Film „Idź pod prąd”, wyreżyserowany przez Wiesława Palucha, to opowieść o jednej z najbardziej kultowych grup punkrockowych w Polsce – KSU. To jednak coś więcej niż tylko historia zespołu. To także opowieść o młodzieży, która w schyłkowym okresie PRL-u szukała wolności i autentyczności, nie godząc się na życie podporządkowane sztywnym zasadom komunistycznego systemu. Fabuła przenosi widza do Ustrzyk Dolnych, gdzie grupa uczniów szkoły zawodowej odkrywa punk rocka i postanawia przenieść go na polski grunt. Inspiracją dla nich staje się kaseta z muzyką Sex Pistols, która otwiera im oczy na zupełnie nowy świat. Wkrótce zaczynają nosić skórzane kurtki, robią irokezy i przekłuwają sobie uszy agrafkami, a ich zbuntowana postawa szybko zwraca uwagę władz.
Kiedy wysyłają list do Radia Wolna Europa z prośbą o więcej punkowej muzyki, nie spodziewają się, że ich apel rzeczywiście zostanie wysłuchany. Nagle, co tydzień w radiu pojawiają się utwory tego nurtu, a w Ustrzykach Dolnych zaczyna się coś zmieniać – punkowa subkultura zdobywa coraz więcej zwolenników. Nie podoba się to jednak funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa. Jerzy Majak (Piotr Głowacki), esbek odpowiedzialny za inwigilację młodzieży, zaczyna bacznie przyglądać się działaniom grupy. Główny bohater, Eugeniusz „Siczka” Olejarczyk (Ignacy Liss), staje przed wyborem: ugiąć się pod presją i podporządkować systemowi czy iść pod prąd, ryzykując konsekwencje?
Fot. Bartosz Krupa/materiały prasowe
Legenda polskiego punk rocka
KSU, choć początkowo traktowane jako lokalna ciekawostka, szybko stało się jednym z najważniejszych zespołów polskiej sceny punkowej. Ich teksty, pełne buntu i niezgody na rzeczywistość PRL-u, przemawiały do młodych ludzi w całym kraju.Film „Idź pod prąd” nie skupia się jedynie na muzyce, ale także na atmosferze tamtych lat – szarości codzienności, represjach ze strony aparatu państwowego i pragnieniu wolności, które dla wielu młodych ludzi znajdowało ujście właśnie w muzyce punkowej.
Obsada i twórcy filmu
W rolę głównego bohatera wcielił się Ignacy Liss, jeden z ciekawszych aktorów młodego pokolenia, znany z filmów „Marzec 68”, „Zadra” i „Znachor”. W roli funkcjonariusza SB wystąpił Piotr Głowacki, który wcześniej zyskał popularność między innymi dzięki kreacji w filmie „80 milionów”. Obok nich na ekranie pojawiają się także: Maciej Piotrowski, Igor Paszczyk, Bartłomiej Deklewa, Szymon Kukla, Filip Łannik, Zuzanna Galewicz i Wiktoria Kruszczyńska. Za reżyserię odpowiada Wiesław Paluch, który wcześniej nakręcił kultowy już film „Motór”. Scenariusz współtworzył z nim Doman Nowakowski, a za zdjęcia odpowiadał Artur Żurawski. Ścieżka dźwiękowa filmu to prawdziwa gratka dla fanów KSU – wykorzystano w niej utwory zespołu, a charakteryzacja postaci, za którą odpowiadał Cezary Kostrzewski, sprawia, że widzowie mogą poczuć się, jakby faktycznie przenieśli się do lat 70.Premiera filmu odbyła się 27 września 2024 roku, a produkcja została zakwalifikowana do konkursu głównego 49. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Wielu widzów chwaliło także rolę Ignacego Lissa, który w przekonujący sposób oddał charyzmę lidera KSU. Piotr Głowacki również zebrał pozytywne recenzje za kreację esbeka – jego postać budzi niepokój, ale nie jest karykaturalna, co dodaje filmowi realizmu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.