Jest to bardzo atrakcyjna trasa w Nadleśnictwie Cisna, zarówno krajoznawczo jak i historycznie. Sama atrakcja czyli Sine Wiry, do której wędrujecie powstała stosunkowo niedawno bo w latach 80. ubiegłego stulecia.  Jak wiele miejsc i to ma swoja legendę. 

Przeczytaj również: Rezerwat Sine Wiry

Jak wiecie Bieszczady zamieszkują Biesy i Czady, a każdy z nich ma swoje imię. Tereny rezerwatu zamieszkuje dwóch z nich – Wołosaty i Szmaragdowy.

Legendy bieszczadzkie podają, że pierwszy w zupełności nie dba o swój wygląd, chodzi rozczochrany i nieumyty. Drugi zaś jest jego odwrotnością zadbany, zawsze czyściutki z nienaganną fryzurą. Ulubionym zajęciem biesa Szmaragdowego było przeglądanie się w lustrze wody. Całe dnie podziwiał w nim swoją urodę. Wołosaty pienił się ze złości. W końcu wpadł na piekielny pomysł. Zmącił wodę tak, że Szmaragdowy w żaden sposób nie mógł się w wodzie przyglądać. Wszystkimi sposobami wodę próbował uspokoić. I tak zszedł mu cały wiek aż przyszedł rok 1980.

Wetlinka w Jaworcu / fot. G. Lizakowski

Lato tego roku deszcze okrutne przyniosło. Słońce rzadko wyglądało zza chmur. Lecz gdy tylko robiło się słonecznie nad Wetlinke zaczęła przychodzić młoda dziewczyna. Szmaragdowemu serce zabiło mocno. Siedząc pod korzeniem obserwował tę piękna istotę. Pewnego dnia usłyszał jak dziewczyna westchnęła „Jak by tu było pięknie gdyby woda była głębsza”.  Będzie, będzie głębsza tylko przychodź tu dziewczyno wyszeptał bies Szmaragdowy. 

Nocą szarpnął brzeg Połomy i zwalił go w nurt Wetlinki. Był ogromnie zadowolony ze swego dzieła. Jak widać niewiele trzeba by być szczęśliwym. Wystarczy przenieść górę… 

A was zachęcam do odwiedzenia tego magicznego miejsca, które biesy pomogły stworzyć.

Z bieszczadzkim pozdrowieniem Jędruś Ciupaga