Wystarczyło kilka dni bez opadów deszczu, by stan wody w Jeziorze Solińskim zmniejszył się. Z informacji przekazanych przez Macieja Gelberga z PGE Energia Odnawialna wynika, że aktualny jej poziom to 418,50 m n.p.m.

Wiosenne roztopy oraz opady deszczu sprawiły, że poziom wody na Jeziorze Solińskim oraz okolicznych bieszczadzkich rzekach: Solince, Sanie czy Wołkowyjce znacznie się podniósł. Sytuacja nie wyglądała zbyt optymistycznie, zwłaszcza na Małej Wyspie, zwanej potocznie Wyspą Zajęczą, która zaczęła znikać. Po opublikowaniu pierwszych zdjęć z „bieszczadzkiego morza”, pojawiło się wiele pytań i obaw o żyjące tam zwierzęta, między innymi pawie, kozy, owce czy króliki. Leśniczy z gminy Solina w rozmowie z redakcją Korso Sanockie, uspokoił wszystkich informując, że zwierzęta przebywają na wyspie jedynie w sezonie letnim.

Jeszcze w ubiegły poniedziałek poziom wody w Jeziorze Solińskim wynosił 419,09 m n.p.m. Wystarczyło kilka dni z utrzymującą się wyższą temperaturą, by woda nieco opadła. Jak informuje nas Maciej Gelberg, rzecznik prasowy PGE Energia Odnawialna, dzisiaj na godzinę 11:00, poziom utrzymywał się na wysokości 418,50 m n.p.m, znajdując się tym samym w granicach normy.

Minimalny poziom piętrzenia wody w Jeziorze Solińskim do celów energetycznych wynosi 401,50 m n.p.m., a maksymalny 420 m n.p.m.

– dodał Maciej Gelberg.

Na zdjęciach wykonanych w dniu wczorajszym (14 kwietnia) można zauważyć, że pomosty, plaże, zarówno w Solinie, jak i Polańczyku znajdują się pod wodą. Spoglądając na prognozy pogody można stwierdzić, że lekki spadek poziomu wody może być tylko chwilowy. Od jutra do końca przyszłego tygodnia prognozowane są ciągłe opady deszczu.