Lama i tajemniczy totem - historie z dawnej Połoniny Wetlińskiej
Wspomnienie lamy spacerującej po bieszczadzkich połoninach nie jest jedynie turystyczną legendą. To fakt, ściśle związany z postacią Urszuli Pińczuk, która przejęła schronisko jesienią 1975 roku i zarządzała nim przez ponad dekadę. W tamtym czasie, czyli niemal dokładnie pół wieku temu, na Połoninie Wetlińskiej rzeczywiście zamieszkała lama.
Obecność lamy na Połoninie Wetlińskiej potwierdzają nie tylko wspomnienia turystów i relacje dawnych gospodarzy schroniska, ale także zachowane fotografie z końca lat 70., na których widoczna jest lama Iwan - jeden z najbardziej charakterystycznych "mieszkańców" dawnej Chatki Puchatka.
Zwierzę to, wraz z towarzyszącym mu osłem i koniem, nie pełniło jedynie roli maskotki. W surowych warunkach, gdzie brakowało prądu i bieżącej wody, zwierzęta te aktywnie pomagały gospodyni w codziennych trudach.
Tajemniczy "ludzik" i totem z siekierą
Pytanie czytelnika o "wielkiego, drewnianego ludzika" może odnosić się do specyficznego elementu wystroju, który przez lata pełnił rolę symbolicznego strażnika obiektu. Zanim schronisko zyskało oficjalną nazwę "Chatka Puchatka", wędrowcy określali je mianem "schroniska pod wiszącą siekierą".
Wynika to z faktu, że w tamtym czasie przed wejściem stworzono coś na kształt totemu - a dokładnie była to deska z napisem, przy której zawieszono siekierę. Ten charakterystyczny, drewniany element był dokumentowany na zdjęciach już w 1960 roku i dla wielu turystów mógł zapisać się w pamięci właśnie jako niezwykła, drewniana figura lub "ludzik". Wspomina o tym w swojej książce Edward Marszałe (Edward Marszałek, Lutek, co miał szałas na Połoninie, Wydawnictwo Ruthenus, Krosno 2020).
Królestwo zwierząt pod szczytem
Lama była tylko częścią większej, zwierzęcej rodziny, która współtworzyła klimat Wetlińskiej. Legendarny gospodarz Lutek Pińczuk oraz jego partnerka Dorota Nowosielska żyli w wielkiej zażyłości z naturą. Wśród ich podopiecznych znajdowali się też koń Karo oraz jeleń Filip.
Koniec pewnej epoki
Dziś dawna, kamienno-drewniana Chatka Puchatka już nie istnieje. Została zburzona, a w jej miejsce powstał nowoczesny obiekt turystyczny. Wraz z jej rozbiórką odeszły czasy "dawnych" Bieszczadów, w których na szczycie góry można było spotkać egzotyczną lamę, a przed wejściem wisiała symboliczna siekiera.
Mimo zmian i upływu czasu wspomnienia o niezwykłych mieszkańcach połoniny pozostają żywe wśród turystów.
Źródła:
- Bieszczadzki Park Narodowy, Schron Chatka Puchatka, Ustrzyki Górne 2024, strona internetowa bdpn.gov.pl
- Edward Marszałek, Lutek, co miał szałas na Połoninie, Wydawnictwo Ruthenus, Krosno 2020.
Komentarze (0)