reklama

Wyjechał z Bieszczad i zniknął. Poszukiwania zakończyły się za granicą

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wyjechał z Bieszczad i zniknął. Poszukiwania zakończyły się za granicą - Zdjęcie główne
Autor: KWP Rzeszów | Opis: Wyjechał z Bieszczad i zniknął. Poszukiwania zakończyły się za granicą

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościZgłoszenie o zaginięciu, brak kontaktu, niepokój o zdrowie i niskie temperatury. Dzięki szybkiej reakcji policjantów z Leska oraz współpracy kilku służb, los 24-letniego mieszkańca Polańczyka udało się ustalić w ciągu zaledwie dwóch godzin.
reklama

Informacja o zaginięciu 24-letniego mieszkańca Polańczyka wpłynęła do Komendy Powiatowej Policji w Lesku w piątek, 30 stycznia po południu. Zgłoszenia dokonała matka mężczyzny, zaniepokojona jego nagłym wyjazdem oraz brakiem jakiegokolwiek kontaktu. Z przekazanych funkcjonariuszom informacji wynikało, że młody mężczyzna opuścił rodzinny dom tego samego dnia rano, kierując się w nieznanym kierunku.

Sytuację komplikował fakt, że 24-latek nie miał przy sobie pieniędzy, dokumentów ani telefonu, co uniemożliwiało bliskim nawiązanie z nim kontaktu. Dodatkowo, choć mężczyzna od trzech lat posiadał prawo jazdy, na co dzień nie korzystał z samochodu. Rodzina obawiała się także o jego stan zdrowia, co w połączeniu z niskimi temperaturami panującymi na zewnątrz stanowiło realne zagrożenie dla jego bezpieczeństwa.

reklama

Natychmiastowe działania i ustalanie trasy przejazdu

Po przyjęciu zgłoszenia policjanci niezwłocznie zapoznali się z rysopisem zaginionego i rozpoczęli poszukiwania. Mundurowi ustalili, że 24-latek przejechał przez Lesko, a następnie kierował się w stronę Sanoka. Kluczowe okazały się dalsze działania prowadzone we współpracy z innymi służbami. Do poszukiwań włączyli się funkcjonariusze sanockiej Straży Miejskiej, Krajowej Administracji Skarbowej oraz Straży Granicznej. Dzięki wymianie informacji i skoordynowanym działaniom możliwe było odtworzenie trasy, którą poruszał się mężczyzna. Tego rodzaju współpraca pozwoliła znacząco zawęzić obszar poszukiwań i przyspieszyć ustalenie miejsca jego pobytu.

reklama

 

Zaskakujący finał poszukiwań

Zaledwie dwie godziny po przyjęciu zgłoszenia policjanci ustalili, że zaginiony 24-latek przebywa w szpitalu w Preszowie na terenie Słowacji.

Dzięki szybkiemu ustaleniu miejsca pobytu mężczyzny rodzina mogła niezwłocznie pojechać do swojego syna. Sprawne działania służb pozwoliły zakończyć poszukiwania jeszcze tego samego dnia, minimalizując ryzyko dalszych konsekwencji zdrowotnych i zapewniając bliskim poczucie bezpieczeństwa.

Słowa uznania dla policjantów

W dowód wdzięczności rodzina 24-latka skierowała do Komendanta Powiatowego Policji w Lesku oficjalne podziękowania. W piśmie podkreślono profesjonalizm, zaangażowanie oraz rzetelność funkcjonariuszy realizujących zgłoszenie dotyczące zaginięcia.

reklama

Szanowny Panie Komendancie, pragnę złożyć wyrazy najwyższego uznania oraz serdeczne podziękowania dla funkcjonariuszy Policji, którzy w dniu 30 stycznia 2026 roku wykazali się wyjątkowym profesjonalizmem, zaangażowaniem oraz rzetelnością podczas realizacji zgłoszenia dotyczącego zaginięcia mojego syna. (…) Sprawa została potraktowana z należytą powagą, co w konsekwencji doprowadziło do odnalezienia mojego syna na terenie Słowacji

– napisali bliscy mężczyzny.

Jak podkreśla Komenda Powiatowa Policji w Lesku, takie podziękowania są dla funkcjonariuszy szczególnym wyrazem uznania i potwierdzeniem sensu codziennej służby, której nadrzędnym celem jest niesienie pomocy osobom znajdującym się w sytuacji zagrożenia.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo