Za zawodnikami UKS Powiat Leski piąty mecz w tegorocznych rozgrywkach Podkarpackiej I Ligi Mężczyzn w siatkówce. Tym razem drużyna z Leska zmierzyła się na wyjeździe z MKS PRDM Jasło. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 3:1, co oznacza dla leskich siatkarzy czwartą porażkę w obecnym sezonie.
Wyrównany początek, a później przewaga gospodarzy
Pierwszy set rozpoczął się od wyrównanej rywalizacji. Obie drużyny zdobywały punkty seriami, odpowiadając na skuteczne zagrania przeciwników. Zawodnicy z Leska dobrze radzili sobie w przyjęciu i potrafili wyprowadzać skuteczne zagrywki, jednak podobną dyspozycję prezentowali gospodarze. Przez większą część początkowej fazy seta żadna z drużyn nie była w stanie wypracować wyraźniejszej przewagi. Przy stanie 15:14 różnica między zespołami pozostawała minimalna. W kolejnych akcjach inicjatywę zaczęli jednak przejmować siatkarze z Jasła. Kilka zdobytych punktów z rzędu pozwoliło im odskoczyć rywalom i objąć prowadzenie 21:15.
Leszczanie nie zamierzali jednak łatwo oddać partii. Podjęli próbę odrobienia strat i do końca walczyli o zmianę wyniku. Gospodarze utrzymali jednak przewagę, wygrywając pierwszego seta 25:22.
Najwięcej emocji w drugim secie
Najbardziej zacięta i emocjonująca część spotkania przyniosła drugiego seta. Tym razem to zawodnicy UKS Powiat Leski przejęli inicjatywę. Spokojna, techniczna i skuteczna gra pozwalała im systematycznie zdobywać punkty oraz utrzymywać prowadzenie. Od stanu 5:5 leszczanie nie oddawali już przewagi, a gospodarze musieli odrabiać straty. Wydawało się, że drużyna z Leska kontroluje przebieg tej partii i jest blisko doprowadzenia do remisu w całym spotkaniu. MKS PRDM Jasło nie zamierzało jednak rezygnować z walki. Gospodarze zdołali odrobić straty i doprowadzili do wyniku 24:24, przedłużając rywalizację o kolejne akcje.
W końcówce emocji nie brakowało. Najpierw punkt zdobyło Jasło, obejmując prowadzenie 25:24, ale leszczanie szybko wyrównali. Następnie dołożyli dwa kolejne punkty i zwyciężyli w secie 27:25. Tym samym doprowadzili do remisu 1:1 w całym meczu.
Jasło odzyskało kontrolę nad spotkaniem
Początek trzeciej partii nie ułożył się już po myśli zespołu z Leska. Gospodarze szybko zaczęli budować przewagę i po kilku minutach prowadzili 7:2. Zawodnicy UKS Powiat Leski musieli odrabiać straty, jednak MKS PRDM Jasło konsekwentnie powiększało różnicę punktową.
W tej części spotkania leszczanie nie znaleźli sposobu na zatrzymanie rozpędzonych gospodarzy. Jasielski zespół utrzymał dobrą dyspozycję do końca seta i wygrał go zdecydowanie 25:17, ponownie obejmując prowadzenie w meczu.
Czwarty set również nie przyniósł przełamania po stronie gości. Siatkarze z Leska nadal musieli gonić wynik, podczas gdy gospodarze stopniowo zwiększali swoją przewagę. W pewnym momencie na tablicy wyników widniał rezultat 17:8 dla Jasła. Mimo prób odrobienia strat zawodnicy UKS Powiat Leski nie zdołali odwrócić przebiegu tej partii. MKS PRDM Jasło zwyciężyło 25:12, kończąc spotkanie wynikiem 3:1.
Kolejny mecz przed własną publicznością
Porażka w Jaśle była dla UKS Powiat Leski czwartą w pięciu dotychczas rozegranych spotkaniach tegorocznej edycji Podkarpackiej I Ligi Mężczyzn. Jedynym wygranym setem w tym meczu okazała się druga partia, w której leszczanie pokazali skuteczność i potrafili doprowadzić do wyrównania stanu rywalizacji.
Kolejną okazję do zdobycia punktów drużyna z Leska będzie miała 14 listopada. Tym razem zawodnicy UKS Powiat Leski zagrają przed własną publicznością, w hali sportowej w Lesku. Ich przeciwnikiem będzie Klima Błażowa, która bardzo dobrze radzi sobie w tegorocznych rozgrywkach.
MKS PRDM JASŁO - UKS POWIAT LESKI 3:1
(25:22, 25:27, 25:17, 25:12)
MKS PRDM Jasło: Patryk Frączek, Bartosz Soja, Michał Kłusek, Jakub Czochara, Miłosz Majsiak, Konrad Piróg, Oliwier Pezda, Michał Ostrowski, Mikołaj Pezda, Maciej Barud, Karol Tomasik oraz Michał Żywiec.
UKS Powiat Leski: Daniil Halchenko, Gilbert Dacko, Grzegorz Jędrys, Gracjan Bajorek, Grzegorz Krochmal, Przemysław Chudziak, Bartłomiej Wójcik, Maciej Rachwał, Gabriel Bańkowski, Maciej Paduch, Krzysztof Lech, Piotr Zieliński, Kamil Baran oraz Łukasz Pietrasz.
Komentarze (0)