Do zdarzenia, które na długi czas wyłączyło pojazd z użytkowania, doszło 3 maja 2024 roku. Ratownicy Grupy Bieszczadzkiej GOPR otrzymali wtedy zgłoszenie o nagłym zatrzymaniu krążenia u turysty, znajdującego się na żółtym szlaku prowadzącym z Wetliny na Przełęcz Orłowicza. Czas w takich sytuacjach odgrywa kluczową rolę. Czterech ratowników z Rejonowej Stacji Ratownictwa w Cisnej natychmiast ruszyło na miejsce, korzystając z pojazdu uprzywilejowanego. Niestety, w trakcie dojazdu doszło do wypadku komunikacyjnego z udziałem ich Land Rovera.
Choć najważniejsze było to, że ratownikom oraz innym uczestnikom zdarzenia nie stało się nic poważnego, sam pojazd uległ niemal całkowitemu zniszczeniu. Mimo tego ratownicy z Wetliny dotarli do poszkodowanego, a na miejsce wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Niestety, życia mężczyzny nie udało się uratować.
Uszkodzony pojazd i nowe wyzwania
Wypadek z 3 maja uwidocznił, jak ogromne znaczenie mają sprawne i niezawodne pojazdy w pracy ratowników górskich. W trudnym, często niedostępnym terenie Bieszczad, odpowiedni sprzęt decyduje o czasie dotarcia do poszkodowanego i bezpieczeństwie samych ratowników. Uszkodzenia Land Rovera były na tyle poważne, że samochód wymagał kosztownego i kompleksowego remontu. Bez niego pojazd nie mógłby wrócić do swojej podstawowej roli – zapewniania szybkiego i bezpiecznego transportu zespołów ratowniczych.Proces przywrócenia pojazdu do służby okazał się długi i wymagający. Jak podkreślają ratownicy, był to czas intensywnych działań, poszukiwania środków oraz wsparcia ze strony społeczności. Kluczowym elementem była zbiórka przeprowadzona na portalu zrzutka.pl, dzięki której udało się zebrać 109 745 złotych. Był to wyraźny sygnał, jak duże poparcie i zrozumienie dla pracy GOPR okazali darczyńcy.
Fot. Facebook/GOPR Bieszczady
Naprawy pojazdu podjęła się profesjonalna ekipa Land Rover Team Wrocław/Długołęka. Całkowity koszt remontu wyniósł 172 200 złotych. Brakującą część kwoty (62 455 złotych) ratownikom udało się pozyskać dzięki wsparciu programu Pomoc to Moc – społeczna odpowiedzialność PZU.
Komentarze (0)