reklama

Zapora budowana na raty. Prac nie zatrzymała wojna a... brak pieniędzy

Opublikowano:
Autor:

Zapora budowana na raty. Prac nie zatrzymała wojna a... brak pieniędzy - Zdjęcie główne
Autor: Kamil Mielnikiewicz | Opis: Zapora budowana na raty. Prac nie zatrzymała wojna a... brak pieniędzy

Udostępnij na:
Facebook
Bieszczadzkie dziejeDziś Jezioro Myczkowskie przyciąga turystów malowniczym położeniem i spokojem, ale jego historia zaczęła się od ambitnego planu wykorzystania siły Sanu. Budowę zapory rozpoczęto ponad sto lat temu. Prace posuwały się naprzód, powstały już ważne elementy przyszłej elektrowni, jednak inwestycję zatrzymał brak pieniędzy. Do jej dokończenia wrócono dopiero po II wojnie światowej. W efekcie zbiornik, który znamy dzisiaj, jest rezultatem dwóch etapów budowy rozdzielonych kilkudziesięcioletnią przerwą.
reklama

Pomysł wykorzystania charakterystycznej pętli Sanu w okolicach Myczkowiec pojawił się w 1921 roku. Projekt zakładałbudowę zapory o wysokości około 15 metrów, a następnie doprowadzenie wody do elektrowni kanałem otwartym i sztolnią bezciśnieniową. Planowana elektrownia miała osiągać moc 3,51 MW i produkować średnio około 19 milionów kWh energii rocznie. Przewidywany spad wody wynosił 14 metrów.

Za realizację przedsięwzięcia odpowiadało francusko-belgijskie Towarzystwo Akcyjne Elektrosan. Roboty prowadzono w latach 1921–1923, ale inwestycja nie zakończyła się w zakładanym terminie. W 1925 roku budowę przerwano z powodu braku funduszy. Do finału brakowało zaledwie 300 tysięcy złotych. Choć była to kwota, która mogła przesądzić o ukończeniu całego przedsięwzięcia, zabrakło środków na dalsze prace.

Nie wszystko jednak poszło na marne. Wykonano część zapory, kanał wraz z ujęciem wody, sztolnię oraz fundamenty elektrowni. Powstał również tak zwany jaz Stoneya, który został wykonany i opłacony. Na miejscu pozostały więc elementy infrastruktury, które w przyszłości mogły zostać wykorzystane przy kontynuowaniu inwestycji.

Do pomysłu wrócono po zakończeniu II wojny światowej. Projekt zbiornika i elektrowni wodnej w Myczkowcach opracowano w warszawskim Biurze Projektów Siłowni Wodnych. Tym razem założenia zostały zmienione. Przewidziano częściowe wykorzystanie obiektów powstałych przed wojną, ale jednocześnie podniesiono poziom piętrzenia wody. Dzięki temu zwiększyła się planowana pojemność zbiornika, która wyniosła 10,9 miliona metrów sześciennych. Wzrosła również moc elektrowni – do 8,3 MW.

reklama

 

Drugi etap budowy rozpoczął się w 1956 roku. Generalnym wykonawcą zostało Krakowskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Wodno-Inżynieryjnego. Przy inwestycji pracowały także między innymi Elektromontaż-Południe, Elektrobudowa i Mostostal. Do wyposażenia elektrowni dostarczono dwa turbozespoły z turbinami Kaplana, wyprodukowane przez węgierską firmę Ganz Mavag. Każda turbina miała moc 4150 kW przy 300 obrotach na minutę. Budynek elektrowni ulokowano na końcu sztolni, w miejscowości Zwierzyń.

Ostatecznie Jezioro Myczkowskie powstało dzięki zaporze ziemnej o długości 386 metrów i wysokości 17,5 metra. Jak podaje Wikipedia jej korona ma 9 metrów szerokości, a podstawa w najszerszym miejscu aż 108 metrów. Konstrukcję usypano z mieszaniny żwiru i piasku z dużą zawartością części ilastych i pylastych. Za szczelność odpowiada znajdujące się w środkowej części zapory jądro ilaste.

reklama

W jej centralnej części znajduje się betonowy fragment przelewowy, wyposażony w zamknięcia segmentowe. Umieszczono tam również ujęcie wody prowadzące do sztolni elektrowni. Nad przelewami przebiega most drogowy o szerokości czterech metrów.

Dzisiejszy zbiornik zajmuje około dwóch kilometrów kwadratowych. Jego głębokość wynosi od 5 do 15 metrów, a pojemność sięga około 11 milionów metrów sześciennych. Jezioro jest częścią Zespołu Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce i pełni funkcję zbiornika wyrównawczego.

Historia zapory pokazuje, jak bardzo los inwestycji może zależeć od pieniędzy i zmieniających się planów. Pierwsze prace rozpoczęto w 1921 roku, lecz na ich dokończenie trzeba było czekać kolejne dziesięciolecia. To, co przed wojną pozostało niedokończonym przedsięwzięciem, po 1956 roku stało się częścią większego projektu. Jezioro Myczkowskie jest więc nie tylko elementem krajobrazu nad Sanem, ale również śladem dwóch epok budowania i dwóch etapów realizacji tej samej inżynierskiej idei.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo