Luty to miesiąc, w którym w górach wciąż panują niskie temperatury, a przyroda wydaje się być w uśpieniu. Tegoroczna zima jest jednak nietypowa – choć mrozy sięgają nawet -12 stopni Celsjusza, w niższych partiach Bieszczadów śnieg całkowicie zniknął. To sprawia, że pierwsze oznaki nadchodzącej wiosny pojawiają się wyjątkowo wcześnie. Leśnicy z Nadleśnictwa Stuposiany poinformowali, że wawrzynek wilczełyko zaczął już kwitnąć. To dość wczesne kwitnienie, które zazwyczaj przypada na marzec, jednak w tym roku z powodu sprzyjających warunków roślina zakwitła już w pierwszej połowie lutego.
Fot. Facebook/Nadleśnictwo Stuposiany, Lasy Państwowe
Piękno i niebezpieczeństwo w jednym
Wawrzynek wilczełyko to gatunek krzewu należący do rodziny wawrzynkowatych. Występuje w całej Europie, na Syberii, w Azji Mniejszej oraz na Kaukazie. W Polsce jest rośliną stosunkowo rzadką, choć można go spotkać w lasach liściastych i mieszanych, zwłaszcza na południu kraju. Jego najbardziej charakterystyczną cechą są intensywnie różowe, rzadziej białe, pachnące kwiaty, które rozwijają się jeszcze przed pojawieniem się liści. Dzięki temu wśród bezlistnych drzew i krzewów wawrzynki są łatwe do zauważenia. Oprócz walorów estetycznych, roślina pełni ważną rolę ekologiczną – jej kwiaty dostarczają pierwszego wiosennego pokarmu pszczołom i motylom, a owoce stanowią pożywienie dla ptaków.Mimo swojego piękna, wawrzynek jest jedną z trujących roślin w polskiej florze. Cała roślina zawiera silnie toksyczne substancje – mezereinę i dafninę. Spożycie zaledwie kilku owoców może doprowadzić do poważnego zatrucia, a w skrajnych przypadkach – do śmierci. Niebezpieczny jest również sam kontakt z rośliną – jej sok może powodować silne podrażnienia skóry i błon śluzowych.
Miejsce sprzyjające wawrzynkowi
Choć wawrzynek występuje w różnych regionach Polski, Bieszczady są jednym z miejsc, gdzie można go spotkać częściej. Preferuje cieniste lasy liściaste i mieszane. Leśnicy podkreślają, że obecność wawrzynka to znak zdrowego ekosystemu leśnego. Roślina ta najczęściej rośnie w lasach bukowych, które są naturalnym siedliskiem dla wielu chronionych gatunków roślin i zwierząt.
Dlaczego w USA uznano go za roślinę inwazyjną?
Wawrzynek wilczełyko został introdukowany do Ameryki Północnej, gdzie szybko zaczął się rozprzestrzeniać poza kontrolą. W Polsce roślina ta jest rzadka i w wielu miejscach objęta ochroną, natomiast w Stanach Zjednoczonych uznano ją za gatunek inwazyjny. Powodem tego jest jej duża odporność i łatwość w rozmnażaniu się – w sprzyjających warunkach może zajmować coraz większe obszary, wypierając lokalne gatunki roślin. Amerykańscy naukowcy zwracają uwagę na fakt, że wawrzynek nie ma tam naturalnych wrogów, dlatego jego populacja rośnie w niekontrolowany sposób. Roślina ta może szybko opanowywać leśne tereny, co prowadzi do zmian w ekosystemie i negatywnie wpływa na rodzimą florę i faunę.
Ochrona i zagrożenia dla wawrzynka w Polsce
W Polsce wawrzynek wilczełyko przez wiele lat był objęty ścisłą ochroną. Od 2014 roku podlega ochronie częściowej, co oznacza, że jego zbiór i niszczenie są zabronione. Największym zagrożeniem dla tego gatunku jest działalność człowieka. Niektórzy nieświadomie zrywają gałązki kwitnącego wawrzynka jako ozdobę, nie zdając sobie sprawy, że roślina jest pod ochroną i może być niebezpieczna w kontakcie ze skórą. Innym problemem jest wykopywanie krzewów i przesadzanie ich do ogrodów – w warunkach domowych wawrzynek często nie przetrzymuje przesadzania i ginie.Kolejnym zagrożeniem jest zmniejszanie się powierzchni lasów liściastych, które są jego naturalnym siedliskiem. Wylesianie oraz zmiany w ekosystemie mogą doprowadzić do dalszego ograniczania populacji tej rośliny w Polsce.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.