Reklama

Mieszkanka Lutowisk wybrała się na grzyby i spotkała niedźwiedzia. "Nie mogę uwierzyć, że wydarzyło się to naprawdę"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Grzegorz Łukacijewski

Mieszkanka Lutowisk wybrała się na grzyby i spotkała niedźwiedzia. "Nie mogę uwierzyć, że wydarzyło się to naprawdę" - Zdjęcie główne

zdjęcie ilustracyjne | foto Grzegorz Łukacijewski

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Aktualności Tego wyjścia na grzyby pani Ewa z Lutowisk nigdy nie zapomni. Podczas pobytu w lesie spotkała na swojej drodze niedźwiedzia. „Podniosłam głowę, a tu misiu stoi nade mną, jakieś 15 metrów wyżej” – opowiada Gazecie Wyborczej.

Spacer po lesie zapamiętany na całe życie

Do zdarzenia doszło w miniony czwartek w godzinach porannych. Pani Ewa od urodzenia mieszka w Bieszczadach i bardzo często chodzi do lasu, tym razem postanowiła się wybrać na grzybobranie na górę Jawornik w okolicach Zatwarnicy. Niczego nieświadoma, że w niedalekiej odległości od niej znajduje się drapieżnik, szła spokojnie, po drodze spotkała jeszcze dwóch znajomych grzybiarzy. W pewnym momencie usłyszała szelest liści. Pierwsze co przyszło jej do głowy to to, że mogą być to ludzie. Było inaczej. „Podniosłam głowę, a tu misiu stoi nade mną, jakieś 15 metrów wyżej” – opowiada pani Ewa w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

Niebezpieczne spotkanie z niedźwiedziem 

Mieszkanka Lutowisk znając bardzo dobrze te tereny, zdawała sobie sprawę, że spotkanie z niedźwiedziem jest możliwe. Z tego powodu przy koszyku od lat ma specjalny dzwoneczek, którego zadaniem jest odstraszać zwierzynę. W tej sytuacji był to prawdopodobnie młody zaciekawiony dźwiękiem niedźwiadek, ponieważ stary, by nie wyszedł. Jak wspomina Pani Ewa, pierwszy moment był jak bajka. Patrzyła na niego z zaciekawieniem. Dopiero po chwili dotarło do niej, co właśnie się wydarzyło. Wiedziała, że nie może uciekać. Odwróciła się i zaczęła schodzić w dół, patrząc kątem oka na zwierzę. „Szedł cały czas za mną” – opowiada. W pewnym momencie zatrzymała się próbując nabrać sił i złapać oddech. „On też stanął”. Przestraszona grzybiarka nie wiedziała co ma zrobić. Zaczęła gwizdać na palcach, krzyczeć, a nawet wrzeszczeć. Dzwoniła dzwonkiem, wzięła kije i stukała nimi. Niedźwiedź stał dalej. „Ruszałam, a on ruszał za mną. Był 10-15 metrów ode mnie” – relacjonuje zdarzenie Gazecie Wyborczej.

Pani Ewa szła w kierunku drogi leśnej, gdzie zostawiła samochód. „Był cały czas za mną”. Następnie stanął na dwóch łapach, postał chwilę, zawrócił i poszedł do lasu. Mieszkanka Lutowisk szacuje, że niedźwiedź mógł ją śledzić około 10 minut. W rozmowie z Gazetą Wyborczą przyznała, że od teraz już zawsze do lasu będzie ze sobą zabierać plecak, a w nim gaz pieprzowy, trąbkę i petardy.

Gdy spotkamy w lesie niedźwiedzia. Co zrobić?

Podczas bezpośredniego spotkania z niedźwiedziem najważniejsze jest zachowanie spokoju. Nie ulegaj panice i postaraj zorientować się w sytuacji. W żadnym wypadku nie zbliżaj się do zwierzęcia. Jeżeli niedźwiedź nie jest świadomy twojej obecności, wycofaj się cicho i powoli, gdy nie będzie patrzył w twoją stronę. Obserwuj go. Nie krzycz, ponieważ w ten sposób możesz go zaskoczyć i sprowokować do ataku. Upewnij się, że istnieje wystarczająco dużo miejsca i wolna droga ucieczki dla zwierzęcia, na wypadek gdyby nagle cię spostrzegło. Jeśli spotkasz młodego ciekawskiego niedźwiedzia, pamiętaj, że jego matka prawdopodobne jest w pobliżu. Zawróć i opuść miejsce drogą, którą przyszedłeś.

Jeśli niedźwiedź już cię zauważył, zachowaj spokój i pozostań na swoim miejscu. Nie biegnij, to może sprowokować pogoń! Niedźwiedź stojąc na tylnych łapach bada otoczenie, aby potwierdzić informacje dostarczone za pośrednictwem słuchu i węchu. Pokaż mu, że ma do czynienia z człowiekiem. Wyprostuj się, daj mu znać o swojej obecności mówiąc niskim, stanowczym głosem i wolno wymachuj rękoma ponad głową. Wycofaj się powoli i ostrożnie drogą, którą przyszedłeś – nigdy nie uciekaj! Stale obserwuj niedźwiedzia. Staraj się być opanowanym. Podczas bliskiego spotkania nie patrz drapieżnikowi w oczy (dla zwierząt to sygnał agresji). Jeśli niedźwiedź się zbliża, pozostań na swoim miejscu i odzywaj się spokojnym głosem. Jeśli się zatrzyma – zwiększ dystans wycofując się powoli. Postaraj się zejść mu z drogi. Być może tylko tego oczekuje.

Skontaktuj się z nami

Spotkała was jakaś nietypowa lub niebezpieczna sytuacja podczas pobytu w lesie? Na wasze relacje czekamy pod adresem: redakcja@wbieszczady.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza, CarpathianBear

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy