Cisna już po raz kolejny znalazła się w centrum uwagi środowiska biegów górskich i turystyki aktywnej. XII Festiwal Biegu Rzeźnika, który rozpoczął się 4 czerwca, zgromadził w Bieszczadach tysiące uczestników z różnych części kraju. Do regionu przyjechali nie tylko doświadczeni ultramaratończycy, ale również osoby rozpoczynające swoją przygodę z biegami terenowymi, miłośnicy pieszych wędrówek, kibice oraz całe rodziny.
Przez pierwsze dwa dni wydarzenia Cisna żyła sportem. Na szlakach można było spotkać zarówno zawodników walczących o jak najlepsze wyniki, jak i uczestników, którzy przede wszystkim chcieli sprawdzić swoje możliwości oraz przeżyć kilka dni aktywnie spędzonych w górach. Festiwal od lat należy do najważniejszych wydarzeń trailowych w Polsce. Organizatorzy konsekwentnie rozwijają jego formułę, dzięki czemu wydarzenie stało się czymś więcej niż tylko zawodami biegowymi. To kilkudniowe święto aktywności w Bieszczadach, łączące sport, turystykę i kontakt z przyrodą.
Pierwszy dzień rozpoczął Maraton Rzeźnika
Tegoroczny festiwal rozpoczął się w czwartek, 4 czerwca. O godzinie 06:00 wystartował V Maraton Rzeźnika. Uczestnicy mieli do pokonania 52-kilometrową trasę prowadzącą przez wymagające bieszczadzkie tereny. Dla wielu zawodników był to pierwszy poważny sprawdzian podczas tegorocznej edycji wydarzenia. Tego samego dnia odbył się również V Rzeźnicki Marsz z Walking Lovers. Uczestnicy skorzystali z przejazdu Bieszczadzką Kolejką Leśną, która wyruszyła z Cisnej. Start marszu nastąpił w Solince.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Nocny start Biegu Rzeźnika po raz kolejny przyciągnął uwagę
Jednym z najważniejszych momentów całego festiwalu był piątkowy Bieg Rzeźnika. W nocy z 4 na 5 czerwca uczestnicy rozpoczęli przygotowania do startu. Około godziny 01:45 autokary przewiozły zawodników z Cisnej do Komańczy. Następnie o godzinie 03:00 rozpoczął się XXIII Bieg Rzeźnika oraz Bieg Rzeźnika Hardcore. To właśnie ten moment od lat należy do najbardziej charakterystycznych obrazów związanych z festiwalem. Setki uczestników wyposażonych w czołówki ruszyły na trasę jeszcze przed świtem. Świetlne punkty przesuwające się przez bieszczadzkie szlaki po raz kolejny stworzyły widok dobrze znany wszystkim osobom śledzącym historię tej imprezy.
Trasa prowadziła przez Wołosań, Jasło, Fereczatą, Rabią Skałę, Okrąglik, Hyrlatą oraz Rożki. Są to miejsca doskonale znane uczestnikom poprzednich edycji, a jednocześnie odcinki uznawane za jedne z najbardziej wymagających w całym wydarzeniu.
W piątek o godzinie 04:30 rozpoczął się także XII Rzeźnik Ultra. Uczestnicy tego biegu stanęli przed wyzwaniem pokonania 95 kilometrów bieszczadzkich tras.
Wyniki - TUTAJ
Festiwal oferuje dystanse dla każdego
Jednym z powodów popularności Festiwalu Biegu Rzeźnika pozostaje różnorodność przygotowanych tras. Organizatorzy od lat starają się tworzyć program umożliwiający udział zarówno początkującym uczestnikom, jak i najbardziej doświadczonym zawodnikom. W tegorocznej edycji znalazły się:
- Rzeźnicka Piątka – 5 km,
- Dycha na Jeleni Skok – 12 km,
- Rzeźnicki Marsz z Walking Lovers,
- Rzeźniczek – 28 km,
- Maraton Rzeźnika – 52 km,
- Rzeźnik Ultra – 95 km,
- Rzeźnik Hardcore – 106 km,
- Bieg Rzeźnika – 80 km rozgrywany w parach.
Najbardziej ambitni uczestnicy podjęli próbę ukończenia Rzeźnickiego Szlemu. Wyzwanie to obejmuje udział w trzech imprezach festiwalowych: Maratonie Rzeźnika, Rzeźniku Ultra oraz Rzeźniczku. Łącznie oznacza to pokonanie około 175 kilometrów po bieszczadzkich trasach w ciągu trzech dni.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Bieszczadzki Rajd Pieszy przyciągnął miłośników wędrówek
Istotnym elementem programu wydarzenia stał się również Bieszczadzki Rajd Pieszy. Organizatorzy kolejny raz przygotowali propozycję skierowaną do osób, które wolą wędrówki od rywalizacji sportowej. Formuła wydarzenia pozwala zarówno na marsz, jak i bardziej dynamiczne pokonywanie trasy. W ramach rajdu uczestnicy mogli wybrać jeden z trzech dystansów 12 kilometrów, 25 kilometrów oraz 49 kilometrów. Rajd rozpoczął się już w czwartek. Uczestnicy dystansu 25 kilometrów wyruszyli kolejką z Cisnej, a następnie rozpoczęli marsz z Solinki.
W piątek odbyły się kolejne starty. O godzinie 05:00 z Cisnej wyruszyli uczestnicy najdłuższego, 49-kilometrowego dystansu. Z kolei osoby wybierające trasę 12-kilometrową skorzystały z przejazdu Bieszczadzką Kolejką Leśną, rozpoczynając marsz z Żubraczego.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Organizatorzy zadbali o odpowiednie zabezpieczenie tras. Na uczestników czekały punkty kontrolne z wodą i przekąskami, a nad bezpieczeństwem czuwał zespół ratowników medycznych.
Meta wszystkich dystansów została wyznaczona do godziny 20:00.
Wyniki - TUTAJ
Sobota rozpoczęła ostatni dzień festiwalu
W sobotni poranek festiwal wszedł w decydującą fazę. Już o godzinie 07:00 wystartowały IX Dycha na Jeleni Skok oraz III Rzeźnicka Piątka. Po godzinie 07:00 rozpoczęły się także odjazdy składów Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej przewożącej uczestników XV Rzeźniczka. Organizatorzy wcześniej informowali, że nie będzie możliwości samodzielnego dojazdu na miejsce startu. Sam bieg miał rozpocząć się w Żubraczem około godziny 08:30.
Na godzinę 10.00 zaplanowano natomiast Rzeźniczątko, czyli zawody dla najmłodszych uczestników festiwalu. W tym samym czasie swoje zmagania kontynuują również uczestnicy Rzeźnickiego Szlemu, realizując ostatni etap jednego z najtrudniejszych wyzwań całej imprezy.
Ważną rolę ponownie odegrała Bieszczadzka Kolejka Leśna
Od wielu lat integralnym elementem Festiwalu Biegu Rzeźnika pozostaje Bieszczadzka Kolejka Leśna. Także podczas tegorocznej edycji kolejka odegrała ważną rolę organizacyjną, umożliwiając uczestnikom dotarcie na miejsca startów wybranych biegów i rajdów. Korzystali z niej uczestnicy Rzeźnickiego Marszu z Walking Lovers, Bieszczadzkiego Rajdu Pieszego oraz Rzeźniczka. Dla wielu osób przejazd zabytkową kolejką stanowi dodatkową atrakcję i jeden z charakterystycznych elementów całego wydarzenia.
Choć Festiwal Biegu Rzeźnika jest wydarzeniem sportowym, organizatorzy od lat zwracają uwagę, że jego najważniejszym elementem pozostają same Bieszczady. To właśnie górskie krajobrazy, rozległe połoniny, wymagające szlaki oraz specyficzna atmosfera regionu sprawiają, że uczestnicy regularnie wracają na kolejne edycje wydarzenia. Dla wielu osób udział w festiwalu stał się stałym punktem rocznego kalendarza. To nie tylko okazja do rywalizacji czy sprawdzenia własnych możliwości, ale także możliwość ponownego spotkania z jednym z najbardziej charakterystycznych regionów Polski.
Tegoroczna edycja jeszcze się nie zakończyła, jednak już pierwsze dwa dni pokazały, że Festiwal Biegu Rzeźnika pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń sportowo-turystycznych odbywających się w Bieszczadach. W sobotę uczestnicy kontynuują swoje zmagania, a Cisna po raz kolejny stała się miejscem, gdzie spotykają się pasja do aktywności, górskie wyzwania i wyjątkowy charakter bieszczadzkich szlaków.
Komentarze (0)