Król puszczy wraca na swoje tereny
W Bieszczady żubry trafiły w latach 60. Jak informują Lasy Państwowe:
"Pierwsze żubry trafiły w Bieszczady w 1963 roku, do zagrody aklimatyzacyjnej w Nadleśnictwie Stuposiany. Wiosną 1964 roku wypuszczono je na wolność. Początkowe stado liczyło 17 sztuk. Dziś populacja jest jedną z największych w Europie".
Od tej pory liczba żubrów w Bieszczadach cały czas rośnie. Dotyczy to dziko żyjących zwierząt. W połowie marca 2026 roku leśnicy z bieszczadzkich nadleśnictw przeprowadzili coroczny spis. Wyniki wskazują wyraźny wzrost populacji. Jak informują Lasy Państwowe:
"Marcowa inwentaryzacja wykazała 880 osobników po polskiej stronie gór i 60 po stronie słowackiej. To o 100 żubrów więcej niż rok temu".
Najwięcej żubrów żyje na terenie Nadleśnictwa Baligród - to 392 żubry w 14 stadach.
Dane te potwierdzają ogromny wzrost demograficzny wśród żubrów. Każdy, kolejny spis wykazuje wyraźny wzrost liczebności stad, a tegoroczne wyniki są rekordowe.
W Bieszczadach rośnie liczba dziko żyjących żubrów, zdj. lasy.gov.pl, E.Scelina
Dlaczego żubry kochają Bieszczady?
Bieszczady oferują żubrom to, czego potrzebują najbardziej: przestrzeń, spokój i różnorodność pokarmu. Rozległe kompleksy leśne, niewielka gęstość zaludnienia oraz stosunkowo mała ingerencja człowieka sprawiają, że zwierzęta mogą funkcjonować niemal jak w naturalnym środowisku.
W okresie letnim żubry mają dostęp do świeżej roślinności na polanach i łąkach. Zimą schodzą niżej, w doliny, gdzie łatwiej im znaleźć pożywienie i schronienie.
Co ważne, Bieszczady zapewniają również odpowiednią izolację. Żubry nie są tu tak intensywnie narażone na kontakt z człowiekiem jak w innych regionach Europy. Dzięki temu zachowują bardziej naturalne zachowania, co ma ogromne znaczenie dla długoterminowej ochrony gatunku.
Co wpływa na wzrost liczby żubrów w Bieszczadach?
Dynamiczny przyrost to efekt kilku czynników. Przede wszystkim są to bardzo dobre warunki środowiskowe dla żubrów w Bieszczadach oraz skuteczna ochrona i monitoring prowadzony przez leśników oraz przyrodników. Istotne znaczenia ma także naturalna zdolność żubrów do rozmnażania się w sprzyjających warunkach. Leśnicy wskazują, że obecnie samice regularnie mają młode, a wskaźniki przeżywalności są bardzo dobre.
Wzrost populacji nie jest jednak równomierny. W niektórych rejonach Bieszczadów liczba żubrów rośnie szybciej niż w innych, co prowadzi do powstawania bardzo licznych stad. To zjawisko zaczyna mieć znaczenie nie tylko przyrodnicze, ale i społeczne. Eksperci zwracają uwagę na zagrożenia związane z przegęszczeniem i chorobami zakaźnymi.
Wyzwania związane z dużą populacją
Choć wzrost populacji żubrów jest ogromnym sukcesem, jednak niesie ze sobą również poważne wyzwania. Najważniejszym z nich jest przegęszczenie. Leśnicy podkreślają, że może to powodować szkody w lasach i uprawach rolnych. Zwierzęta coraz częściej zapuszczają się na pola uprawne, niszcząc plony i powodując straty dla rolników. To rodzi napięcia i dowodzi, że współistnienie człowieka i dzikiej przyrody wymaga odpowiedniego zarządzania. Jak informują Lasy Państwowe problem przegęszczenia to także większe ryzyko rozwoju chorób:
Przegęszczenie populacji przede wszystkim zwiększa ryzyko chorób, takich jak gruźlica czy telazjoza. Na tę ostatnią co roku zapada kilkadziesiąt żubrów. Część chorych osobników pada lub staje się łatwą zdobyczą drapieżników.
Żubry pod stałą kontrolą
Aby utrzymać populację w dobrej kondycji konieczne jest jej stałe monitorowanie. Leśnicy i naukowcy regularnie przeprowadzają spisy, analizują strukturę stad oraz obserwują zdrowie poszczególnych osobników. Dzięki temu możliwe jest śledzenie ich migracji i szybkie reagowanie na potencjalne zagrożenia.
Eksperci coraz częściej mówią też o potrzebie tworzenia nowych ostoi i rozpraszania stad. Dzięki temu można zmniejszyć ryzyko przegęszczenia i ograniczyć konflikty z człowiekiem. Możliwe jest również przenoszenie części osobników do innych regionów Polski lub Europy.
Żubry coraz bliżej ludzi
Wraz ze wzrostem liczby żubrów rośnie liczba sytuacji, w których zwierzęta pojawiają się w pobliżu ludzkich osiedli. Coraz częściej można je spotkać w okolicach dróg, wsi czy terenów rolniczych.
Dla wielu osób to niezwykłe przeżycie: zobaczyć króla puszczy na własne oczy. Ale takie spotkania mogą być niebezpieczne, ponieważ żubr jest zwierzęciem dzikim, które w sytuacji zagrożenie może zachować się nieprzewidzianie. Dlatego ważne jest zachowanie odpowiedniej odległości i niepodejmowanie prób zbliżania się do zwierząt.
Bieszczady stały się prawdziwym królestwem żubra. To efekt pracy ekspertów i dbałości leśników. Oraz dowód na to, że nawet gatunek stojący na skraju zagłady może powrócić i rozwijać się w sprzyjających warunkach. Jednak sukces ten niesie ze sobą odpowiedzialność. W najbliższych latach istotne będzie znalezienie równowagi między ochroną żubrów a potrzebami ludzi.
Komentarze (0)