To jak z tymi lasami? Chronimy czy niszczymy?

Wczoraj (22 kwietnia) Nadleśnictwo Stuposiany wydało komunikat o zniszczeniach jakie powstały w pobliżu obozu aktywistek Wilczyce. 

Więcej o powodach ich pobytu w Bieszczadach możesz przeczytać w tym artykule. 

Niestety skala zniszczeń jest na tyle poważna, że Nadleśnictwo Stuposiany musiało drogę zamknąć. Koszty naprawy oszacowano na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Szlak ten jest ścieżką turystyczną służącą uprawianiu turystyki górskiej, konnej i rowerowej.

Ponadto szokującym jest fakt, że uszkodzono szlak, który jest również drogą służbową. Wykorzystywana przez bieszczadzki GOPR, służby ratunkowe i Straż Graniczną do wykonywania codziennych obowiązków w celu chronienia nas wszystkich. Pytanie – czemu i komu mają służyć takie akty wandalizmu? Niewątpliwie było to umyślne zniszczenie, bez wyraźnego powodu, mienia mającego służyć nam wszystkim.

W związku z tym, że zbliża się pierwszy weekend majowy i najazd turystów na Bieszczady mamy nadzieję, że nadleśnictwo szybko upora się z problemem i naprawi drogę. Bez wątpienia będą chętni żeby skorzystać z atrakcji Nadleśnictwa, między innymi Pokazowej Zagrody Żubrów. Trzymamy kciuki.