Szlak Papieski z Polany

Społeczność z polańskiej parafii podjęła inicjatywę oznaczania Szlaku Papieskiego z Polany do Smolnika. Oznaczanie rozpoczęto w ubiegłym tygodniu. Szlak będzie się zaczynał na skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej w Polanie ze stokówką prowadzącą na Otryt.

Jednocześnie podczas prac uzupełniono oznaczenia Szlaku na odcinku Wydrne – Polana. Do Wydrnego Szlak Papieski został poprowadzony z Ustjanowej w ubiegłym roku, dzięki staraniom Stowarzyszenia USTYAN.

Od Polany trasa przebiega przez most na potoku Czarnym. Potem, od przełęczy pod Hulskiem (846 m) szlak prowadzi grzbietem Otrytu przez Trohaniec (939 m). Zakończenie trasy znajduje się pomiędzy przystankami PKS Dwerniczek i PKS Smolnik – skrzyżowanie. Można tutaj ugasić pragnienie wodą prosto ze źródła, które nadleśnictwo obmurowało kamieniami. Blisko tego miejsca znajduje się widokowa kładka wisząca nad Sanem. Prowadzi ona do stanicy ZHP – Hufiec Sosnowiec. Czas przejścia z Polany do Smolnika to ok. 5,5 godz.

Cała trasa z Ustjanowej do Smolnika prowadzi przez trzy gminy powiatu bieszczadzkiego. Upamiętnia ona dwie bieszczadzkie wyprawy ks. karola Wojtyły z grupą młodej inteligencji krakowskiej w latach 1956 i 1960.

Karol Wojtyła w Bieszczadach

Przyszły papież wędrował przez Smolnik w 1953 r. W czasie wyprawy przez Bieszczady i Beskid Niski do Krynicy. Wyprawa rozpoczęła się w Ustrzykach Dolnych. Od Czarnej wędrowali przez Lutowiska, Smolnik i Dolinę Wołosatego.

Karol Wojtyła Bieszczady odwiedzał kilkanaście razy. Najpierw jako ksiądz, potem biskup, a w końcu jako kardynał. 

Pierwszy raz wędrował po Bieszczadach, które nazywał górami zadumy w 1952 r. z grupą przyjaciół.  Natomiast po raz ostatni odwiedził je jako kardynał, metropolita krakowski, 7 lipca 1968 r. Była to wizyta kanoniczna w Jasieniu, gdzie intronizował na ołtarz obraz Matki Bożej Jasieńskiej, która została Matką Bożą Królową Bieszczadów. 

Karol Wojtyła wędrował między innymi od Komańczy przez Jeziorka Duszatyńskie, Cisną, połoniny. A także od Ustrzyk Górnych przez Tarnicę i Halicz do Cisnej. 

Na Tarnicy, najwyższym szczycie polskich Bieszczadów (1346 m n.p.m.), stoi 7-metrowy stalowy krzyż, upamiętniający pontyfikat Jana Pawła II.

Karol Wojtyła ukochał sobie również Jeziorka Duszatyńskie, które odwiedził kilka razy. Przypadły mu one do serca już w 1952 r. Podczas pierwszego pobytu w Bieszczadach. Ten, jakże urokliwy przyrodniczy zakątek wspominał w wydanym w 1960 r. dramacie Przed sklepem jubilera: „Zwłaszcza owego wieczoru, gdy przy zejściu zastała nas noc. Nie zapomnę nigdy tych jeziorek, co zaskoczyły nas po drodze jak gdyby dwie cysterny niezgłębionego snu. Spał metal zmieszany z odblaskiem jasnej sierpniowej nocy. Księżyca jednak nie było. Nagle, gdy tak staliśmy wpatrzeni – tego nie zapomnę do końca życia – gdzieś sponad naszych głów doszło wyraźne wołanie”.

Źródło: czarna.pl