Ruiny spichlerza w Myczkowcach to resztki jednego z najstarszych bieszczadzkich zabytków. Aktualnie po budynku pozostały głównie piwnice, które charakteryzują się kilkudziesięciometrową długością i łukowymi sklepieniami. Wkrótce obiekt może zostać odrestaurowany.

Turystycznie rozwijająca się osada

Myczkowce to jedna z najstarszych osad w Bieszczadach (turystycznych, ponieważ geograficznie wieś przynależy do Gór Sanocko-Turczańskich) założona w 1376 roku. Myczkowce położone są u stóp Grodziska i Michałowca, w bezpośrednim sąsiedztwie Jeziora Myczkowieckiego. Dzięki dobremu dostępowi do wody, na przestrzeni lat powstały tutaj ośrodki wypoczynkowe, campingi czy domki letniskowe. Znajduje się tutaj również szeroko rozwinięta sieć szlaków spacerowych. Może przejść z tej miejscowości do Orelca, Olszanicy, Zwierzynia, Myczkowa czy w pasmo Żukowa.

Oprócz walorów turystycznych Myczkowce mogą również wyróżnić się zabytkami. Zlokalizowana jest tu murowana grekokatolicka cerkiew zbudowana w latach 1910-1912 w ukraińskim stylu narodowym czy ruiny spichlerzu, których historia może sięgać nawet XV wieku.

Zabytkowy spichlerz w Myczkowcach

Kamienny spichlerz w Myczkowcach zbudowano najprawdopodobniej w pierwszej połowie XVIII wieku. Był jedynym obiektem ocalałym po spaleniu przez UPA dworu i obiektów gospodarczych w tym gorzelni. W 1997 roku chylącą się już ku upadkowi budowlę zniszczono, a przyczynił się do tego miejscowy proboszcz, który zrobił sobie z niej kopalnię budulca na kościelne ogrodzenie. Pozostałości po spichlerzu znajdują się przy stadionie w pobliżu zapory. To wielkie piwnice – kilkudziesięciometrowej długości hala z łukowym sklepieniem. Obecnie ruiny spichlerza porastają małe drzewka i krzaki.

Fot. Kamil Mielnikiewicz
« z 9 »

Historycy przypominają że pozostałości spichlerza są ważne w dziejach związanych z II wojną światową. Po spaleniu Myczkowiec piwnice były schronieniem dla mieszkańców, którzy przetrwali w nich zimę.

Plan na odrestaurowanie tego miejsca

Już od dłuższego czasu, zarówno mieszkańcy, jak i miłośnicy tych terenów apelowali o lepszą opiekę nad pozostałościami po zabytkowym miejscu. Adam Piątkowski, wójt gminy Solina, poinformował, że samorząd kilka lat temu podjął prace zabezpieczającą ruinę, a teraz podejmie się działań prowadzących do wyremontowania i zrekonstruowania górnej części obiektu. Warto również podkreślić, że honorowy patronat nad pracami przejęła Podkarpacka Fundacja Ochrony Zabytków „Opoka”. Jak się dowiedzieliśmy, aktualnie dobiegają końca działania nad wykonaniem pełnej dokumentacji.

Szczegóły, co do dokładnych planów odrestaurowania tego miejsca będą przekazywane za około 2 miesiące, po całkowitym zakończeniu dokumentacji i uzyskaniu odpowiednich pozwoleń

– informuje nas Podkarpacka Fundacja Ochrony Zabytków „Opoka”.

Zdjęcie główne: Kamil Mielnikiewicz