Bieszczadzka Grupa Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego ma za sobą kolejny pracowity czas. Od stycznia bieżącego roku, ratownicy przeprowadzili 32 akacje poszukiwawcze, w których pomogli 50 osobom. Statystyki z 2024 roku pokazują zarówno efektywność, jak i skalę wyzwań, z jakimi mierzą się ratownicy. Ich zaangażowanie oraz profesjonalizm pozwalają turystom i mieszkańcom Bieszczad czuć się pewniej, nawet w najbardziej kryzysowych sytuacjach.
Spośród 32 przeprowadzonych akcji, 27 zakończyło się odnalezieniem osoby żywej, a dwie kolejne – odnalezieniem ciała poszukiwanego. W trzech przypadkach poszukiwania musiały zostać zawieszone bez odnalezienia zaginionej osoby. Statystyki te pokazują, jak złożona i nieprzewidywalna jest praca ratowników GOPR.
Przyczyny zaginięć
Najczęstsze powody zgłoszeń poszukiwań to:
- Zabłądzenie – 13 przypadków,
- Zaginięcie zgłoszone przez osoby trzecie – 8 przypadków,
- Próby samobójcze – 4 przypadki.
Nie brakowało także sytuacji, które dotyczyły zaginięcia grzybiarzy (3 akcje), zbieracza poroży (1 akcja) czy osób, które celowo unikały odnalezienia.
Ogromne zaangażowanie ratowników
Każda z akcji wymagała zaangażowania licznych ratowników oraz poświęcenia znacznej ilości czasu. Łącznie w działaniach wzięło udział 330 ratowników, którzy spędzili na poszukiwaniach ponad 109 godzin. W 2024 roku goprowcy coraz częściej korzystali z nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Psy ratownicze były używane w sześciu akcjach, a drony w dziewięciu – oba te narzędzia pomogły w odnalezieniu zaginionych w jednym przypadku każda. Mimo postępu technologicznego, podstawą skutecznych działań pozostaje ludzki profesjonalizm i determinacja.
Komentarze (0)