reklama

Pomóżmy Robertowi dokończyć film „Nie ma mnie”. Bieszczadzki reżyser walczy z nowotworem

Opublikowano:
Autor:

Pomóżmy Robertowi dokończyć film „Nie ma mnie”. Bieszczadzki reżyser walczy z nowotworem - Zdjęcie główne
Autor: Jak "Jano" Darecki | Opis: Robert Żurakowski w swoim żywiole

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościPrzejmująca diagnoza spadła nagle na początku lipca, zatrzymując świat cenionego dokumentalisty Roberta Żurakowskiego. Choć choroba nowotworowa odbiera siły, w jego sercu wciąż tli się jedno wielkie marzenie: ukończenie filmu dokumentalnego o Zdzisławie Pękalskim. Wielu z Was zna Roberta jako człowieka z kamerą, który potrafi dostrzec i wydobyć z bieszczadzkich twórców to, co najgłębsze. To on dał nam poruszający obraz „Śniła mi się połonina” o Lutku Pińczuku, a w grudniu rozpoczął wyjątkowy cykl podcastów „Lustrzane Odbicie”, tworząc żywe archiwum bieszczadzkiej tożsamości. Ruszyła wielka zbiórka, by pomóc mu wygrać ten najważniejszy wyścig z czasem.
reklama

W „Lustrzanym Odbiciu” Robert spotyka się z ludźmi niezwykle ważnymi dla historii, kultury i ducha Bieszczadów. Zapisuje ich głosy, wspomnienia, doświadczenia i sposób patrzenia na świat. To historie, których za kilka czy kilkanaście lat nie da się już odtworzyć. Dzięki niemu zostają.

Za swoją bezkompromisowość, działalność i miłość do tych stron kapituła bieszczadników przyznała mu Statuetkę Bieszczadzkiego Zakapiora 2026. Dziś ten bieszczadzki zakapior potrzebuje naszej solidarności.

„Czytam wszystko ze łzami w oczach”. Robert dziękuje za ogromne wsparcie

Po informacji o chorobie i rozpoczęciu pierwszych akcji pomocowych do Roberta zaczęły napływać setki wiadomości, telefonów i słów wsparcia. Reżyser opublikował w swoich mediach społecznościowych bardzo osobiste podziękowania:

reklama

„Są takie chwile w życiu, kiedy człowiekowi po prostu brakuje słów. Od kilku dni próbuję znaleźć takie, które byłyby wystarczające. I nie potrafię. Po informacji o mojej chorobie nowotworowej wydarzyło się coś, czego nigdy nie zapomnę. Otrzymałem tak bardzo dużo wiadomości, telefonów, komentarzy. Każdego dnia czytam Wasze słowa i widzę kolejne gesty dobra. Dziękuję... To jedno słowo wydaje się dziś zdecydowanie za małe.

Nie chodzi tylko o pomoc materialną, choć ona jest dla mnie dzisiaj niezwykle ważna i daje mi możliwość spokojniejszego myślenia o leczeniu. Chodzi przede wszystkim o coś znacznie większego. O poczucie, że nie jestem sam. Każda wiadomość, każde „trzymam kciuki”, każda modlitwa, każda dobra myśl i każde udostępnienie dodają mi siły wtedy, kiedy tej siły zaczyna brakować. Dają nadzieję. A dziś nadzieja jest jednym z najcenniejszych lekarstw. (...) Po raz kolejny Bieszczady pokazały mi, dlaczego kilka lat temu zakochałem się w tym miejscu bez pamięci. Bo Bieszczady to nie tylko góry. To przede wszystkim ludzie” - napisał na swoim profilu Robert Żurakowski.

reklama

Twórca dodał również, że jeśli uda mu się pokonać chorobę, zrobi wszystko, by odwdzięczyć się tym, co potrafi najlepiej: dalszym tworzeniem filmów, podcastów "W Lustrzanym Odbiciu" i opowiadaniem bieszczadzkich historii.

Historia ukryta w tytule „Nie ma mnie”

Od dłuższego czasu Robert pracował nad swoim kolejnym, niezwykle ważnym filmem, dokumentemNie ma mnie” poświęconym Zdzisławowi Pękalskiemu.

reklama

Pękalski to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci bieszczadzkiego świata artystycznego. Rzeźbiarz, malarz, poeta i performer, którego życie po rozległym wylewie zmieniło się dramatycznie.

Tytuł filmu, zaczerpnięty z wiersza artysty, stał się opowieścią nie tylko o samym Pękalskim, ale również o miłości, rodzinie, walce z niemocą i sile człowieka w obliczu cierpienia.

Robert poświęcił temu projektowi kilka lat pracy. Rejestrował rozmowy, codzienność, emocje i relacje. Chciał stworzyć zapis człowieka i świata, który z czasem może bezpowrotnie odejść. Premiera dokumentu była planowana na listopad 2026 roku.

Kiedyś pomagał Zdzisławowi. Dziś sam potrzebuje pomocy

W tej historii jest jeszcze jedna szczególna klamra. Kiedy stan zdrowia Zdzisława Pękalskiego pogorszył się na tyle, że artysta stracił możliwość swobodnego komunikowania się z otoczeniem, w regionie ruszyła zbiórka na specjalistyczny system C-Eye, nazywany CyberOkiem.

reklama

Robert należał do osób, które zaangażowały się w tę akcję pomocową. Udało się zebrać środki na urządzenie umożliwiające artyście komunikowanie się za pomocą wzroku.

Dziś role się odwróciły. To Robert potrzebuje naszego wsparcia.

Razem możemy więcej

Choroba odbiera siły, ogranicza możliwość pracy i wiąże się z kosztami leczenia, dojazdów oraz konsultacji medycznych. W tym wszystkim Robert wciąż myśli nie tylko o zdrowiu, ale także o filmie, swoich kolejnych projektach i ukochanych Bieszczadach.

Sam mówi krótko:

„Aby wystarczyło mi tylko czasu na realizację moich pomysłów i marzeń związanych z filmem i Bieszczadami”.

Jako zespół portalu wBieszczady.pl nie możemy stać z boku. Wiemy, jak ważny jest dla Roberta film „Nie ma mnie” i jak wiele znaczy dla bieszczadzkiej kultury ocalenie historii Zdzisława Pękalskiego. Ukończenie montażu i postprodukcji filmu w sytuacji, gdy reżyser walczy o zdrowie, stało się ogromnym wyzwaniem organizacyjnym i finansowym.

Jak możesz pomóc?

Zwracamy się do Was, naszych Czytelników, miłośników Bieszczadów i ludzi, którym bliskie jest to miejsce. Pomóżmy Robertowi zyskać spokój potrzebny do leczenia i szansę na realizację planów, które są dla niego tak ważne.

Roberta można wesprzeć na trzy sposoby:

  • Wpłata za pośrednictwem Fundacji Bieszczadzkiej: środki można przekazywać z tytułem przelewu „Dla Roberta” na konto 38 1240 2366 1111 0011 3523 9163
  • Wpłata przez internetową zrzutkę: ZRZUTKA DLA ROBERTA
  • Udostępnienie apelu -jeśli nie możesz pomóc finansowo, podaj tę historię dalej. Każde udostępnienie zwiększa szansę, że apel dotrze do kolejnych osób.

Robert przez lata utrwalał historie innych ludzi. Nagrywał ich głosy, twarze i wspomnienia. Zachowywał fragment świata, który bez takich twórców jak on mógłby po prostu zniknąć.

Teraz możemy zrobić coś dla niego.

Dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo