Szkolenia prowadzone w warunkach zbliżonych do realnych zagrożeń są jednym z kluczowych elementów przygotowania służb działających w górach. Jak podkreślają przedstawiciele Straży Granicznej, Bieszczady – ze względu na ukształtowanie terenu, warunki pogodowe i charakter granicy – wymagają szczególnych kompetencji oraz ścisłej współpracy między formacjami. Jedno z takich przedsięwzięć zakończyło się 6 lutego.
Pięć dni intensywnego szkolenia w terenie
Jak poinformował porucznik Straży Granicznej Piotr Zakielarz, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, 6 lutego zakończyło się pięciodniowe szkolenie skiturowe realizowane w Bieszczadach. Wzięło w nim udział ponad 20 funkcjonariuszy Straży Granicznej z górskich placówek Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Czarnej Górnej, Stuposianach, Ustrzykach Górnych i Wetlinie, a także funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej oraz ratownicy Bieszczadzkiej Grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Celem szkolenia było doskonalenie praktycznych umiejętności poruszania się w trudnym, górskim terenie zimowym oraz rozwijanie współdziałania pomiędzy służbami, które na co dzień realizują wspólne zadania w rejonie przygranicznym.
Skuteczność w trudnym terenie
Podczas szkolenia uczestnicy ćwiczyli poruszanie się na nartach skiturowych, a także wykorzystanie skuterów śnieżnych i quadów wyposażonych w gąsienice. Istotnym elementem zajęć było również współdziałanie z załogą śmigłowca Straży Granicznej.
Jak podkreśla por. SG Piotr Zakielarz, techniki transportu z użyciem lin za skuterem śnieżnym lub quadem gąsienicowym pozwalają na szybkie przemieszczanie się w rejonach trudno dostępnych.
To niezawodny sprzęt w sytuacjach, kiedy funkcjonariusze szybko muszą dotrzeć w trudno dostępne punkty na granicy państwa
– zaznacza rzecznik BiOSG.
Po dotarciu w rejon działań patrol kontynuowany jest już na nartach skiturowych, co wymaga bardzo dobrego przygotowania zarówno od narciarzy, jak i operatorów pojazdów.
Wspólne działania Straży Granicznej i GOPR
Na co dzień funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej oraz ratownicy GOPR współpracują przy akcjach ratunkowych w pasie przygranicznym. Dotyczy to zarówno interwencji wobec osób, które mogły nielegalnie przekroczyć granicę państwową, jak i pomocy poszkodowanym turystom.
Wspólne szkolenia umożliwiają ujednolicenie procedur oraz lepsze poznanie możliwości sprzętowych i operacyjnych każdej ze służb. Dzięki temu działania podejmowane w sytuacjach kryzysowych są sprawniejsze i bardziej skoordynowane.
Nawigacja, hipotermia i działania nocne
Program szkolenia obejmował również zajęcia na stoku narciarskim, instruktaż z zakresu nawigacji w warunkach ograniczonej widoczności oraz prowadzenia działań nocnych. Istotnym elementem były także zasady postępowania wobec osób znajdujących się w stanie hipotermii – zagrożenia szczególnie częstego w zimowych warunkach górskich. Uczestnicy mieli także możliwość treningu technik transportowych z wykorzystaniem śmigłowca Straży Granicznej, który znajduje się na wyposażeniu IV Wydziału BLSG w Huwnikach. Takie ćwiczenia pozwalają przygotować się na sytuacje wymagające szybkiej ewakuacji poszkodowanych z trudno dostępnych rejonów.
Komentarze (0)