Karpacki front: zmagania pancerne i walki w cieniu operacji dukielskiej
Wrzesień 1944 roku przyniósł w Bieszczady liczne walki w ramach szeroko zakrojonej operacji wschodnio-karpackiej, której ważnym elementem na sąsiednim terenie Beskidu Niskiego była krwawa bitwa o Przełęcz Dukielską i Wzgórze 534.
Na terenie samych Bieszczadów wojska 4. Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej rozpoczęły natarcie 9 września w rejonie Sanoka oraz 18 września na południe od Ustrzyk Dolnych. Nacierające jednostki stopniowo wypierały oddziały niemieckiego Wehrmachtu za główny grzbiet Karpat, zajmując po zaciętych walkach m.in. Cisnę (23 września 1944 roku) oraz Baligród (25 września 1944 roku).
Niemcy dogodnie wykorzystywali trudne ukształtowanie terenu, budując silne pozycje obronne na szczytach, stokach oraz przeciwstokach dolin, trzymając pod stałym ostrzałem drogi dojazdowe i przełęcze.Wycofujące się wojska niemieckie dążyły do całkowitego sparaliżowania sieci transportowej przeciwnika. 18 października 1944 roku wysadziły m.in. strategiczny tunel kolejowy pod Przełęczą Łupkowską, którego Sowieci nie odbudowali, kładąc tymczasowy tor górą przez przełęcz.
Leśne ścieżki partyzantki: AK, samoobrona i polsko-sowieckie zgrupowania
W trudnym, leśno-górskim terenie operowały oddziały polskiego podziemia oraz samoobrony, szukając drogi przez przesuwaną linię frontu. W rejonie wzgórz Jawornik, Tokarnia i Skibce działał oddział Armii Krajowej „KN-23” (OP „Południe”) pod dowództwem Adama Winogrodzkiego „Korwina”. Liczący 99 partyzantów oddział, wspierany przez zwiadowców sowieckich, prowadził walki z Niemcami o broń i zaopatrzenie.
W źródłach historycznych pojawia się rozbieżność dotycząca dokładnej daty przełamania frontu. I tak, Artur Bata wskazuje na noc z 19 na 20 września, natomiast sam dowódca „Korwin” podaje noc z 20 na 21 września 1944 roku, kiedy to oddział udanie przebił się w rejonie Woli Sękowej i Nowotańca.
Równolegle w masywach Łopiennika i Chryszczatej operował rajdowy polsko-sowiecki oddział partyzancki im. Józefa Stalina pod dowództwem Mikołaja Kunickiego „Muchy”, w skład którego 31 sierpnia weszła jako 4. kompania grupa Józefa Pawłusiewicza. Wraz z partyzantami przemieszczały się 22 polskie rodziny cywilne, szukające schronienia przed obławami niemieckimi oraz atakami ze strony Ukraińskiej Powstańczej Armii. Zgrupowanie Kunickiego dwukrotnie wymknęło się z niemieckich obław i 29 września 1944 roku pomyślnie przedarło się przez linię frontu w okolicach Chryszczatej.
Dramat cywilów mordowanych przez UPA w bieszczadzkich wioskach
Lato i jesień 1944 roku zapisały się w pamięci polskiej ludności cywilnej jako okres masowego terroru i czystek etnicznych prowadzonych przez kurenie UPA (m.in. podległe „Reniowi” i „Bajdzie”). Po wcześniejszych masowych zbrodniach w Baligrodzie (6 sierpnia gdy zabito 42 osoby) oraz w Mucznem na Brenzbergu (16 sierpnia gdy zabito 74 osoby), wrzesień przyniósł kolejne tragiczne akcje.
Muczne. Drogowskaz do miejsca pamięci na Brenzbergu, gdzie w sierpniu 1944 roku doszło do zbrodni na polskich mieszkańcach, zdj. GringoPL / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0
Dramatyczne wydarzenia dotknęły liczne miejscowości regionu. W Maniowie 18 września 1944 roku UPA zamordowała 8 Polaków z rodzin Wesołkinów i Olszańskich, w tym dzieci i 9-miesięczne niemowlę. Tragedię z ukrycia obserwował Marian Wesołkin. Następnego dnia, mimo zakazu wydanego przez UPA, greckokatolicki ksiądz oraz sołtys Dobriański wymusili dokonanie pochówku ofiar w trzech skrzyniach na cmentarzu przy cerkwi, w czym uczestniczyła znaczna grupa miejscowych Łemków.
W Terce17 września trzy sotnie UPA spędziły Polaków do budynku szkoły. Od masowej egzekucji uchroniła mieszkańców interwencja miejscowego popa greckokatolickiego, który wcześniej otrzymał ostrzeżenie od dowódcy partyzantów Mikołaja Kunickiego „Muchy” o natychmiastowym odwecie na ukraińskich wsiach w razie wymordowania Polaków.
W Cisnej i Strubowiskach 19 września uprowadzono krawca Franciszka Halika oraz jego żonę Karolinę, których po okrutnych torturach zamordowano w lesie koło Strubowisk.
W tym samym okresie do napadów i zabójstw dochodziło również w innych miejscowościach, w tym m.in. w Łobozewie (gdzie według relacji M. Kunickiego zamordowano 27 osób z 5 rodzin), w Ustrzykach Dolnych (gdzie miał miejsce napad na majątek Narowskich), w Tarnawie Niżnej (gdzie zabito 30 osób), a także w Seredniem Małym, Dwerniku, Wetlinie i Przysłupiu.
Umowa przesiedleńcza i Bieszczady jako „ziemia niczyja”
W wymiarze politycznym przełomowym momentem było podpisanie 9 września 1944 roku umowy między Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego (PKWN) a rządem Ukraińskiej SRR o wzajemnej wymianie ludności. Porozumienie to stanowiło formalną podstawę późniejszych masowych przesiedleń ludności ukraińskiej i rusińskiej do ZSRR oraz Polaków z Kresów do Polski.
Około 24 września 1944 roku główne sotnie UPA czasowo opuściły Bieszczady, przechodząc na wschód. Po przesunięciu się frontu Armii Czerwonej na zachód, przy braku skonsolidowanej polskiej administracji oraz słabości nowo powstających posterunków Milicji Obywatelskiej, Bieszczady pod koniec 1944 roku stały się w praktyce „ziemią niczyją”.
Próżnię tę wkrótce wykorzystały powracające oddziały UPA oraz podziemne struktury OUN i SKW, budując na tym terenie bazę tzw. „Zakierzonnego Kraju”. Narastająca spirala przemocy doprowadziła do wieloletniego, brutalnego konfliktu zbrojnego, w którym najcięższą cenę zapłaciła bezbronna ludność cywilna. Ostateczny kres tym tragicznym zmaganiom oraz dotychczasowemu, wielokulturowemu światu Bieszczadów położyła Akcja „Wisła” z 1947 roku, pozostawiając w górskich dolinach wyludnione wsie i zatarte ślady pamięci...
Źródła:
- Artur Bata, Bieszczady w ogniu oraz Bieszczady. Szlakiem walk z bandami UPA, Rzeszów 1984.
- Andrzej Brygidyn, Kryptonim "San": żołnierze sanockiego Obwodu Związku Walki Zbrojnej Armii Krajowej, 1939-1944, Społeczny Komitet Wydawniczy "San", 1992.
- Mikołaj Kunicki („Mucha”), Wspomnienia dowódcy polsko-sowieckiego oddziału partyzanckiego im. Józefa Stalina.
- Szczepan Siekierka, Henryk Komański, Krzysztof Bulzacki, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie lwowskim 1939-1947, Wrocław 2006.
- Marian Wesołkin, Wspomnienia z Maniowa (publikowane w monografii S. Żurka UPA w Bieszczadach, Wrocław 2010).
- Franciszek Gankiewicz, Wspomnienia: Bieszczacka Ziemia (1939-1947), Kresowy Serwis Informacyjny.
- Irena Antoniszek z d. Halik, Oświadczenie i relacja ws. morderstwa Karoliny i Franciszka Halików z 24.09.1965 r., Archiwum IPN Rzeszów, sygn. IPN Rz 00377/4 t. 26, k. 71-73.
- Gen. Ludvík Svoboda, Cestou z Krosna do Prahy (Z Krosna do Pragi), Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1949.
Komentarze (0)