reklama
reklama

Miała być zabawa na kuligu. Doszło do ogromnej tragedii

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Facebook/OSP KSRG Żarnów

Miała być zabawa na kuligu. Doszło do ogromnej tragedii - Zdjęcie główne

Doszło do ogromnej tragedii | foto Facebook/OSP KSRG Żarnów

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

AktualnościChoć tragiczne wydarzenie nie miało miejsca w Bieszczadach, publikujemy tę historię ku przestrodze. Zimowa zabawa, która miała przynieść radość, zakończyła się tragedią. Podczas kuligu, organizowanego przez grupę młodych ludzi, doszło do wypadku, w wyniku którego jeden z uczestników zginął.
reklama

Niedziela, 5 stycznia, w Myśliborzu pod Opatowem (województwo łódzkie), to dzień, który na zawsze pozostanie w pamięci uczestników kuligu. Grupa kilkuosobowych przyjaciół, chcąc skorzystać z zimowej aury, postanowiła zorganizować zabawę. Przyczepili sanki do samochodu osobowego i ruszyli w stronę drogi leśnej. Zabawa, która początkowo miała przynieść radość, zakończyła się tragedią.

Wszystko wydarzyło się kilka minut przed godziną 17:00. Na jednej z lokalnych dróg, 25-letni mężczyzna nie zdołał utrzymać kontroli nad sankami i uderzył w przydrożne drzewo. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Mimo wysiłków ratowników, młody mężczyzna nie przeżył wypadku.

Zatrzymany kierowca i badania substancji odurzających

Po tragicznym wypadku, policja zatrzymała 22-letniego kierowcę samochodu, który brał udział w kuligu. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Jednak po zdarzeniu, funkcjonariusze pobrali również próbkę krwi, by sprawdzić, czy kierowca nie znajdował się pod wpływem substancji odurzających. W kuligu uczestniczyło 9-10 osób, a wszyscy byli pełnoletni.

reklama

Zimowa zabawa, która jest nie tylko niebezpieczna, ale i nielegalna

Organizowanie kuligu na drogach publicznych to nie tylko nieodpowiedzialność, ale także łamanie prawa. Tego typu zabawy mogą skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi, a ich uczestnicy narażają się na spore mandaty i punkty karne. Zgodnie z przepisami, prowadzący pojazd, który ciągnie sanki na drodze publicznej, może zostać ukarany mandatem w wysokości 300 złotych oraz 10 punktami karnymi. Jednak konsekwencje mogą być o wiele poważniejsze – w przypadku wypadku, którego skutkiem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu lub śmierć, sprawcy grozi kara pozbawienia wolności nawet do 8 lat.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo