W miniony weekend doszło do niecodziennej sytuacji na linii kolejowej nr 108, prowadzącej z miejscowości Stróże w kierunku Krościenka przy granicy państwa, w rejonie stacji Tarnowiec. To odcinek wykorzystywany zarówno przez pociągi regionalne Polregio, jak i dalekobieżne PKP Intercity. Niepokojący incydent zwrócił uwagę społeczności lokalnej, przewoźników oraz służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na torach.
Polowanie wbrew torom?
W niedzielę, 1 lutego, pociąg Intercity „Bieszczady” jadący do Zagórza, będącego kolejową bramą Bieszczad, opuścił Kraków o godzinie 09:30, a do Jedlicza planowo miał dotrzeć o 12:29. Incydent miał miejsce około 12:20 między Jasłem a Jedliczem.
Kawałek przed stacją Tarnowiec grupa około 15 osób ubranych na pomarańczowo z ostrą bronią i psami na smyczach uznała, że najlepszym miejscem do ustawienia zasadzki jest torowisko na nasypie… Macie swoje ambony, to tam stójcie, a nie zmuszacie pociąg do hamowania! Nie dyskutuję tu o potrzebie waszych usług dla równowagi w ekosystemie, ale można to robić odpowiedzialnie, a nie stać na środku toru w miejscu, gdzie jeżdżą pociągi i to z prędkością 80 km/h
– czytamy w mediach społecznościowych na profilu Maszynista Łuki-007.
Interwencja służb i reakcja na miejscu
Jak informuje rzeszowski oddział Gazety Wyborczej, maszynista, dostrzegając sytuację, niezwłocznie powiadomił dyżurnego ruchu w Tarnowcu, który z kolei wezwał funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Po przybyciu na miejsce torowisko było już puste. Jak wyjaśnił w rozmowie z Gazetą Wyborczą Komendant Komendy Regionalnej SOK w Przemyślu Zdzisław Partyka, w pobliskiej wsi zauważono kilka osób w pomarańczowych kamizelkach, jednak nie było podstaw do ich legitymowania.
Okazało się, że były to osoby z Koła Łowieckiego „Jarząbek” w Jaśle. Polowanie było legalnie zgłoszone w Urzędzie Gminy w Tarnowcu
– przekazał Gazecie Wyborczej Zdzisław Partyka.
Portal Rynek Kolejowy informuje, że maszynista, w reakcji na nagłą obecność ludzi na torach, zwolnił pociąg do bezpiecznej prędkości. Nie było konieczności wdrażania hamowania awaryjnego, a pasażerowie nie odczuli żadnych negatywnych skutków tego incydentu.
Incydent rodzi pytania o bezpieczeństwo w rejonach, gdzie aktywność człowieka w przyrodzie – w tym polowania – krzyżuje się z ruchem kolejowym. Linia nr 108 jest jednym z głównych ciągów komunikacyjnych w regionie, a pociągi na tym odcinku poruszają się z prędkością sięgającą 80 km/h.
Komentarze (0)