Kapliczka pamięci w Cisnej to miejsce, które na stałe wpisało się w krajobraz Bieszczadów. Odsłonięta 15 sierpnia 2008 roku, od samego początku miała niezwykły, uniwersalny charakter. Została poświęcona przez duchownych zarówno obrządku rzymskokatolickiego, jak i greckokatolickiego, co podkreślało jej otwartość na różne tradycje i światopoglądy. Na słupie kapliczki zawisło 27 tabliczek z nazwiskami ludzi, którzy mieli szczególny wpływ na Bieszczady – artystów, poetów, miłośników gór i tych, którzy pozostawili po sobie niezatarty ślad w historii regionu. Wśród nich znaleźli się między innymi Majster Bieda, Andrzej Wasielewski „Jędrek Połonina”, Zdzisław Rados czy Janusz Zubow.
Z czasem kapliczka stała się centralnym punktem corocznych Zakapiorskich Zaduszek – uroczystości gromadzących mieszkańców, turystów i wszystkich, którzy czuli się związani z Bieszczadami. Przez 16 lat była miejscem zadumy, spotkań i przypomnienia o tych, którzy odeszli, ale wciąż żyją w pamięci ludzi kochających góry.
Fot. Kamil Mielnikiewicz (listopad 2024)
Siły natury wystawiły ją na próbę
Choć kapliczka przez lata była pod opieką lokalnej społeczności, to czas i siły natury zrobiły swoje. Po śmierci Ryszarda Szocińskiego – barda Atamani Bieszczadzkiej i jednego z opiekunów miejsca – zaczęła stopniowo tracić swój dawny blask. Jesienią 2024 roku wyjątkowo silna wichura dokonała poważnych zniszczeń. Podmuchy wiatru uszkodziły konstrukcję, która została niemal całkowicie wyłamana z podstawy. Obawiając się dalszych strat, mieszkańcy podjęli decyzję o demontażu kapliczki i zabezpieczeniu jej elementów.Dziś z pierwotnej struktury ocalał jedynie słup z tabliczkami, który nadal niesie ze sobą historię ludzi, którym to miejsce zostało poświęcone. Jednak sam słup to za mało, by kapliczka mogła odzyskać swój dawny charakter.
Nowa konstrukcja kapliczki do Cisnej
Plan renowacji zakłada wzmocnienie ocalałego słupa poprzez dodanie dwóch dodatkowych filarów, które zapewnią stabilność całej konstrukcji. Jednym z kluczowych elementów nowej kapliczki będzie także figura Chrystusa Frasobliwego, która symbolizuje refleksję, zadumę i siłę ducha.
Stary słup wymaga wsparcia przez dwa boczne słupy, na których będzie można umieszczać nowe tabliczki. To wsparcie wymaga specjalnych konstrukcji metalowych, żeby te trzy słupy tworzyły całość. Trzeba kupić i przystosować nową (stara) beczkę dębową po piwie. Zamówiona już jest u artysty rzeźbiarza kopia Chrystusa Frasobliwego z kapeluszem Zdzicha Pękalskiego, bo pierwotny został skradziony. Niezbędne będzie zabezpieczenie rzeźby, chroniące ją przed kolejną kradzieżą. Posadowienie tej trzysłupowej konstrukcji będzie wymagało wykonania nowego betonowego postumentu i uporządkowania terenu obok kapliczki
– czytamy.
Nie bez znaczenia jest również otoczenie kapliczki – teren wokół niej ma zostać uporządkowany, aby przywrócić temu miejscu jego dawny, symboliczny charakter.
Koszty i apel o wsparcie
Realizacja tych planów wiąże się jednak z koniecznością zebrania środków. Koszt odbudowy kapliczki oszacowano na około 10 tysięcy złotych. Dla wielu osób to niewielka suma, jednak dla lokalnej społeczności, która samodzielnie podejmuje się tego zadania, może stanowić spore wyzwanie.Dlatego organizatorzy odbudowy zwracają się do wszystkich, którym bliskie są wartości Bieszczadów, o wsparcie finansowe. Każda, nawet najmniejsza kwota, może przyczynić się do przywrócenia kapliczki do jej pierwotnej roli – miejsca pamięci, zadumy i refleksji nad przemijaniem.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.