reklama

Tego nie znajdziesz w bieszczadzkich lasach. I nie jest to przypadek

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Tego nie znajdziesz w bieszczadzkich lasach. I nie jest to przypadek - Zdjęcie główne
Autor: Aleksandra Szeligowska | Opis: Las zaprasza, ale nie ma tu koszy

Udostępnij na:
Facebook
WiadomościWchodząc na leśny szlak w Bieszczadach i mijając kolejne kilometry dzikiej przyrody można zauważyć, że brakuje tam... koszy na śmieci. Dla niektórych turystów to niedopatrzenie lub zagadka, ale powód jest inny. Leśnicy wskazują, że jest to świadoma decyzja, która ma ogromne znaczenie dla ekosystemu. Dlaczego więc w lesie nie znajdziemy koszy i co ma to wspólnego z bezpieczeństwem zwierząt oraz naszymi nawykami?
reklama

W dobie rosnącej świadomości ekologicznej wydawałoby się, że kosze w lesie to naturalne rozwiązanie. Jednak leśnicy podkreślają, że ich obecność mogłaby przynieść więcej problemów niż korzyści. Dlaczego? 

Dlaczego kosz w lesie to więcej problemów niż korzyści? 

Jak wskazują leśnicy z Lasów Państwowych: 

Kosze na śmieci w lesie to sprawa zawsze wzbudzająca dyskusje. Ich istnienie ma swoje plusy i minusy – np. może przyzwyczajać turystów do tego, że mogą oni pozostawiać śmieci w lasach, co może przerodzić się w powstawanie niekontrolowanych lokalnych wysypisk.Brak koszy może natomiast dopingować do zabierania śmieci ze sobą. 

Dlaczego jeszcze kosze w lasach to nie najlepszy pomysł? 

Przyciągają dzikie zwierzęta  

reklama

Resztki jedzenia pozostawione w koszach działają jak magnes na dziką faunę: od lisów, przez dziki, aż po niedźwiedzie, które w Bieszczadach nie należą do rzadkości. Zwierzęta przyzwyczajone do łatwego dostępu do pożywienia zaczynają rozgrzebywać kosze, przewracać je i roznosić śmieci po okolicy. 

To nie tylko problem estetyczny. Ostre elementy opakowań czy plastikowe odpady mogą prowadzić do okaleczeń a nawet śmierci zwierząt.  

Co więcej regularne dokarmianie dzikich zwierząt w ten sposób zaburza ich naturalne instynkty i sprawia, że coraz częściej zbliżają się do ludzi, co staje się niebezpieczne. 

Fot. Aleksandra Szeligowska, Na tym szlaku w kierunku Mantragony nie ma koszów na śmieci. 

reklama

Zachęcają do zostawiania większej ilości odpadów 

Leśnicy zwracają uwagę na ważny mechanizm: jeśli w lesie znajdowałyby się kosze to część osób mogłaby uznać je za legalne miejsce do wyrzucania śmieci. A to mogłoby prowadzić do pozostawiania dużej ilości worków z odpadami z gospodarstw domowych, powstawania dzikich wysypisk, a nawet gromadzenia odpadów wielkogabarytowych.  

Dlatego w lesie nie znajdziemy ani koszy na śmieci ani dużych kontenerów, które mogą wręcz prowokować takie zachowania. 

Wysokie koszty utrzymania 

Problem śmieci w polskich lasach, również w Bieszczadach już dziś jest ogromny. Lasy Państwowe wydają około 20 milionów złotych rocznie na ich sprzątanie.  

Gdyby w lasach pojawiły się kosze oznaczałoby to dodatkowe wydatki związane z koniecznością ich regularnego opróżniania, dojazdu w trudno dostępne miejsca i generowałoby jeszcze większe koszty dla nadleśnictw. 

reklama

Las to nie park miejski 

W przeciwieństwie do parków las, szczególnie w Bieszczadach, ma pozostać jak najbardziej naturalny. Dlatego nie znajdziemy w nim koszy.  

Mogłyby zaburzać krajobraz, wydzielać nieprzyjemne zapachy i przyciągać dzikie zwierzęta, naruszając ich naturalne środowisko. W praktyce byłoby to niebezpieczne dla turystów i obniżyłoby komfort wypoczynku.  

Gdzie kosze jednak się pojawiają? 

To ważne: kosze nie są całkiem wykluczone w przestrzeni leśnej. Leśnicy dopuszczają ich ustawianie na początku i końcu szlaku, przy parkingach leśnych oraz w miejscach rekreacyjnych o dużym ruchu turystycznym.  

reklama

Natomiast w głębi lasu, szczególnie w dzikich rejonach Bieszczadów, ich brak jest celowy. 

Fot. Aleksandra Szeligowska, Takie miejsca jak Jeziorko Bobrowe zachwycają wtedy gdy są czyste.

 

Zasada, którą warto zapamiętać 

Leśnicy od lat powtarzają: To, co przyniosłeś do lasu – zabierz ze sobą. To nie tylko apel, ale fundament odpowiedzialnej turystyki. Jadąc w Bieszczady warto o tym pamiętać. 
 

W Bieszczadach, gdzie natura ma pierwszeństwo przed infrastrukturą brak koszy w lasach to element ważnej filozofii. To ochrona przyrody i nauka odpowiedzialności. Dzięki temu bieszczadzkie lasy mogą pozostać dzikie i czyste przez kolejne lata.  

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo