Kultura wyższa po raz kolejny w sposób niezwykle wyraźny i znaczący zagościła na deskach Bieszczadzkiego Domu Kultury w Lesku. W niedzielne późne popołudnie sala widowiskowa BDK wypełniła się niemal do ostatniego miejsca, gromadząc bardzo licznie mieszkańców. Wszystko to wydarzyło się za sprawą gościnnego występu profesjonalnego zespołu Teatru im. Wandy Siemaszkowej z Rzeszowa.
Rzeszowska instytucja kulturalna przywiozła dla leskiej publiczności klasyczną komedię „Mąż i żona” autorstwa Aleksandra Fredry. Wydarzenie to zostało zorganizowane i zrealizowane w ramach cyklicznego projektu Sceny Wędrownej Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, którego strategicznym celem jest przybliżanie profesjonalnych i stojących na najwyższym poziomie artystycznym produkcji teatralnych widzom z mniejszych ośrodków w całym regionie.
Małżeńskie perypetie i ponadczasowa sztuka Fredry
Sztuka „Mąż i żona” to porywająca komedia, w której węzłowe tematy miłości, zazdrości, lojalności oraz wzajemnego zaufania tworzą niezwykle dynamiczną, misterną i wprost wybuchową strukturę fabularną. Aleksander Fredro w sposób niezwykle uniwersalny, a zarazem pełen wyrafinowanego humoru ukazał w swoim dziele codzienne życie polskiej szlachty oraz obyczaje i konwenanse społeczne właściwe dla epoki, w której tworzył. Mimo że autor napisał ten ikoniczny tekst dramaturgiczny niemal dwa wieki temu, ukazane w nim postacie mierzą się z problemami, które dla współczesnego odbiorcy pozostają zaskakująco znajome i czytelne. Choć na przestrzeni stuleci nieuchronnie zmianie uległy czasy, stroje oraz obowiązujące obyczaje, to fundamentalne ludzkie emocje, motywacje i cała dynamika relacji międzyludzkich zachowały swój pierwotny, niezmienny charakter.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Fabuła spektaklu stanowi pełną humoru i zaskakujących zwrotów akcji podróż przez skomplikowany świat małżeńskich perypetii. Sztuka skrupulatnie śledzi losy czterech kluczowych postaci: hrabiego Wacława, jego żony Elwiry, ich wspólnego serdecznego przyjaciela Alfreda oraz sprytnej pokojówki Justysi. Całość tego klasycznego dzieła, niezwykle obfita w błyskotliwe dialogi i wyraziste kreacje aktorskie, precyzyjnie balansuje pomiędzy absurdalnymi, komediowymi sytuacjami a wciąż aktualnymi tematami związanymi bezpośrednio z miłością, lojalnością, wzajemnym zrozumieniem i zaufaniem w związku.
Twórczość Fredry staje się tym samym uniwersalnym zwierciadłem, w którym współczesny widz, niezależnie od wieku czy doświadczeń, wciąż może się z wielką łatwością i refleksją przeglądać.
Realizacja reżyserska i odbiór publiczności
Za przygotowanie inscenizacji, dopracowaną w każdym szczególe reżyserię oraz opracowanie muzyczne zaprezentowanego w Lesku spektaklu odpowiadał uznany reżyser Marcin Sławiński. Przemyślana koncepcja reżyserska oraz precyzyjnie dobrana oprawa muzyczna nadały całemu widowisku odpowiednie, żywe tempo, pozwalając w pełni wybrzmieć ponadczasowemu Fredrowskiemu słowu i ujawnić pełną głębię aktorskiego kunsztu.
Zaprezentowany na scenie Bieszczadzkiego Domu Kultury poziom artystyczny spotkał się z wyjątkowo gorącym, entuzjastycznym i pełnym uznania przyjęciem ze strony licznie zgromadzonej widowni. Wszyscy zgromadzeni w sali byli szczerym zachwyceni zarówno samą sztuką, jak i bezpośrednim obcowaniem z kulturą wyższą, jaką reprezentuje profesjonalny teatr rzeszowski.
Komentarze (0)