Do wypadku doszło około godziny 07:30 na oblodzonym łuku drogi w kierunku Wołosatego. Autokar przewożący grupę turystów zmierzających na Tarnicę wypadł z trasy, przewrócił się na bok i zablokował ruch na drodze wojewódzkiej. Kierowca pojazdu był trzeźwy, jednak dokładne przyczyny wypadku nadal są ustalane przez policję.
Skoordynowana akcja ratunkowa
Na miejsce zdarzenia zadysponowano aż dziewięć zastępów straży pożarnej z powiatu bieszczadzkiego, 10 zespołów ratownictwa medycznego, ratowników Bieszczadzkiej Grupy GOPR, funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, policję oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ze względu na trudne warunki atmosferyczne śmigłowiec musiał lądować w miejscowości Czarna, skąd przetransportowano jednego z pacjentów do szpitala w Krośnie.
Na miejscu przeprowadzono triaż – priorytetowe działania w takich zdarzeniach masowych. Poszkodowani zostali podzieleni według stanu obrażeń i kolejności potrzebnej pomocy. Wszyscy pasażerowie byli przytomni, co ułatwiło akcję ratunkową. Dzięki dobrej koordynacji działań przez Dyspozytornię Medyczną w Rzeszowie oraz zaangażowaniu służb, wszyscy wymagający hospitalizacji zostali przewiezieni do szpitali w Ustrzykach Dolnych, Lesku, Sanoku, Brzozowie i Przemyślu.
Fot. Facebook/Ochotnicza Straż Pożarna Lutowiska
Brygadier Emil Szmyd, komendant powiatowy PSP w Ustrzykach Dolnych, osobiście nadzorował działania strażaków. Ratownicy GOPR oraz druhowie OSP z Lutowisk i Czarnej wspierali poszkodowanych, a strażacy z JRG Ustrzyki Dolne zajmowali się ewakuacją pasażerów z autokaru. Strażacy i ratownicy udzielili wszystkim poszkodowanym pomocy przedmedycznej, a osoby z lekkimi obrażeniami pozostawały pod opieką w wyznaczonej strefie pomocy.
Wycieczka przerwana przed celem
Grupa turystów, dla której zorganizowano wycieczkę przez oddział PTTK z Krosna, miała tego dnia zdobyć Tarnicę – najwyższy szczyt po polskiej stronie Bieszczadów. Niestety, zdarzenie pokrzyżowało ich plany, a wycieczka zakończyła się przedwcześnie.
Apel o ostrożność na bieszczadzkich drogach
Trudne warunki pogodowe w Bieszczadach przypominają o konieczności zachowania szczególnej ostrożności. Oblodzone i kręte drogi stwarzają zagrożenie zarówno dla samochodów osobowych, jak i większych pojazdów, takich jak autokary. Służby apelują o rozsądek i dostosowanie prędkości do panujących warunków, zwłaszcza na mniej uczęszczanych trasach.
Komentarze (0)