PKP IC musi dopłacić SKPL

Połączenia z Krakowa do Zagórza i z powrotem są od samego początku dobrze oceniane przez podróżnych. Od grudnia 2020 roku zmienił się sposób współpracy PKP Intercity ze spółką SKPL. Prywatny przewoźnik dzierżawi składy spalinowe SN84 wraz z zapewnieniem ich utrzymania, w tym czyszczenia oraz wyposażenia w materiały eksploatacyjne. Jak infamuje portal „Rynek Kolejowy”, w biuletynie zamówień publicznych dość niespodziewanie pojawiła się informacja o podpisaniu w trybie bezprzetargowym kolejnej umowy z SKPL do grudnia 2021 roku, czyli na okres bieżącego rozkładu jazdy. Wartość kontraktu to 2 320 163,95 złotych netto. Jak się okazuje, powodem takich działań jest limit podpisanej w ubiegłym roku umowy, która wyczerpała się, a przewoźnik nie zna innego dostawcy, który mógłby dostarczyć tabor do dokończenia kursów.

CZYTAJ TAKŻE: Zielona granica w Bieszczadach może być zagrożona?

Dlaczego warta prawie 10 milionów złotych umowa nie zapewniła realizacji połączeń? Głos w sprawie zabrała spółka PKP Intercity. Jak tłumaczy „wystąpiły niemożliwe do przewidzenia okoliczności, które spowodowały wcześniejsze wyczerpanie środków finansowych”. Zdaniem przewoźnika, w maju, czerwcu i lipcu nastąpiły nieplanowane zamknięcia tras przez Polskie Linie Kolejowe. Spowodowało to zwiększenie przejechanych kilometrów od pierwotnie zaplanowanych.

Do Krakowa dwa razy dziennie

Aktualnie przewoźnik kolejowe połączenia pomiędzy Zagórzem, a Krakowem Głównym i z powrotem, realizuje dwa razy dziennie. Pierwszy skład wyrusza o godzinie 4:52 i dojazd do stolicy Małopolski trwa prawie 4,5 godziny. Drugi z nich rozpoczyna trasę o 14:43, a kończy o 19:25 na głównym dworcu w Krakowie.