Zapora w Solinie należy do najbardziej rozpoznawalnych obiektów inżynieryjnych w Polsce. Od momentu oddania do użytku w 1968 roku stanowi jeden z najważniejszych symboli Bieszczadów i jednocześnie najwyższą zaporę w kraju. Konstrukcja wznosząca się na wysokość 82 metrów od blisko sześciu dekad pozostaje rekordzistką w swojej kategorii. Dla wielu turystów odwiedzających Bieszczady jest obowiązkowym punktem podróży, a możliwość spaceru po koronie zapory czy zwiedzania jej wnętrza każdego roku przyciąga setki tysięcy odwiedzających.
Wkrótce jednak sytuacja może się zmienić. Wszystko za sprawą ogromnej inwestycji realizowanej na Dolnym Śląsku.
Gigantyczna inwestycja KGHM na Dolnym Śląsku
Nowy rekordzista ma powstać na terenie Żelaznego Mostu w okolicach Polkowic. To właśnie tam znajduje się największy w Europie zbiornik odpadów poflotacyjnych należący do KGHM. Do obiektu każdego roku trafiają ogromne ilości pozostałości po wydobyciu rud miedzi. Według dostępnych danych jest to nawet 26 milionów ton odpadów rocznie. Co istotne, około 75 procent tych materiałów wykorzystywanych jest następnie do dalszej rozbudowy i nadbudowy zapory. Przedsięwzięcie realizowane jest od lat, a jego skala należy do największych tego typu inwestycji w kraju.
Obecnie długość ziemnych wałów otaczających główny zbiornik oraz tzw. Kwaterę Południową wynosi około 20 kilometrów. Wysokość poszczególnych odcinków zapór jest zróżnicowana i obecnie wynosi od 20 do 70 metrów. Docelowe parametry mają być jednak znacznie większe. Według szacunków KGHM najwyższy punkt konstrukcji ma osiągnąć do 2037 roku wysokość 114 metrów. Oznaczałoby to ustanowienie nowego rekordu Polski i wyraźne przekroczenie obecnego wyniku należącego do Soliny.
Jeżeli te założenia zostaną zrealizowane, Dolny Śląsk stanie się regionem posiadającym zarówno najstarszą, jak i najwyższą zaporę w kraju.
Dolny Śląsk od lat związany jest z budową zapór
Historia dolnośląskich zapór pokazuje, że region od dawna odgrywa istotną rolę w rozwoju polskiej hydrotechniki. To właśnie w Leśnej znajduje się najstarsza zapora na ziemiach polskich. Obiekt funkcjonuje już od 119 lat i jest jednym z najważniejszych zabytków techniki w kraju. Również zapora w Pilchowicach przez wiele lat należała do największych tego typu konstrukcji w Polsce. Jej wysokość wynosi 69 metrów, co przez dekady dawało jej miejsce w ścisłej krajowej czołówce.
Wszystko wskazuje na to, że już w kolejnej dekadzie do tej listy dołączy nowy rekordzista – Żelazny Most.
KGHM podkreśla, że rozbudowa obiektu realizowana jest z uwzględnieniem rozwiązań mających ograniczać wpływ inwestycji na otoczenie. Wśród zastosowanych działań znajdują się między innymi kurtyny wodne ograniczające pylenie, zabezpieczenie plaż emulsją asfaltową, rozbudowa systemów drenażowych oraz wykonanie szeregu prac melioracyjnych. Są to elementy związane z funkcjonowaniem obiektu przemysłowego, którego zadaniem jest bezpieczne składowanie materiałów pochodzących z procesu wydobycia rud miedzi.
Dwa obiekty, dwie zupełnie różne funkcje
Porównania pomiędzy Soliną a Żelaznym Mostem pojawiają się przede wszystkim ze względu na wysokość obu konstrukcji. Warto jednak podkreślić, że są to obiekty o całkowicie odmiennym przeznaczeniu. Zapora w Solinie jest klasyczną zaporą wodną. Tworzy Jezioro Solińskie, pełni funkcje energetyczne, przeciwpowodziowe i turystyczne. Jest również jednym z najważniejszych symboli Bieszczadów oraz jedną z największych atrakcji regionu.
Żelazny Most nie jest natomiast zaporą wodną w tradycyjnym znaczeniu tego pojęcia. Nie tworzy zbiornika rekreacyjnego i nie pełni funkcji turystycznej. To obiekt przemysłowy służący do bezpiecznego magazynowania odpadów poflotacyjnych powstających podczas wydobycia rud miedzi.
Choć obie konstrukcje łączy ogromna skala, zaawansowanie techniczne oraz inżynieryjna precyzja, ich rola jest całkowicie różna.
Solina pozostanie jednym z najważniejszych miejsc na turystycznej mapie Polski
Nawet jeśli w przyszłości utraci tytuł najwyższej zapory w kraju, znaczenie Soliny dla Bieszczadów i polskiej turystyki pozostanie niezmienne. Jezioro Solińskie od lat przyciąga turystów z całego kraju. Możliwość wypoczynku nad wodą, rejsów statkami, spacerów po koronie zapory czy zwiedzania jej wnętrza sprawia, że obiekt niezmiennie należy do najczęściej odwiedzanych miejsc w regionie. Dlatego ewentualna utrata rekordu wysokości nie zmieni faktu, że Solina nadal pozostanie jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli polskiej inżynierii oraz jednym z najważniejszych punktów na turystycznej mapie Bieszczadów.
Komentarze (0)