reklama

Uderzył niedźwiedzia siekierą w głowę. Groźne spotkanie z drapieżnikiem [WIDEO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Uderzył niedźwiedzia siekierą w głowę. Groźne spotkanie z drapieżnikiem [WIDEO] - Zdjęcie główne
Autor: Grzegorz Łukacijewski (Lasy Państwowe), YouTube/Žilinak | Opis: Uderzał niedźwiedzia siekierą w głowę

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościNiebezpieczne sceny rozegrały się 21 marca w słowackiej Małej Fatrze. Mężczyzna podczas leśnej wędrówki natknął się na niedźwiedzia, który ruszył w jego kierunku. Próbował go odstraszyć i w tym celu sięgnął po siekierę. Incydent budzi kontrowersje – czy mężczyzna zachował się właściwie? Eksperci zwracają uwagę, że mogło do niego nie dojść, gdyby przestrzegano podstawowych zasad bezpieczeństwa.
reklama

Piątkowy spacer po Małej Fatrze w Słowacji, dla jednego z turystów okazał się bardzo niebezpieczny. Mężczyzna, poruszający się poza wyznaczonym szlakiem, natknął się na niedźwiedzia, który niespodziewanie ruszył w jego kierunku. Jak wynika z relacji poszkodowanego, najpierw próbował odstraszyć zwierzę krzykiem, następnie schronił się za drzewem i użył gazu pieprzowego. Kiedy to nie poskutkowało, chwycił za siekierę i dwukrotnie uderzył zwierzę, co ostatecznie skłoniło je do odwrotu. Całe zdarzenie zostało uchwycone przez fotopułapkę, co pozwoliło ekspertom szczegółowo przeanalizować przebieg incydentu. Co więcej, tego samego dnia w innym miejscu tego samego pasma górskiego doszło do poważniejszego ataku – niedźwiedź ranił jedną osobę, a drugą lekko poturbował.

Dlaczego doszło do ataku? Eksperci wskazują kluczowe błędy

Choć sytuacja wyglądała bardzo groźnie, specjaliści zwracają uwagę na istotne szczegóły, które mogły sprowokować zachowanie zwierzęcia. Robert Gatzka, biolog z Parku Ochrony Bieszczadzkiej Fauny, zwraca uwagę na obecność psa, który biegał luzem.

Na tym nagraniu widać wiele rzeczy. Jednym z powodów, które spowodowały taką reakcję niedźwiedzia, jest obecność luźno biegającego psa. Ten pies jako pierwsze biegnie do niedźwiedzia, po czym ucieka z powrotem do właściciela, ciągnąc tak jakby za sobą zwierzę. Na filmie idealnie widać, że mamy do czynienia z pseudoatakiem – niedźwiedź podbiega, szarżuje, ale nie przejawia rzeczywistej agresji

– mówi nam Roberta Gatzka.

Biolog podkreśla, że mężczyzna generalnie zachował się poprawnie – nie uciekał, nie prowokował zwierzęcia, ale kluczowym błędem była zbyt późna reakcja na zagrożenie.

reklama

Gdyby ten niedźwiedź faktycznie chciał zaatakować, zrobiłby to i żadna siekiera by mu w tym nie przeszkodziła. Widać, że mężczyzna miał przy sobie gaz, ale użył go dopiero na końcu – powinien to zrobić znacznie wcześniej. To bardzo niebezpieczna sytuacja, do której nie powinno dojść. Pokazuje to, jak ważne jest, by nigdy nie puszczać psa luzem w lesie

– dodaje biolog.

reklama

Zasady bezpieczeństwa w rejonach niedźwiedzi

Mała Fatra to jedno z miejsc, gdzie spotkania z niedźwiedziami nie są rzadkością. Słowackie władze od lat apelują o zachowanie ostrożności, a w newralgicznych miejscach znajdują się ostrzeżenia o obecności drapieżników. Eksperci przypominają podstawowe zasady, które mogą zapobiec tego typu sytuacjom:

  • Nie schodź ze szlaku – wędrowanie poza wyznaczonymi trasami zwiększa ryzyko niespodziewanych spotkań z dziką zwierzyną.
  • Nie puszczaj psa luzem – pies może sprowokować niedźwiedzia do agresji, zwłaszcza jeśli najpierw go zaatakuje, a potem wróci do właściciela, ciągnąc za sobą rozjuszone zwierzę.
  • Miej przy sobie gaz pieprzowy i używaj go odpowiednio wcześnie – odpowiednia reakcja na pierwsze oznaki agresji może zapobiec eskalacji konfliktu.
  • Nie uciekaj – gwałtowne ruchy mogą sprowokować niedźwiedzia do ataku.
reklama

 

Czy użycie siekiery było konieczne?

Zachowanie mężczyzny budzi kontrowersje – z jednej strony działał w obronie własnej, z drugiej jednak, jak wskazują specjaliści, mógł uniknąć tej konfrontacji. Jak podkreślają przyrodnicy, niedźwiedzie zazwyczaj nie atakują ludzi bez powodu. Ich agresja jest często efektem stresu, strachu lub poczucia zagrożenia – na przykład przez obecność psa czy naruszenie ich terytorium. Robert Gatzka zwraca uwagę, że zwierzę wcale nie miało zamiaru zaatakować mężczyzny.

Można by było powiedzieć, że niedźwiedź w tej sytuacji zachował się tak jak powinien. Podbiegał, robił pseudoatak, po czym się wycofywał. Takie zachowania mają na celu wystraszenie człowieka, a nie wyrządzenie mu krzywdy. Mamy głośno chodzić po lesie, zwracać na siebie uwagę i nie puszczać psa luzem – to klucz do uniknięcia takich sytuacji

– podkreśla.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo