Po kilkumiesięcznej przerwie, wznowiono prace przy przebudowie schroniska na Połoninie Wetlińskiej. Według planów, otwarcie obiektu zaplanowano na październik 2022 roku.

Przebudowa schroniska na Połoninie Wetlińskiej

Prace przy przebudowie „Chatki Puchatka”, czyli jednego z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na szlakach w Bieszczadach rozpoczęły się w maju 2020 roku. Od samego początku decyzja o realizacji tej inwestycji wzbudzała wiele kontrowersji w środowisku miłośników gór. Chatka na Połoninie Wetlińskiej otwarta była do kwietnia 2020 roku. Następnie ją rozebrano i rozpoczęto prace przy budowie od podstaw.

W sierpniu 2021 roku poinformowano o poważnych opóźnieniach, które wynikały głównie z niesprzyjających warunków atmosferycznych i deszczowej pogody. Intensywne opady uniemożliwiały transport materiałów budowlanych i dojazd pracowników na plac budowy na szczycie Połoniny Wetlińskiej. Plany pokrzyżowała też pandemia. Wówczas zakładano, że koniec prac przypadnie na okres wakacyjny 2022 roku. Z najnowszych informacji przekazanych przez dyrekcją Bieszczadzkiego Parku Narodowego wynika jednak, że ta data przeciągnie się jeszcze do października.

Trudne warunki atmosferyczne, a co z tym związane problem z transportem materiałów do budowy oraz wymagające warunki pracy spowodowały ponad roczne opóźnienie

– informują.

„Nowa Chatka Puchatka” na Połoninie Wetlińskiej nadal stanowi plac budowy. BdPN przypomina o zakazie wstępu na teren schroniska.

Słynna Chatka Puchatka

Chatka na Połoninie Wetlińskiej to najwyżej położony obiekt w Bieszczadach Zachodnich, a jednocześnie na całym Podkarpaciu. Posiadała ona ponad 20 miejsc noclegowych w dwóch salach zbiorowych. Pierwsze schronisko służyło jako punkt obserwacyjny dla wojska, a potem budynek przejął Lutek Pińczuk, który własnymi rękami przekształcił go w mały domek, do którego zaczął przyjmować gości.

Historyczne miejsce wymagające modernizacji

Chatkę Puchatka odwiedzało rocznie około 150 tysięcy turystów. Ta liczba pokazuje, jak istotnym elementem jest to miejsce. Od wielu lat występowały tam znane wszystkim bieszczadzkim turystom problemy związane z ograniczoną ilością wody, znaczną ilością ścieków, dużymi kosztami ogrzewania i zapewnieniem bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Stąd też podjęto decyzję o modernizacji infrastruktury, która będzie spełniać współczesne wymogi przeciwpożarowe, sanitarne i środowiskowe, a jednocześnie ograniczy koszty utrzymania do akceptowalnego poziomu i przyczyni się do ograniczenia zniszczeń w otoczeniu przyrodniczym. Nie było wówczas możliwości, aby cele te osiągnąć kolejną, gospodarczą modernizacją istniejącego budynku, konieczna była gruntowna przebudowa.

Zdjęcie główne: Grzegorz Lizakowski, zdjęcie ilustracyjne