Nocna akcja służb pod Rzeszowem. Liczba odnalezionych szczątków drastycznie wzrosła
Sprawa, która wyszła na jaw w czwartek, 11 czerwca rano, przybiera ogromne rozmiary. Początkowo informowano o mniejszej skali znaleziska, na które natknął się operator koparki podczas prac ziemnych związanych z rozbudową domu. Nowi właściciele nieruchomości, zaniepokojeni odkryciem ludzkich pozostałości, natychmiast zaalarmowali policję.
Po zabezpieczeniu terenu i rozstawieniu policyjnych taśm, do akcji wkroczyli prokuratorzy oraz technicy kryminalistyki. Działania na działce w Lutoryżu były prowadzone bez przerwy przez całą noc z czwartku na piątek. W trakcie kolejnych wykopów liczba odnalezionych ciał płodów wzrosła do około 30, co skłoniło prokuraturę do wszczęcia szeroko zakrojonego śledztwa.
Przesłuchanie lekarki. Patomorfolożka przyznała się do zakopywania szczątków
Najnowsze ustalenia reporterów Radia ESKA rzucają nowe światło na to, co działo się na posesji przed zmianą właściciela. Poprzednią właścicielką działki była lekarka specjalizująca się w patomorfologii, która w przeszłości pracowała w jednym z rzeszowskich szpitali, a także prowadziła w tej okolicy prywatny gabinet.
Jak wynika z informacji uzyskanych przez dziennikarzy, kobieta została już przesłuchana przez śledczych. W trakcie składania zeznań miała przyznać, że zakopywała na terenie swojej prywatnej posesji odpady medyczne.
Policja zabezpieczyła kartoteki pacjentów. Trwa analiza dokumentów
W związku z przyznaniem się lekarki do procederu, organy ścigania podjęły natychmiastowe działania zabezpieczające. Prokuratura weszła w posiadanie pełnej dokumentacji medycznej związanej z jej dotychczasową praktyką lekarską, w tym kartotek pacjentów.
Obecnie śledczy prowadzą szczegółową analizę zabezpieczonych dokumentów. Ma ona pomóc w precyzyjnym wyjaśnieniu wszystkich okoliczności tej sprawy, w tym w ustaleniu dokładnego pochodzenia odnalezionych w ziemi szczątków oraz czasu, przez jaki były one ukrywane w gruncie. Na ten moment prokuratura odmawia podawania dalszych szczegółów postępowania.
Oficjalny komunikat prokuratury. Co dokładnie znaleziono w Lutoryżu?
Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie przerwała milczenie i przedstawiła oficjalne fakty w sprawie, która od wczoraj elektryzuje całe Podkarpacie. Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do śledczych w środę, 10 czerwca 2026 roku. Nowi właściciele nieruchomości w Lutoryżu podczas prac ziemnych natknęli się w ziemi na przerażające znalezisko.
Z oficjalnych ustaleń wynika, że na terenie działki zakopano znaczne ilości specjalistycznych odpadów medycznych. Wśród nich znajdowały się przede wszystkim:
- Bloczkі parafinowe,
- Szkiełka mikroskopowe,
- Jeden potwierdzony płód ludzki,
- Inne szczątki i fragmenty, które mogły stanowić ludzkie płody we wczesnej fazie rozwoju.
Obecni na miejscu biegli lekarze jednoznacznie potwierdzili, że zabezpieczony materiał biologiczny to szczątki ludzkich płodów.
Lekarka Magdalena H. zatrzymana w Zamościu. Przełom w śledztwie
Potwierdziły się informacje, że poprzednią właścicielką posesji była lekarka o specjalizacji patomorfologicznej. Prokuratura ujawniła jej personalia – to 57-letnia mieszkanka Rzeszowa, Magdalena H.
Decyzja o jej zatrzymaniu została wydana przez prokuratora już w czwartek, 11 czerwca. Kobieta nie została jednak ujęta na terenie województwa podkarpackiego. Do zatrzymania Magdaleny H. doszło w piątek rano, 12 czerwca, na terenie Zamościa (województwo lubelskie). Aktualnie śledczy planują przeprowadzenie z jej udziałem czynności procesowych i przesłuchanie jej w charakterze podejrzanej. Po tym podjęte zostaną decyzje o ewentualnych środkach zapobiegawczych (np. areszcie).
Poważne zarzuty i surowa kara. Śledztwo przejęte przez okręg
Skala i charakter ujawnionego procederu sprawiły, że sprawa została natychmiast odebrana Prokuraturze Rejonowej. W piątek, 12 czerwca, dalsze prowadzenie postępowania oficjalnie przejęła Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie.
Śledczy prowadzą sprawę w kierunku dwóch poważnych przestępstw z Kodeksu karnego:
- Art. 262 k.k. (zbezczeszczenie zwłok) – czyn ten zagrożony jest karą do 2 lat pozbawienia wolności.
- Art. 183 § 5a k.k. (porzucenie odpadów niebezpiecznych w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania lub magazynowania) – za to przestępstwo grozi surowa kara, odczuwalna nawet do 12 lat więzienia.
Oględziny działki potrwają do przyszłego tygodnia
Jak poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, Krzysztof Ciechanowski, sprawa ma charakter rozwojowy. Na terenie posesji w Lutoryżu cały czas trwają intensywne, szczegółowe oględziny.
Służby pracują pod bezpośrednim nadzorem prokuratora i sukcesywnie zabezpieczają każdy odnaleziony fragment materiału dowodowego. Ze względu na stopień skomplikowania procedury, prace ziemne i badawcze na miejscu makabrycznego odkrycia mogą potrwać aż do przyszłego tygodnia. Śledczy na tym etapie kategorycznie odmawiają udzielania dalszych szczegółów.
Komentarze (0)