W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt przygotowanego przez posłów Polski 2050. Sprawą zajęła się Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. Projekt dotyczy sposobu postępowania wobec dużych ssaków objętych ochroną gatunkową – przede wszystkim niedźwiedzia brunatnego i żubra – w sytuacjach konfliktowych z udziałem ludzi. Proponowane przepisy mają według wnioskodawców poprawić bezpieczeństwo mieszkańców gmin, na których terenie dochodzi do częstszych kontaktów ze zwierzętami.
Jakie są założenia projektu?
Nowelizacja przewiduje możliwość płoszenia osobników niedźwiedzia brunatnego lub żubra na podstawie zezwolenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z wykorzystaniem broni gładkolufowej i amunicji niepenetracyjnej. Chodzi o środki oddziałujące bólowo, lecz niepowodujące śmierci zwierzęcia, na przykład gumowe kule. Zgodnie z projektem czynności takie mogłyby wykonywać także osoby uprawnione do posiadania broni w celach łowieckich, o ile zostanie to wskazane w wydanym zezwoleniu.
Autorzy projektu podkreślili w uzasadnieniu, że wraz ze wzrostem populacji niedźwiedzia brunatnego w Bieszczadach coraz częściej dochodzi do pojawiania się zwierząt w pobliżu zabudowań, gdzie poszukują pokarmu. Zwrócono uwagę, że niedźwiedzie przyzwyczajają się do sposobu jego zdobywania, dlatego konieczne jest wyrobienie w nich niechęci do zbliżania się do domów.
Brak wyspecjalizowanych służb
W uzasadnieniu projektu wskazano również, że wiele gmin sygnalizuje brak odpowiednio przeszkolonych i wyposażonych osób zdolnych do reagowania na obecność tak dużych i potencjalnie niebezpiecznych zwierząt. Jednocześnie przypomniano, że zarówno niedźwiedź, jak i żubr są gatunkami objętymi ochroną gatunkową, a każda ingerencja w ich populację musi zostać poprzedzona zgodą właściwego organu ochrony przyrody, najczęściej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
Problem w Bieszczadach przestał być incydentalny
W pracach komisji uczestniczył wójt gminy Cisna Dariusz Wethacz, który przedstawił doświadczenia lokalnego samorządu.
Zgłębiliśmy wiedzę i dzisiaj już dużo więcej wiemy o niedźwiedziach. Jako wójt gminy Cisna jestem zobowiązany do zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców mojej gminy oraz turystów przebywających na jej terenie. Obowiązek ten wprost wynika z ustawy o samorządzie gminy i ustawie ochrony ludności i obronie cywilnej
– podkreślił stanowczo wójt.
Jak dodał, na terenie gminy od kilku lat obserwowane jest coraz częstsze wchodzenie niedźwiedzi na obszary zabudowane.
Od kilku lat na terenie gminy Cisna obserwujemy regularne i coraz częstsze wchodzenie niedźwiedzi na tereny zabudowane i to zjawisko nie ma już charakteru incydentalnego, po prostu widzimy to zjawisko coraz częściej. Stwarza to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców, również turystów. Problem z niedźwiedziami najczęściej pojawia się wczesną wiosną, ewentualnie późną jesienią. Ludzie boją się wychodzić do pobliskich lasów, rodzie boją się o swoje dzieci
– mówił.
Fot. Facebook/Dariusz Wethacz - Wójt Gminy Cisna
Odpowiedzialność bez narzędzi
Dariusz Wethacz zwrócił uwagę, że samorząd ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo, ale nie ma narzędzi do skutecznego działania.
Jako wójt nie dysponuję odpowiednimi narzędziami umożliwiającymi skuteczne przeciwdziałanie temu zagrożeniu. Państwo polskie z jednej strony nakłada na samorządy pełną odpowiedzialność za zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom, z drugiej strony nie zapewnia instrumentów pozwalających na realną realizację tych obowiązków. W gminie Cisna nie funkcjonuje już posterunek policji, który został zlikwidowany, a jednocześnie obserwujemy wzrost populacji dużych drapieżników
– dodał.
Procedury uznane za nieskuteczne
Samorząd wielokrotnie informował instytucje państwowe o problemie.
Procedury opracowane przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska dotyczące postępowania w sytuacjach konfliktowych z udziałem dzikich zwierząt, w praktyce okazują się nieskuteczne. O tym fakcie wielokrotnie informowaliśmy zarówno na poziomie lokalnym, w ramach komisji bezpieczeństwa, jak i w pismach kierowanych do Wojewody Podkarpackiego, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, jak i Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska
– powiedział Dariusz Wethacz.
16 maja 2025 roku gmina skierowała petycję do Prezesa Rady Ministrów.
Przygotowaliśmy pismo – petycję skierowaną do Prezesa Rady Ministrów, w którym przedstawiliśmy kluczowe postulaty dotyczące działań prewencyjnych, zmian legislacyjnych oraz wsparcia dla samorządów. Wśród zgłoszonych postulatów znalazły się między innymi zgoda na odstrzał redukcyjny w najbardziej zagrożonych obszarach, rzetelna analiza liczebności populacji niedźwiedzi (szacowanej na ponad 70 osobników w gminie), określenie docelowej liczebności populacji oraz wskazanie instytucji odpowiedzialnej za jej monitorowanie i utrzymanie, a także wprowadzenie zmian prawnych umożliwiających szybkie i skuteczne działania prewencyjne oraz interwencyjne
– wspomniał wójt gminy Cisna.
Pracownicy gminy próbowali reagować samodzielnie.
Pomimo braku ustawowego obowiązku, pracownicy podejmowali działania w ramach własnych możliwości, próbując płoszyć niedźwiedzie przy użyciu narzędzi hukowych. Niestety, działania te okazały się nieskuteczne, a ze względu na zagrożenie dla zdrowia i życia musiały zostać przerwane. Podkreślamy, że nie posiadamy specjalistycznej wiedzy w zakresie postępowania z dzikimi zwierzętami
– powiedział.
Wójt wskazał również na brak wyspecjalizowanej jednostki w skali kraju.
Dzisiaj w Polsce nie funkcjonuje żadna instytucja, która w sposób profesjonalny, bezpieczny i skuteczny prowadziłaby interwencje, wobec tego dużego drapieżnika
– dodał wójt.
Komentarze (0)