Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Najnowsza książka trio Kozłowski, Nóżka, Scelina już w sprzedaży [FOTO]

wiadomosci 15 października br. w Bukowcu odbyło się spotkanie promujące najnowszą książkę popularnego „trio” Nóżka, Scelina, Kozłowski.

Joanna Zwolińska

Opublikowano: 16 października 2020 08:00 | Aktualizacja: 17 października 2020 06:32

Zanim wyjedziesz w Bieszczady. Przystanek jezioro” to kontynuacja wydanej w 2019 r. książki, przybliżającej Bieszczady i życie – jak sam autor pisze - „dwóch najsłynniejszych w Polsce leśników”.  15 października w Bukowcu, cała trójka spotkała się z czytelnikami.

 

Spotkanie autorskie, prawdopodobnie pierwsze i jedyne w tym roku, odbyło się w Ośrodku Wypoczynkowym Połoniny w Bukowcu. Miejsce wybrane zostało nieprzypadkowo – to tu trio Nóżka, Scelina, Kozłowski spotkało się po raz pierwszy, by zacząć opowieść „Zanim wyjedziesz w Bieszczady”, wydaną w ubiegłym roku, której kontynuację pod tytułem „Przystanek jezioro” od dziś mamy okazję czytać. 

 

Tradycyjnie na początku spotkania publiczność wprowadzona została w tematykę, po czym była okazja do zadawania pytań. Nie zabrakło oczywiście charakterystycznego dla baligrodzkich leśników dokazywania. 

 

Kanwą nowej książki jest oczywiście Jezioro Solińskie. Ono chyba najmniej kojarzy „ortodoksyjnym” miłośnikom regionu z Bieszczadami. Bardziej oceniane jest jako siedlisko komercji, zwłaszcza okolice zapory w Solinie. Są tacy, którzy w mediach społecznościowych poprawiają z oburzeniem nazwę „jezioro” na „zalew”. Zatem, dlaczego? 

 

„Jezioro Solińskie to miejsce nieoczywiste. Z potencjałem. Mało kto widzi je jako coś, co kojarzy się z Bieszczadami. W tej książce pokazujemy nowe, bardzo ważne oblicze jeziora.” – mówi Maciej Kozłowski, autor publikacji. „W książce chcemy pokazać różne aspekty wody, pokazać ją z różnych perspektyw.” – dodaje.

 

„Jezioro” to historia życia ludzi, przekazana współcześnie. „Człowiek jest częścią przyrody” – podkreśla Marcin Scelina, dlatego przyroda, woda, pełni w tej książce ważną, choć drugoplanową rolę tła dla opowieści o ludziach. Jest jej „cichą bohaterką”.

 

W książce Macieja Kozłowskiego tym razem pojawiają się nowi bohaterowie. Rozmówcy. Dzięki którym maluje się obraz dawnego i współczesnego życia w różnych częściach jeziora – tej „cywilizowanej” – północnej i „dzikiej” – południowo-wschodniej. 

 

„Zbieranie materiałów zacząłem od wywiadów. Rozmowa i język mówiony - jak mówi autor - są dla mnie niezwykle ważne. W spontanicznych wypowiedziach możemy usłyszeć o wiele więcej.” – dodaje.

 

Po spotkaniu do zdobycia autografów ustawiła się długa kolejka. W międzyczasie w Bieszczadzki muzyczny klimat wprowadził publiczność zespół „Lirepi”.

 

Książka „Przystanek jezioro” miała zaskoczyć zarówno jej twórców, jak i czytelników. Czy tak będzie? Zobaczymy.

 

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.