Informacja o rezygnacji Kamila Gołąbka ze stanowiska prezesa klubu MKS Bieszczady Ustrzyki Dolne została przekazana w osobistym oświadczeniu. Jak podkreślił, decyzja ta była bezpośrednio związana z pogarszającą się sytuacją zdrowotną jego syna Leona, częstymi hospitalizacjami oraz brakiem możliwości dalszego sprawowania funkcji w zakresie, który uznawałby za odpowiedzialny i satysfakcjonujący.
W związku z problemami zdrowotnymi mojego syna Leona, częstymi pobytami w szpitalach i brakiem możliwości sprawowania funkcji prezesa w satysfakcjonującym mnie zakresie, postanowiłem zrezygnować z tego stanowiska
– napisał Kamil Gołąbek.
Ponad cztery lata pracy dla klubu
W swoim oświadczeniu były prezes podsumował ponad czteroletni okres pracy na rzecz klubu. Jak zaznaczył, był to czas wymagający, ale jednocześnie dający satysfakcję. W tym okresie udało się zrealizować kilka projektów, nawiązać współpracę z wieloma osobami oraz – mimo trudnych momentów – utrzymać klub na odpowiednim poziomie sportowym. Nie unikał także refleksji nad popełnionymi błędami.
Nie obyło się oczywiście bez pomyłek i błędnych decyzji, za które przepraszam
– podkreślił, dodając jednocześnie, że we wszystkich działaniach kierował się dobrem klubu, które zawsze stawiał na pierwszym miejscu.
Nowy prezes i deklaracja dalszego wsparcia
Kamil Gołąbek wyraził przekonanie, że klub trafia w dobre ręce. Nowym prezesem został Tomasz Bednarz, któremu były już prezes publicznie zadeklarował wsparcie.
Wierzę, że klub zostawiam w odpowiednich rękach i z całego serca kibicuję nowemu prezesowi Tomaszowi Bednarzowi oraz całemu zarządowi. Tak jak obiecałem, będę im służył radą i wsparciem zawsze, kiedy będzie taka potrzeba
– zaznaczył.
Jednocześnie wyjaśnił, że jego mniejsza aktywność informacyjna w ostatnim czasie, w tym brak bieżących wiadomości o przygotowaniach, treningach czy transferach, była bezpośrednio związana z sytuacją rodzinną.
Najważniejszy mecz – walka o zdrowie syna
Obecnie priorytetem dla Kamila Gołąbka jest zdrowie 23-miesięcznego Leona.
Na ten moment skupiam się jednak głównie na najważniejszym obecnie dla mnie meczu o zdrowie małego „Pana Prezesa”
– napisał.
Leon Gołąbek w wieku sześciu miesięcy został zdiagnozowany z chorobą Leśniowskiego-Crohna. Dodatkowo cierpi na obustronne odpływy pęcherzowo-moczowodowe. Choroba przebiega ciężko, a obniżona odporność sprawia, że dziecko często zapada na infekcje wirusowe i bakteryjne, co znacząco utrudnia leczenie.
Poszukiwanie skutecznej terapii
Rodzina poszukuje obecnie ratunku w nowoczesnym leczeniu biologicznym. Jak wynika z przekazanych informacji, dotychczas stosowane metody – sterydowe, immunosupresyjne oraz biologiczne – nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Stan jelit dziecka ulega pogorszeniu, a sytuacja medyczna określana jest jako poważna. Dodatkowym obciążeniem dla rodziny jest fakt, że wychowują oni także młodsze dziecko – córeczkę, która jest diagnozowana w kierunku alergii pokarmowej. Z uwagi na stan zdrowia obojga dzieci rodzice nie są obecnie w stanie wykonywać pracy zawodowej, co wpływa również na ich sytuację finansową.W internecie prowadzona jest zbiórka środków na leczenie Leona. Link znajduje się TUTAJ.
Komentarze (0)