Trzeci odcinek: rozmowa z Pawłem Lewandowskim
Bohaterem trzeciego odcinka „Lustrzanego Odbicia” jest Paweł Lewandowski. W krótkim opisie gościa Robert Żurakowski zawarł wiele określeń, które oddają jego wielowymiarowość: Bieszczadnik z krwi i kości, muzyk, człowiek gór, leśnik, fotograf przyrodniczy, ornitolog, koniarz. To także ktoś, kto śpiewa o wolności i pokazuje Bieszczady własnym okiem.
Są ludzie, których wszyscy kojarzą. Z imienia, z obrazu, z opowieści. Ale rzadko z ciszy
– pisze Robert Żurakowski.
Autor dodaje, że w tej rozmowie chce zaprosić Pawła Lewandowskiego do miejsca, „gdzie kończy się scena, gdzie milkną brawa, gdzie zostaje las, droga i człowiek, który czasem po prostu musi być sam”. To nie jest rozmowa o byciu „kimś”. To rozmowa o byciu sobą.
Miejsce, gdzie kończy się scena
Już sam komentarz Roberta Żurakowskiego do trzeciego odcinka wyznacza jego ton. Nie jest to zapowiedź rozmowy o sukcesach, rozpoznawalności czy zawodowych osiągnięciach. To zaproszenie do przestrzeni intymnej, cichej i wymagającej uważności. Jak zaznacza prowadzący, to spotkanie z człowiekiem nie w świetle reflektorów, ale w momencie, gdy zostaje tylko las, droga i własne myśli. To próba dotarcia do tego, co zwykle pozostaje niewypowiedziane, do samotności, ciszy i wewnętrznych wyborów.Taki sposób rozmowy wpisuje się w filozofię całego projektu. „Lustrzane Odbicie” nie skupia się na tym, co łatwe do opowiedzenia. Skupia się na tym, co trudniejsze, bardziej kruche, często przemilczane.
Czym jest „Lustrzane Odbicie”?
Twórca podcastu jasno określa, że nie są to zwykłe rozmowy. To spotkania z ludźmi, którzy niosą w sobie podobne napięcia, jakie można odnaleźć w Bieszczadach: ciszę, surowość, autentyczność i potrzebę wolności. Gośćmi programu są mieszkańcy regionu oraz artyści rozsiani po całej Polsce, których los i serce wciąż prowadzą w Bieszczady. Rozmowy dotykają sztuki, filmu, muzyki, fotografii, ale również życia, jego jasnych i ciemnych stron. Jak zaznacza Robert Żurakowski, tylko wtedy, gdy spojrzymy w lustro bez uciekania, możemy naprawdę zobaczyć siebie. To zdanie można uznać za klucz do całego projektu.
Jak powiedział Robert Żurakowski portalowi wBieszczady.pl, trzy podcasty, które dotychczas ujrzały światło dzienne, spotkały się z bardzo dobrym odbiorem. To, jak podkreśla, jest dla niego ogromną motywacją do kontynuowania tego projektu.
Komentarze (0)