Konie to bardzo pomocne zwierzęta w codziennej pracy funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Mundurowi wyruszają na nich często na patrole ale by były one prowadzone w sposób prawidłowy i bezpieczny, przyszli jeźdźcy muszą odbyć specjalne szkolenie. Właśnie takie ćwiczenia trwają w Wołosatem.

Osiem koni w szeregach Straży Granicznej

Wierzchowce służące w Bieszczadach to jedyne konie będące na wyposażeniu polskiej Straży Granicznej. Ta forma służby na Podkarpaciu nawiązuje do czasów, kiedy w pierwszych dekadach XX wieku granicę ochraniali żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza. Osiem koni szlachetnej półkrwi o imieniu Feniks, Wasal, Aramis, Kaprys, Korynt, Bachmat, Falcon oraz Pasat, wspierają w codziennej służbie funkcjonariuszy straży granicznej z górskich placówek w Ustrzykach Górnych i Czarnej Górnej.

Czteronożni kompani doskonale uzupełniają nowoczesne technologie wykorzystywane na granicy. Zapewniają skryte i szybkie przemieszczanie się w trudnym i zróżnicowanym terenie Bieszczadów. Jeździec-funkcjonariusz podczas kilkugodzinnego patrolu jest w stanie sprawdzić nawet 40-kilometrowy odcinek granicy.

Wiele patroli granicznych realizowanych jest w obszarze Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Wyjątkowe atuty koni doskonale sprawdzają się podczas służby na terenie tej przyrodniczej perły Polski. W skład grupy jeźdźców konnych wchodzi 27 specjalnie wyszkolonych funkcjonariuszy. Łączy ich z końmi szczególna więź.

Szkolenie dla jeźdźców

W Wołosatem przeprowadzane jest szkolenie dla kandydatów na jeźdźców. Uczestniczy w nim czterech mundurowych z bieszczadzkich placówek SG. Funkcjonariusze poznają tajniki jazdy oraz współpracy z wierzchowcami. Szkoleniowcami są wykwalifikowani instruktorzy jeździectwa – funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału SG.
Po zdaniu egzaminów funkcjonariusze zostaną jeźdźcami i będą realizować patrole konne na granicy państwa.

Zdjęcie główne: BiOSG