Jesienny wysyp grzybów w Bieszczadach przyciąga wielu amatorów tej formy rekreacji. Niestety, w związku z rosnącą liczbą grzybiarzy w regionie, dochodzi również do wzrostu liczby wypadków. Tylko w ostatnich dniach służby ratunkowe interweniowały kilkukrotnie, odpowiadając na zgłoszenia związane z zaginięciami oraz urazami podczas zbierania grzybów.
Pierwsze zgłoszenie do ratowników Bieszczadzkiej Grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego wpłynęło 3 października, po godzinie 19:00. Zaginął mężczyzna zbierający grzyby w rejonie Birczy. Od pewnego czasu nie było z nim kontaktu, co zaniepokoiło jego rodzinę i skłoniło policję do uruchomienia poszukiwań. Na szczęście, zanim ratownicy zdążyli wyruszyć na akcję, policjanci poinformowali o szczęśliwym odnalezieniu mężczyzny. Kolejne zdarzenia związane z grzybobraniem miały miejsce 5 i 7 października. W obu przypadkach doszło do poważnych urazów u grzybiarek, które, zbierając grzyby w trudno dostępnych, leśnych rejonach, przewróciły się i doznały kontuzji nóg. W sobotę, 5 października, w okolicy Bóbrki, niedaleko Krosna, kobieta upadła, doznając urazu podudzia lewego. Uraz ten uniemożliwił jej samodzielne poruszanie się.
Po dotarciu do poszkodowanej zabezpieczono uraz oraz przeciwdziałano hipotermii i z pomocą strażaków rozpoczęto ewakuację do karetki pogotowia
– relacjonują ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR.
Zaledwie dwa dni później, 7 października, w okolicach Sanoka, doszło do niemal identycznego zdarzenia. Zbierająca grzyby kobieta upadła i również doznała urazu lewej nogi. Ratownicy, działając podobnie jak w poprzednim przypadku, pomogli jej opuścić miejsce zdarzenia i przekazali ją rodzinie.
Wzrost liczby incydentów – apel o ostrożność
Sezon grzybowy w pełni, a liczba incydentów związanych z tą formą aktywności rośnie. W Bieszczadach, ale i całym regionie, z uwagi na górzysty teren, wilgotne podłoże i ograniczoną dostępność służb ratunkowych w odległych rejonach, nawet drobne urazy mogą być poważnym problemem. Służby apelują, by przed wyruszeniem na grzybobranie zawsze informować bliskich o planowanej trasie i przewidywanym czasie powrotu. Ważne jest także, by mieć przy sobie w pełni naładowany telefon komórkowy, choć trzeba pamiętać, że w niektórych częściach Bieszczadów zasięg sieci komórkowej może być ograniczony. Niezbędnym elementem wyposażenia każdego grzybiarza powinno być również odpowiednie obuwie terenowe, które minimalizuje ryzyko upadków, a także ubrania dostosowane do zmieniających się warunków pogodowych.
Komentarze (0)