Patrząc na czarno-białe zdjęcia schroniska w Siankach, trudno oprzeć się wrażeniu, że obcujemy z obrazem świata, który zniknął gwałtownie i bezpowrotnie. Fotografie te utrwaliły majestatyczną bryłę „Pałacu pod Hucułem” - symbolu przedwojennego rozmachu, luksusu i wiary w turystyczną przyszłość tej części Karpat. Choć polskie Sianki przestały istnieć w czerwcu 1946 roku, spalone i wyludnione w wyniku powojennych przesiedleń, pamięć o ich „złotych czasach” przetrwała właśnie dzięki tym kruchym, ale ważnym świadectwom.
Od XVI-wiecznej osady do nowoczesnej stacji
Historia Sianek sięga znacznie głębiej niż czasy narciarskiego rozkwitu. Wieś została założona około 1565 roku przez Barbarę z Herbertów, wdowę po Piotrze Kmicie. Przez wieki osada należała do rodów Tarłów, Zatwarnickich i Czarnieckich, by od XVIII wieku przejść w ręce rodziny Stroińskich, ostatnich właścicieli Sianek. Prawdziwy przełom nastąpił jednak w latach 1903-1906, kiedy przez Przełęcz Użocką poprowadzono linię kolejową łączącą Użhorod z Samborem.
Budowa stacji kolejowej stała się katalizatorem rozwoju turystyki. Już w marcu 1907 roku odnotowano tu historyczne wejścia narciarskie lwowskich turystów na Opołonek. Dzięki dogodnemu połączeniu wieś dynamicznie się zaludniała - pod koniec lat 30. liczyła już około 1500 stałych mieszkańców, a baza noclegowa mogła przyjąć nawet 2000 gości.
Schronisko w Siankach w 1936 roku, zdj. autor nieznany / „Wschód” nr 5 z 10 marca 1936 r., Wikimedia Commons
Inna fotografia Schroniska PTN w Siankach, 1938 r., zdj. autor nieznany, „Wschód” 76/1938, Wikimedia Commons
„Pałac pod Hucułem” - luksus w cieniu Karpat
Najbardziej spektakularną budowlą Sianek było schronisko zainicjowane przez Przemyskie Towarzystwo Narciarzy. Prace rozpoczęto w 1934 roku, a uroczyste otwarcie nastąpiło 1 marca 1936 roku. Choć wzniosło je PTN, obiekt ze względu na ciążące zobowiązania finansowe został zakupiony przez Ligę Popierania Turystyki, która wydzierżawiła go Polskiemu Związkowi Narciarskiemu, a ten oddał go z powrotem w zarząd PTN. Dlatego w dokumentach z epoki funkcjonuje on zarówno jako Hotel Turystyczny LPT, jak i Dom Turystyczno-Narciarski PTN.
Inwestycja kosztowała aż 180 tysięcy złotych. Budynek, dzieło huculskich cieśli, był w pełni nowoczesny: posiadał elektryczność, centralne ogrzewanie, bieżącą ciepłą wodę oraz telefony. Choć początkowo oferował 150-200 miejsc, po pełnym wykończeniu wzrosło to do 240 łóżek. Ze względu na ten niespotykany, jak na tamte lata, przepych, lokalna prasa żartobliwie nazywała go „Pałacem pod Hucułem”.
Wnętrza urządzono z dbałością o detale: majstrowie z Żabiego ozdobili ściany i sufity rzeźbieniami oraz inkrustacjami z paciorków. W jadalni każde krzesło posiadało indywidualny ornament ludowy, a w centralnym punkcie znajdował się majolikowy portret Józefa Piłsudskiego oraz cenna ceramika huculska.
Wnętrze schroniska PTN w Siankach, 1937 r., zdj. autor nieznany, Narodowe Archiwum Cyfrowe
Wnętrze schroniska PTN/LPT w Siankach, lata 1935-1938, zdj. autor nieznany, Biblioteka Narodowa/Polona, Wikimedia Commons
Sportowa stolica Bieszczadów
Sianki były sercem narciarstwa wyczynowego i amatorskiego. Gospodarzem schroniska był Julian Kolankowski, pedagog i zasłużony działacz turystyczny z Przemyśla. Infrastruktura sportowa kurortu obejmowała: skocznię narciarską i tor saneczkowy, korty tenisowe oraz boiska do siatkówki i koszykówki, a także około 140 km wytyczonych tras narciarskich, znakowanych z inicjatywy PTN.
W marcu 1936 roku Sianki gościły pierwsze narciarskie Mistrzostwa Polski klubów robotniczych. Oprócz luksusowego hotelu LPT, w miejscowości działało schronisko UWFiPW (oferowało 60 miejsc), stacja turystyczno-narciarska Genowefy Stefańskiej oraz dom Kolonii Wakacyjnych.
Tragiczny finał i dziedzictwo
Kres świetności położyła II wojna światowa, która podzieliła wieś granicą na Sanie. Schronisko PTN spłonęło podczas działań wojennych. Polska część Sianek została ostatecznie unicestwiona 2 czerwca 1946 roku, kiedy wysiedlono mieszkańców, a zabudowania spalono.
Dziś teren ten należy do Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Po dawnym kurorcie pozostały jedynie fundamenty dworu Stroińskich, cmentarz z „Grobem Hrabiny” (Klary i Franciszka Stroińskich) oraz ruiny cerkwi pw. św. Stefana.
Jedną z nielicznych pamiątek po tamtych czasach jest spektakularna trasa kolei zakarpackiej (po stronie ukraińskiej), licząca na 18-kilometrowym odcinku 6 tuneli i 27 wiaduktów, którą turyści do dziś nazywają „elektryczką”.
Sianki pozostają symbolem utraconego, bieszczadzkiego świata, który z luksusowego kurortu stał się niemą doliną. Patrząc na czarno-białe zdjęcia możemy jedynie próbować odnaleźć w wyobraźni zarys imponującej wieży i gwar narciarzy, którzy niegdyś wypełniali werandy schroniska. Schronisko PTN pozostaje wspaniałą, choć bolesną pamiątką po bieszczadzkim Eldorado, które z nowoczesnego centrum sportów zimowych stało się pustą, choć wciąż magiczną doliną.
Źródła:
- Bieszczadzki Park Narodowy, Konserwacja podmurówki nieistniejącego dworu Stroińskich dawnych właścicieli Sianek (dokumentacja zapytania ofertowego w ramach Rządowego Programu Odbudowy Zabytków), 2024.
- Bogdziewicz Ryszard, Schroniska karpackie od Beskidu Śląskiego do Czarnohory w latach 1874-1945, Lublin 2012.
- Metadane i opisy archiwalnych fotografii z czasopisma „Wschód” (nr 76/1938) oraz Narodowego Archiwum Cyfrowego.
- Informacyjny kalendarz narciarski na sezon 1937–1938, Kraków: Polski Związek Narciarski, 1937.
- „Turysta Polski”, nr 10, październik 1935.
Komentarze (0)