• Pogranicznicy każdego roku zatrzymują po kilkadziesiąt osób, które nielegalnie robią sobie zdjęcie przy słupku granicznym.
  • W niedzielę zatrzymano trzy młode osoby, które nielegalnie przekroczyły granicę z Ukrainą. Za swój czyn zapłacą wysoki mandat karny.

Każdego roku Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej zatrzymuje po kilkadziesiąt osób, które podchodzą do granicznych słupków, by zrobić sobie przy nich zdjęcie. Cena takiej fotografii może grozić nawet 500 złotych grzywny. To dlatego, że według przepisów do granicy nie można zbliżać się na odległość mniejszą niż 15 metrów. Jeszcze surowsze konsekwencje dotyczą nielegalnego wejścia na teren Ukrainy – nawet do trzech lat więzienia. Jednak zdarzają się nieliczne wyjątki. Dotyczą one oznakowanych szlaków turystycznych biegnących tuż przy granicy. Osoby poruszające się nimi lub pasem drogi granicznej, zobowiązani są posiadać przy sobie dokument stwierdzający tożsamość.

CZYTAJ TAKŻE: Bieszczadzki Park Narodowy przygotował ofertę dla uczniów z Bieszczadów

Elżbieta Pikor z BiOSG przypomina, że zawsze trzeba stosować się do znaków umieszczonych na drogach dojazdowych oraz bezpośrednio w rejonie granicy.

Lekkomyślność skończyła się mandatem

Jedna z ostatnich sytuacji „nielegalnego selfie” przy słupku granicznym miała miejsce w minioną niedzielę nieopodal cmentarza w miejscowości Rożubowice. Strażnicy z placówki w Hermanowicach złapali na gorącym uczynku trzy młode osoby, które robiły sobie zdjęcia przy ukraińskim słupku. Po sprawdzeniu dokumentów, okazało się, że są to młodzi turyści z województwa podkarpackiego w wieku 23, 19 i 12 lat. Ich lekkomyślność i chęć zrobienia sobie pamiątkowej fotografii skończyła się mandatem karnym w wysokości po 500 zł każdy.

Źródło: BiOSG

Autor: Kamil Mielnikiewicz