reklama

Tam, gdzie kończy się las. Tajemnica połonin od wieków przyciąga ludzi w Bieszczady

Opublikowano:
Autor:

Tam, gdzie kończy się las. Tajemnica połonin od wieków przyciąga ludzi w Bieszczady - Zdjęcie główne
Opis: Połonina Wetlińska

Udostępnij na:
Facebook
Bieszczadzkie dziejeKiedy ktoś mówi „Bieszczady”, przed oczami od razu pojawiają się bezkresne przestrzenie, falujące trawy i wiatr hulający po górskich grzbietach. To właśnie połoniny stały się symbolem tych gór – dzikich, wolnych i nieco tajemniczych.
reklama

Połoniny to charakterystyczne dla Karpat Wschodnich zbiorowiska muraw alpejskich i subalpejskich, które wykształciły się ponad górną granicą lasu. W Polsce najczęściej kojarzone są właśnie z Bieszczadami, gdzie tworzą krajobraz niemal legendarny. Rozległe, trawiaste przestrzenie wyglądają naturalnie, ale człowiek od stuleci miał ogromny wpływ na ich kształt.

Dawni pasterze pojawiali się tutaj dużo wcześniej, niż mogłoby się wydawać. Badania paleobotaniczne pyłków roślin oraz odkrycia archeologiczne wskazują, że intensywna ingerencja w bieszczadzkie lasy rozpoczęła się już w późnej fazie kultur pradziejowych, około XXII wieku przed naszą erą. To wtedy przez karpackie szlaki zaczęły wędrować pierwsze grupy pasterzy, które wypalały fragmenty lasów, tworząc miejsca pod wypas zwierząt.

reklama

Z czasem działalność człowieka coraz mocniej zmieniała krajobraz. Szałaśnictwo, wycinanie zarośli i drzew, wypalanie lasów, koszenie traw czy wypas owiec i bydła sprawiły, że obszary bezleśne zaczęły się rozszerzać. Dzisiejsze połoniny są więc nie tylko dziełem natury, ale także efektem wielowiekowej obecności człowieka w górach. Ślady tej historii naukowcy odkrywają do dziś.

Ciekawa jest również sama nazwa. „Połonina” to słowo pochodzenia wschodniosłowiańskiego, zapożyczone z języka rusińskiego. Oznacza miejsce „płone” – puste, nieużyteczne, nienadające się do uprawy roli. Co ciekawe, w językach południowosłowiańskich, między innymi słoweńskim i bułgarskim, podobne słowo „planina” oznacza po prostu góry.

reklama

Dziś połoniny są jednym z największych skarbów Bieszczadów. Przyciągają turystów o każdej porze roku, zachwycają widokami i pozwalają poczuć przestrzeń, jakiej trudno szukać gdziekolwiek indziej w Polsce. Ale kiedy następnym razem ktoś stanie na górskim grzbiecie i spojrzy na falujące morze traw, warto pamiętać, że pod tym pięknem kryje się historia licząca tysiące lat.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo