodatkowo przez przełęcze Użocką i Łupkowską biegły linie kolejowe z Galicji na południe.

Mroźna zima zbierała wielkie żniwo śmierci

W połowie stycznia 1915 roku, Karpaty stały się areną wielkiej ofensywy. Tym razem wojska Austro-Węgierskie ruszyły z przełęczy Łupkowskiej, Użockiej i Wareckiej w kierunku oblężonego Przemyśla. Na tak małym obszarze 25 dywizji Austro-Węgierskiej rozpoczęło boje z 22 dywizjami Rosyjskimi. Warunki pogodowe i kontrofensywa Rosyjska zniweczyła jednak plan odbicia twierdzy Przemyskiej. Zima 1915 roku była długa i śnieżna, obfitująca w niespodziewane odwilże w ciągu dnia i siarczyste mrozy, dochodzące do -30 stopni Celsjusza w nocy. Wśród żołnierzy zamarznięcia w okopach, choroby i głód zbierały równie wielki żniwo śmierci, co kule, bagnety czy artyleria nieprzyjaciela.

Fot. RDLP Krosno

W czasie pierwszych miesięcy 1915 roku ucierpiało wiele osad i wiosek. Zniszczono prawie doszczętnie Lutowiska i Baligród. Spłonęły cerkwie w Bystrem, Krywem, Terce, Beniowej i Wetlinie. Zniszczono kościoły w Hoczwi, Uhercach czy Lutowiskach. Spaleniu uległ także zamek w Lesku. Wśród walczących pojawiła się wielka determinacja, która doprowadzała do kolejnych krwawych potyczek, między innymi na stokach Otrytu w obrębie Lutowisk. Początkiem marca 1915 roku wojsko Austro-Węgierskie podjęło kolejną, heroiczną próbę odblokowania Przemyśla. W rejonie Bieszczadów 50 tysięcy żołnierzy wyruszyło z przełęczy Łupkowskiej w kierunku Baligrodu, aby następnie uderzyć na Sanok i Birczę. Jednak odwilż w dzień, a mrozy w nocy uniemożliwiły posuwanie się artylerii i taborów i ofensywa utknęła pod Baligrodem.

Fot. RDLP Krosno

Doszło do najkrwawszej chyba bitwy w czasie I wojny światowej w Bieszczadach. W przeciągu kilku dni pod Baligrodem straciło życie kilkanaście tysięcy żołnierzy z obu stron. 10 marca nad walczącymi rozpętał się potężna burza śnieżna, która kosztowała życie kilku tysięcy żołnierzy. W takich warunkach ofensywa austriacka załamała się pod Baligrodem, a wojska rosyjskie przystąpiły do kontrnatarcia i zdobyły przełęcz Łupkowską. Końcem marca skapitulowała także twierdza Przemyska i Rosjanie odblokowali linie kolejowe w tym rejonie Karpat, a także przerzucając wojska oblegające do tej pory Przemyśl zyskały ogromną przewagę liczebną. Linia frontu przebiegała teraz przez Wolę Michową, Wołosań, Łopiennik, Połoninę Wetlińską i Połoninę Caryńską, Szeroki Wierch i Kiczerę Sokolicką. Wojska rosyjskie ruszyły do zdecydowanego natarcia. Zdobyli Cisnę, Ustrzyki Górne, zaś wojska austriackie wycofały się ze szczytów połonin w kierunku przełęczy Użockiej.

Walki w Bieszczadach stopniowo wygasły w połowie kwietnia 1915 roku.

„Wojenne miejsca” w Bieszczadach

Dzisiaj Bieszczady są miejscem chętnie odwiedzanym przez rzeszę turystów, którzy podkreślają, że cenią sobie to miejsce za spokój. Jednak nie zawsze było tu spokojnie. Walki na przełomie 1914 i 1915 roku pozostawiły po sobie w tej części Karpat prawie 400 cmentarzy. W Bieszczadach powstało także wiele mogił zbiorowych, bezimiennych. Cmentarze wojenne znajdują się między innymi na Chryszczatej, w Uhercach Mineralnych, Bukowcu, Cisnej, Lesku czy Baligrodzie

Cmentarze żołnierskie na Chryszczatej: Są one pokłosiem krwawych walk, do jakich doszło tu zarówno w 1914, jak i zimą 1915, gdy front przetaczał się przez ten teren. Na wiosnę 1915 gdy zeszły śniegi okoliczna ludność wykonała i uporządkowała mogiły na miejscach pochówku. Liczba cmentarzy jest niepewna.

Cmentarz wojenny w Baligrodzie: Jest jedną z największych wojskowych nekropolii na Podkarpaciu. Założyli go w latach 1945 – 1946 stacjonujący w tym czasie w Baligrodzie żołnierze 34 pułku Strzelców Budziszyńskich. Na cmentarzu pochowani są żołnierze tej jednostki, dywizji KBW, grupy manewrowej WOP oraz 16 pułku piechoty, którzy zginęli w latach 1945-47 w walkach z UPA.

Cmentarz wojenny w Cisnej: Według tablicy informacyjnej na cmentarzu chowani byli w okresie od września 1914 do maja 1915 polegli żołnierze Armii Austrowęgierskiej (w tym również Polacy i Słowacy). Wykonawcami cmentarza byli jeńcy Armii Rosyjskiej.

sdr

Połonina Wetlińska: Tam gdzie znajdowała się słynna Chatka Puchatka rozgrywały się intensywne działania wojenne. To właśnie tu walczyły rosyjskie i austriackie wojska.

Komańcza – Chryszczata – Wołosań – Łopiennik: To właśnie tutaj na przełomie listopada 1914 roku i kwietnia 1915 roku toczyły się najkrwawsze walki w wojennej historii Bieszczadów. W półrocznych działaniach wojennych zginęło około 50 tysięcy żołnierzy.

Przełęcz Łupkowska: Był to ważny obiekt strategiczny umożliwiający transport wojsk na drugą stronę Karpat i dowóz zaopatrzenia do Twierdzy Przemyśl, dlatego też w czasie I wojny światowej toczyły się wielokrotnie o przełęcz ciężkie walki. W 1915 wycofujące się wojska rosyjskie wysadziły tunel w powietrze.

Autor: Kamil Mielnikiewicz