Spacer nieoczywisty. Do opuszczonej wsi Żernica boczną drogą

szlaki-sciezki-bezdroza Jeśli chcesz na prawdę pobyć z przyrodą, posłuchać szumu traw i drzew, śpiewu ptaków, i własnych myśli, możesz wybrać się do Żernicy Wyżnej. Byłam tam nie raz i za każdym razem witała mnie inaczej.

Joanna Zwolińska

Opublikowano: 16 lipca 2020 21:21 | Aktualizacja: 19 lipca 2020 12:46

Obecna Żernica Wyżna to resztki zabudowań PGRu, odnowiona cerkiew greckokatolicka, lądowisko i rozległa zielona przestrzeń. Niby nic, a jednak tu własnie poczujesz oddech historii.  

 

 

Jak dotrzeć? 

 

 

Położona z dala od głównej drogi nie jest obiektem częstych wizyt. Najłatwiej można dostać sie tu samochodem od trasy Hoczew-Baligród, skręcając w Zahoczewiu na Żernicę (zgodnie z drogowskazem), ale przecież nie o to chodzi...

 

 

Warto wybrać się spacerem, poza szlakiem, ścieżką na której nie spotkasz nikogo. Chyba że akurat trafisz na prace leśne, ale to tylko na króciutkim odcinku trasy. Ma to też swój smaczek. 

 

 

Na ścieżkę wchodzimy tuż za miejscowością Wola Matiaszowa. Idąc od Woli w kierunku Bereżnicy Wyżnej po prawej stronie zobaczycie ścieżkę, przy której bardzo często leżą zwalone bale. Idziemy tą ścieżką w górę. Docieramy do ambony na skraju lasu. Tu możemy natknąć się na prace leśne, ale szybko przechodzimy ten odcinek. Można tu też spotkać ślady leśnych mieszkańców...

 

 

Z lasu wychodzimy na łaki i podążamy w dół za ścieżką. Dochodzimy do kolorowych uli i szutrowej drogi Zahoczewie-Bereżnica Wyżna. Skręcamy w prawo i dalej prosto do samej Żernicy Wyżnej.

 

 

Wieś dawniej i teraz

 

 

Z oddali wita nas spośród drzew odnowiona i poświęcona ponownie w 2013 cerkiew murowana pw. św. Bazylego. Powstała w miejscu wzmiankowanej juz w 1512 r. cerkwi drewnianej, którą zastąpiła kamienna budowla z 1800 r. Cerkiew po wojnie uległa zniszczeniu.  Została zaadaptowana na budynek gospodarczy tutejszego więziennego gospodarstwa rolnego a później PGRu - stała się składem nawozów mineralnych. 

 

 

Zachowały się w niej resztki malowideł świętych Włodzimierza i Olgi, a także malowidło Chrystusa w Ogrodzie Oliwnym, które odnowił podkarpacki artysta Rafał Krużel.

 

 

 W l. 2008-2013 została poddana renowacji dzięki funduszom prywatnego przedsiębiorcy. Z ikon zachowała się jedna, Chrystus Pantokrator, obecne ulokowana w Muzeum Historycznym w Sanoku. Nowy ikonostas wykonał ukraiński artysta i konserwator sztuki Wołodymyr Romaniw.

 

 

Cerkiew można odwiedzić - ilekroć tam bylam, drzwi stały otworem. 

 

 

Przy cerkwi wśród drzew spotkac można pozostałości cmentarza. Teren uporządkowano, przy kościele postawiono ławkę, na której można przysiąć, odpocząć i przenieść się w czasie.

 

 

Najstarsza zmianka o Żernicy pochodzi z XV w. Jej historia podobna jest do tej wielu bieszczadzkich wsi. Po wojnie wysiedlona, jest teraz tylko wspomnieniem czasów świetności. Na terenie wsi znajduje się też szybowisko, do którego prowadzi droga w górę od cerkwi. Stamtąd rozciągają się piękne panoramy na okoliczne wzgórza. 

 

 

Idąc kawałek dalej dotrzesz do również opuszczonej wsi Żernica Niżna ("Szernycza"), w której po dawnej świetności wsi zachowała się jedynie kaplica. 

 

 

Powrót

 

Cóż. Najłatwiej będzie wrócić tą samą drogą, chyba, że znajdziecie kogoś, kto pod Was podjedzie samochodem. Trasa w jedną stronę to około 1,5 godz. wolnego spaceru, dlatego warto zabrać ze sobą coś na przekąskę i do picia, zwłaszcza idąc z dziećmi.

 

 

Zdjęcia udostępnili: 

 

  • Joanna Zwolińska
  • Adrian Czarny
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.