Ochrona granicy państwowej w Bieszczadach wymaga od funkcjonariuszy Straży Granicznej stałego monitorowania terenu przy użyciu nowoczesnych technologii. Rejon Bieszczadzkiego Parku Narodowego, ze względu na swoje bezpośrednie sąsiedztwo z granicą państwa oraz przepisy ochrony przyrody, podlega szczególnemu nadzorowi. Każde „nieznane zgrupowanie ludzi” lub nietypowe zachowanie w strefie nadgranicznej jest weryfikowane pod kątem ewentualnego nielegalnego przekroczenia granicy lub innych naruszeń prawa.
Nocny patrol i obserwacja termowizyjna
Do zdarzenia doszło późnym wieczorem 25 sierpnia. Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Ustrzykach Górnych, realizujący rutynowe zadania związane z ochroną granicy państwowej, dostrzegli niepokojącą aktywność w rejonie przygranicznym.
Strażnicy graniczni zauważyli dwie osoby, które w rejonie przygranicznym, na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego, rozbiły namiot i rozpaliły ognisko. Mundurowi, którzy obserwowali sytuację za pomocą kamer termowizyjnych, niezwłocznie udali się na miejsce, aby ustalić, czy zdarzenie ma związek z nielegalnym przekroczeniem granicy
– przekazał kapitan SG Piotr Zakielarz, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.
Użycie kamer termowizyjnych pozwoliło strażnikom na dokładne zlokalizowanie ogniska oraz namiotu z bezpiecznej odległości, co umożliwiło sprawne podjęcie interwencji terenowej.
Pościg, ucieczka i ujęcie sprawców
Porzucenie obozowiska przez biwakowiczów wymusiło na funkcjonariuszach podjęcie działań poszukiwawczych w porze nocnej na terenie leśnym. Mundurowi przeczesali przyległy obszar, aby ustalić miejsce pobytu uciekinierów.
W wyniku podjętych poszukiwań dwaj obywatele Polski zostali odnalezieni, ukrywali się między koszami na śmieci. Jak się okazało, byli to mieszkańcy województw mazowieckiego oraz zachodniopomorskiego, którzy postanowili pobiwakować w atrakcyjnym przyrodniczo terenie
– dodał kapitan SG Piotr Zakielarz.
Jak wykazały czynności sprawdzające przeprowadzone przez Straż Graniczną, zatrzymanymi okazali się dwaj obywatele Polski – mieszkańcy województwa mazowieckiego oraz województwa zachodniopomorskiego. Ich obecność w rejonie granicznym nie miała związku z przestępczością graniczną, a wynikała jedynie z chęci spędzenia nocy w otoczeniu bieszczadzkiej przyrody.
Konsekwencje prawne i obostrzenia w parku narodowym
Mężczyźni ponieśli konsekwencje finansowe w związku z naruszeniem przepisów ustawy o ochronie przyrody. Na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego obowiązuje bezwzględny zakaz biwakowania oraz rozpalania ognisk poza miejscami wyznaczonymi do tego celu. Zachowanie turystów wyczerpało znamiona wykroczenia, za co zostali ukarani mandatami karnymi w wysokości po 500 złotych każdy.
Po zakończeniu czynności służbowych przez mundurowych, ukarani mężczyźni zostali zobowiązani do pełnego uporządkowania terenu. Dopiero po posprzątaniu nielegalnego obozowiska i zagaszeniu ogniska mieszkańcy Mazowsza i Pomorza Zachodniego opuścili strefę przygraniczną.
Komentarze (0)