• Wnyki to najgorsza forma kłusowania. Niestety mimo wielu ostrzeżeń często dochodzi do uwięzienia w nich zwierząt.
  • Szybka interwencja leśniczych poskutkowała uratowaniem jelenia w leśnictwie Ulucz.

Kłusowanie na zwierzynę za pomocą wnyków jest najbardziej okrutną, tego typu metodą. Zwierzyna najczęściej męczy się uwięziona w zapomnianym wnyku i kona z pragnienia. Tylko w ostatnich latach w regionie odnotowano 21 zabitych jeleni. Ukarano przy tym 4 sprawców tego strasznego czynu. W tym czasie Straż Leśna zlikwidowała też 450 narzędzi kłusowniczych.

CZYTAJ TAKŻE: Poznajcie współczesną Bieszczadzką Szeptuchę

Ponad godzinna walka o jelenia zaplątanego we wnyki

Fot. Nadleśnictwo Dynów

Do kolejnego podobnego zdarzenia nie doszło, dzięki szybkiej interwencji leśniczych z Nadleśnictwa Dynów w leśnictwie Ulucz. Pod koniec września, jeden ze stażystów, schodząc z lasu, usłyszał odgłosy szamotania. Okazało się, że to jeleń. „Stalowa linka trzymała wieniec byka w trzech miejscach. Od razu zaalarmowana została Straż Leśna, która po przybyciu na miejsce próbowała odciąć linki” – relacjonuje Małgorzata Kaczorowska z Nadleśnictwa Dynów. Zadanie, było trudne do wykonania, ponieważ zwierzę było bardzo niespokojne. „Strażnicy wezwali jeszcze do pomocy myśliwego z KŁ „Jeleń” w Brzozowie i wspólnie, przy pomocy drągów, unieruchomili wieniec zwierzęcia, po czym odcięto ostatnią linkę” – dodaje Małgorzata Kaczorowska.

Cała akcja uwolnienia młodego jelenia z wnyków trwała ponad godzinę.

„W niektórych okolicach przemyślnie zastawiane sidła i wnyki mogą być niebezpieczne np. dla grzybiarzy. Warto zatem wiedzieć, jak mogą wyglądać, by się ustrzec zagrożenia i poinformować o ich znalezieniu służbę leśną” – ostrzegają leśniczy.

Moment uwolnienia jelenia zarejestrowano na filmiku dostępnym na FB Nadleśnictwa Dynów.

Źródło: RDLP Krosno

Autor: Kamil Mielnikiewicz