Komunikacyjny paraliż i rola wojska
W pierwszych latach powojennych wojsko było jedną z najważniejszych zorganizowanych sił działających w trudnym, słabo skomunikowanym terenie Bieszczadów. Grupy manewrowe poruszały się samochodami ciężarowymi, a ich działania utrudniały trudne warunki terenowe i zły stan dróg. W ramach Grupy Operacyjnej „Wisła” do działań skierowano ponad 20 tys. żołnierzy.
Wojsko musiało zapewniać sobie możliwość przemieszczania się i prowadzenia działań w terenie, w którym infrastruktura komunikacyjna była słabo rozwinięta i częściowo zniszczona. Dodatkowym problemem były działania UPA, która próbowała utrudniać deportacje i działania wojskowe. Oddziały UPA m.in. atakowały żołnierzy i funkcjonariuszy oraz paliły opuszczone wsie.
Po zakończeniu walk Bieszczady pozostawały obszarem bardzo słabo zaludnionym i słabo skomunikowanym. Zły stan odziedziczonej sieci drogowej jeszcze w pierwszej połowie lat 50. poważnie utrudniał przemieszczanie się. Znaczna część dawnych dróg była w bardzo złym stanie, a niektóre odcinki zaczynały nawet zarastać. Dopiero w drugiej połowie lat 50. rozpoczął się wyraźniejszy etap zagospodarowywania i rozbudowy infrastruktury regionu.
Serpentyny koło Szczawnego, 1968 rok i powojenna infrastruktura drogowa Bieszczadów, zdj. Tadeusz Sumiński, „W Bieszczadach”, 1968 / Wikimedia Commons, domena publiczna
Obecny stan torów kolejowych w Uhercach Mineralnych, zdj. Aleksandra Szeligowska
Kolej - kluczowa arteria w izolacji
W realiach powojennego braku sprawnych dróg kołowych kolej stała się najważniejszym środkiem transportu, szczególnie podczas masowych wysiedleń. To właśnie koleją transportowano mieszkańców południowo-wschodniej Polski w ramach Akcji „Wisła”. Do końca lipca 1947 roku wysiedlono około 140 tysięcy osób, które po zgromadzeniu w punktach zbiorczych kierowano pociągami na północne i zachodnie ziemie Polski.
Przesiedleńcy, eskortowani przez wojsko, trafiali do punktów załadowczych, skąd pociągami transportowano ich na tzw. Ziemie Odzyskane. Pierwszy transport w ramach Akcji „Wisła” wyruszył 29 kwietnia 1947 roku ze stacji Szczawne.
Izolację regionu pogłębiła powojenna granica polsko-radziecka. Dawna linia kolejowa przez Sianki znalazła się po obu stronach nowej granicy, a jej odcinki przestały tworzyć dla polskich Bieszczadów bezpośrednie połączenie z terenami, które przed wojną pozostawały częścią jednego organizmu komunikacyjnego.
Polskie wojsko w 1947 roku na tle zniszczonej Woli Michowej, zdj. Archiwum IPN, autor nieznany / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0.
Transport leśny i gospodarczy
Niezależnie od kolei państwowej, ważną rolę w gospodarce leśnej Bieszczadów odgrywały kolejki leśne, które przed wojną i w okresie powojennym umożliwiały transport drewna z trudno dostępnych partii lasów. Ze względu na górzyste ukształtowanie terenu i słabą jakość dróg, wąskotorowe linie były jednym z najważniejszych sposobów wywozu surowca z odległych obszarów leśnych.
W Bieszczadach kolejki leśne rozwijały się już przed II wojną światową. Przykładem jest linia Nowy Łupków-Cisna, uruchomiona pod koniec XIX wieku, którą przewożono przede wszystkim drewno. Po wojnie, mimo zniszczeń i wyludnienia regionu, rozpoczęto jej odbudowę. W 1950 roku ruszyły prace przy przywracaniu linii, a w latach 50. i 60. sieć kolejki rozbudowano, podporządkowując ją w dużej mierze potrzebom gospodarki leśnej i przemysłu drzewnego.
Bieszczadzka Kolejka Leśna w Dołżycy, 1968 r., zdj. Tadeusz Sumiński, „W Bieszczadach” / Wikimedia Commons
Obecny stan torów kolejowych w Szczawnem, zdj. Aleksandra Szeligowska
Powojenne Bieszczady nie otworzyły się na świat z dnia na dzień. Najpierw były budowane drogi i rozwijana kolej, która pozwalała dotrzeć do odizolowanego regionu. Dopiero stopniowa odbudowa infrastruktury, szczególnie od drugiej połowy lat 50., zaczęła zmieniać oblicze tych gór. Z czasem drogi i szlaki kolejowe stały się fundamentem gospodarczego, a później także turystycznego powrotu Bieszczadów do życia.
Źródła:
- Gąsiorowski T., Przed i w trakcie Akcji „Wisła”, IPN - Przystanek Historia, 2021.
- Knapczyk S., „Gdzie diabły szepcą dobranoc” - powojenne osadnictwo w Bieszczadach, Wrocławski Rocznik Historii Mówionej, t. 7, Wrocław 2017.
- Wolski J., Stan zachowania i trwałość dawnych krajobrazów wiejskich na przykładzie obszarów wysiedlonych w Bieszczadach, Instytut Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN, Warszawa.
Komentarze (0)