Niedziela, 5 stycznia, w Myśliborzu pod Opatowem (województwo łódzkie), to dzień, który na zawsze pozostanie w pamięci uczestników kuligu. Grupa kilkuosobowych przyjaciół, chcąc skorzystać z zimowej aury, postanowiła zorganizować zabawę. Przyczepili sanki do samochodu osobowego i ruszyli w stronę drogi leśnej. Zabawa, która początkowo miała przynieść radość, zakończyła się tragedią.
Wszystko wydarzyło się kilka minut przed godziną 17:00. Na jednej z lokalnych dróg, 25-letni mężczyzna nie zdołał utrzymać kontroli nad sankami i uderzył w przydrożne drzewo. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Mimo wysiłków ratowników, młody mężczyzna nie przeżył wypadku.
Zatrzymany kierowca i badania substancji odurzających
Po tragicznym wypadku, policja zatrzymała 22-letniego kierowcę samochodu, który brał udział w kuligu. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Jednak po zdarzeniu, funkcjonariusze pobrali również próbkę krwi, by sprawdzić, czy kierowca nie znajdował się pod wpływem substancji odurzających. W kuligu uczestniczyło 9-10 osób, a wszyscy byli pełnoletni.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.