Obecność niepożądanych gatunków obcych w rodzimym ekosystemie stwarza realne zagrożenie dla lokalnej bioróżnorodności. Pojawienie się nutrii amerykańskiej na prywatnej posesji w Olszanicy wywołało szybką reakcję ze strony właścicieli nieruchomości. Doświadczenia związane z tym przypadkiem stanowią punkt wyjścia do omówienia obowiązujących w Polsce procedur prawnych i środowiskowych, które regulują postępowanie w sytuacjach wykrycia inwazyjnych gatunków obcych.
Nutria na prywatnej posesji w Olszanicy
Po zaobserwowaniu zwierzęcia na terenie podwórka, właściciele posesji w Olszanicy nie podjęli prób samodzielnego chwytania gryzonia na własną rękę, lecz zgłosili problem do miejscowego urzędu gminy. Samorząd podjął sprawę i przekazał specjalistyczną klatkę. Właściciele nieruchomości umieścili klatkę na podwórku i niedługo potem nutria wpadła w pułapkę. Sprawne odłowienie osobnika miało kluczowe znaczenie ze względu na status biologiczny tego zwierzęcia – jako gatunek inwazyjny nutria nie może swobodnie bytować w środowisku naturalnym ani powracać do niego po odłowieniu.
Charakterystyka nutrii amerykańskiej i jej wpływ na środowisko
Nutria amerykańska to duży gryzoń z rodziny nutriowatych, pochodzący z Ameryki Południowej. Ssak ten osiąga masę ciała dochodzącą do kilku, a czasem nawet kilkunastu kilogramów i charakteryzuje się gęstym, brunatnym futrem oraz silnie rozwiniętymi siekaczami o pomarańczowym zabarwieniu. Natury półwodnej dopasowują swój tryb życia do cieków wodnych, stawów i terenów podmokłych. W Europie nutria została zakwalifikowana jako Inwazyjny Gatunek Obcy. Pierwsze zdziczałe populacje tego gatunku w Polsce odnotowano już w latach 60. XX wieku. Ich obecność w środowisku naturalnym niesie ze sobą szereg negatywnych konsekwencji dla lokalnego ekosystemu. Kopane przez te gryzonie rozbudowane systemy nor w skarpach rzek i wałach przeciwpowodziowych prowadzą do uszkodzeń infrastruktury wodnej i zwiększają ryzyko lokalnych podtopień. Ponadto przez intensywne żerowanie niszczą naturalną roślinność przybrzeżną i wodną, co bezpośrednio wypiera rodzime gatunki zwierząt z ich naturalnych siedlisk. Dodatkowo nutria może stanowić wektor różnego rodzaju pasożytów oraz chorób.
Procedury w przypadku wykrycia Inwazyjnego Gatunku Obcego
Zwróciliśmy się do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie z zapytaniem o obowiązujące ścieżki postępowania w sytuacji, gdy na terenie prywatnej posesji pojawi się inwazyjny gatunek obcy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami pierwsze informacje o zauważeniu takiego zwierzęcia bądź rośliny należy zgłosić do właściwego urzędu gminy bądź miasta. Następnie to gmina oficjalnie przekazuje to zgłoszenie do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Warto przy tym zaznaczyć, że RDOŚ nie wydaje w takiej sytuacji zgody na uśmiercenie zwierzęcia, lecz jedynie rejestruje fakt, iż dana sytuacja miała miejsce, a samo zwierzę – ze względu na status inwazyjnego gatunku obcego – musi zostać uśmiercone.
W przypadku jakichkolwiek gatunków obcych – zarówno roślin (np. powszechnie występującego barszczu Sosnowskiego), jak i zwierząt (np. nutrii czy szopa pracza) – pierwszym krokiem jest zgłoszenie sprawy do właściwego urzędu gminy
– informuje jest RDOŚ w Rzeszowie.
Po przyjęciu zgłoszenia i weryfikacji przez lokalny samorząd następuje krok formalno-organizacyjny polegający na wyznaczeniu podmiotu odpowiedzialnego za podjęcie tak zwanych działań zaradczych.
Działania zaradcze: Azyle, eliminacja i rola lekarza weterynarii
Zastosowanie działań zaradczych wobec odłowionego zwierzęcia należącego do gatunków inwazyjnych jest ściśle uregulowane prawnie. Ustawa przewiduje dwie główne ścieżki postępowania ze złapanym osobnikiem: umieszczenie w zatwierdzonym azylu dla zwierząt lub uśmiercenie. Przedstawiciel rzeszowskiego RDOŚ w rozmowie z naszym portalem zwraca uwagę na realne ograniczenia systemowe związane z dostępnością miejsc w wyspecjalizowanych placówkach.
Wyznacza się podmiot odpowiedzialny za wdrożenie działań zaradczych. W odniesieniu do zwierząt działania te mogą polegać na ich umieszczeniu w azylu – o ile taka placówka funkcjonuje dla danego gatunku, ponieważ ich liczba w Polsce jest wciąż mocno ograniczona. Jednym z dopuszczalnych środków zaradczych jest również uśmiercenie zwierzęcia
– przekazuje RDOŚ.
W odniesieniu do nutrii amerykańskiej sytuacja wygląda w praktyce tak, że z powodu braku miejsc w azylach część odłowionych osobników musi zostać poddana eutanazji. Sposób uśmiercenia zależy bezpośrednio od miejsca i okoliczności, w jakich zwierzę się znajduje.
Odłowione zwierzę podlega humanitarnemu uśmierceniu przez lekarza weterynarii (poprzez uśpienie). Jeżeli nutria przebywa na wolności w granicach obwodu łowieckiego, jej uśmiercenie – zgodnie z obowiązującymi przepisami – może przeprowadzić myśliwy
– mówi nasz rozmówca.
Prawdopodobieństwo obecności większej populacji w okolicy
Odłowienie jednego osobnika w Olszanicy nie musi oznaczać, że był to przypadek odosobniony. Nutrie amerykańskie prowadzą często stadny lub rodzinny tryb życia, a obecność dogodnych warunków środowiskowych w postaci rzek i zbiorników wodnych sprzyja ich osiedlaniu się.
Z informacji przekazanych przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska wynika jasno, że jeżeli na danym terenie pojawiła się nutria, istnieje prawdopodobieństwo, że w pobliżu znajduje się więcej osobników tego gatunku.
Komentarze (0)