Brak większych opadów deszczu spowodował dramatyczny spadek poziomu wody w Sanie. Problem najbardziej zauważalny jest w okolicach miejscowości Rajskie, gdzie w niektórych miejscach koryto rzeki jest niemal wyschnięte. Podobna sytuacja występuje również w Wołkowyi.
Brak większych opadów deszczu i susza sprawiły, że poziom wielu rzek w Bieszczadach znacząco się obniżył. Miesiąc temu informowaliśmy o poważnym spadku wody w okolicach Rajskiego, w powiecie leskim. Teraz sytuacja znacząco się pogorszyła, o czym świadczy fakt, że w wielu miejscach koryto jest niemal całkowicie wyschnięte. Stacja hydrologiczna w Dwerniku informuje o stanie wody, która oscyluje między 80 a 83 centymetry. Według Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej susza hydrologiczna panuje obecnie na całej długości Sanu.
Sytuacja wygląda też niepokojąco w Wołkowyi. W miejscach, gdzie bywało nawet kilka metrów wody, teraz można przejść suchą stopą.
Coroczne obniżanie poziomu wody w Jeziorze Solińskim jest spowodowane między innymi obowiązkiem utrzymywania w okresie letnim rezerwy przeciwpowodziowej w wysokości 50 milionów metrów sześciennych i zwiększonej alimentacji Sanu ze względu na wysokie temperatury gwarantujące funkcjonowanie ekosystemu oraz zapewnienie wody dla przemysłu i tysięcy ludzi w dolnym biegu Sanu
- tłumaczy Maciej Gelberg, rzecznik prasowy PGE Energia Odnawialna.
Zdjęcie główne: Łukasz Górnicki