reklama

Z Bieszczad jadą na Podhale, by pomóc dziecku. Historia zatoczyła koło

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Z Bieszczad jadą na Podhale, by pomóc dziecku. Historia zatoczyła koło - Zdjęcie główne
Autor: Beata Czyżewska | Opis: Teatr Urzędowy Bez Renomy”

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościNajpierw mieszkańcy Podhala zaangażowali się w pomoc Maksowi Tockiemu z Leska. Teraz przyszedł czas na „rewanż”. Teatr Urzędowy Bez Renomy, tworzony przez pracowników Urzędu Miasta i Gminy Lesko, pojedzie pod Tatry, by wystawić spektakl charytatywny i wesprzeć zbiórkę na leczenie Andrzejka Bednarza z Kościeliska. To kolejna odsłona inicjatywy, która połączyła teatr z pomocą dzieciom chorującym na ciężkie schorzenia.
reklama

Teatr Urzędowy Bez Renomy powstał kilka miesięcy temu z myślą o pomocy Maksowi Tockiemu, mieszkańcowi gminy Lesko chorującemu na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Grupa tworzona przez pracowników samorządowych wystawiła spektakl „GEN”, a następnie pojawiła się również na scenie Polskiego Radia Rzeszów, by wesprzeć Maję Paszkowską z Sanoka, która zmaga się z tą samą rzadką chorobą i potrzebuje kosztownej terapii. Teraz teatr wyrusza na Podhale.

Z Leska pod Tatry. Pomoc, która wraca w drugą stronę

Kilka miesięcy temu mieszkańcy Podhala włączyli się w pomoc Maksowi Tockiemu, chłopcu z gminy Lesko, który zbierał pieniądze na kosztowne leczenie w Stanach Zjednoczonych. Teraz inicjatywa pomocy dzieciom połączyła oba regiony ponownie, ale tym razem to przedstawiciele Bieszczadów jadą pod Tatry, by wesprzeć zbiórkę na leczenie Andrzejka Bednarza z Kościeliska. W piątek, 6 listopada, Teatr Urzędowy Bez Renomy wystąpi w Zakopanem i Poroninie. Wydarzenia odbędą się pod hasłem „Bieszczady dla Podhala”, a ich celem będzie wsparcie chłopca w walce o leczenie.

To kolejny etap działalności grupy, która od początku wykorzystuje przedstawienia teatralne jako sposób na angażowanie ludzi w pomoc potrzebującym dzieciom. Jej członkowie na co dzień pracują w Urzędzie Miasta i Gminy Lesko, a na scenie występują poza swoimi zwykłymi obowiązkami zawodowymi.

Fot. Kamil Mielnikiewicz

Teatr, który powstał z potrzeby pomocy

Teatr Urzędowy Bez Renomy nie jest zawodową sceną ani instytucją teatralną. To nieformalna grupa skupiająca pracowników Urzędu Miasta i Gminy Lesko. Wśród jej członków są osoby zajmujące się między innymi ochroną środowiska, kulturą, sportem, księgowością i obroną cywilną. Na co dzień odpowiadają za różne obszary funkcjonowania samorządu, tym razem jednak postanowili podjąć się zadania zupełnie innego niż ich codzienna praca. Pomysłodawcą przedsięwzięcia jest burmistrz Leska Adam Snarski, który przygotował scenariusz pierwszego spektaklu, zajął się jego reżyserią, a także wystąpił na scenie. Głównym założeniem od początku było wykorzystanie teatru do wsparcia zbiórki na leczenie Maksa Tockiego. W obsadzie pierwszego przedstawienia znaleźli się Katarzyna Dudzińska, Agnieszka Trebenda, Anna Szewczyk, Diana Leicht, Ewa Bończak, Oskar Dacko oraz Adam Snarski.

reklama

Premiera spektaklu „GEN” odbyła się 9 maja 2026 roku w Bieszczadzkim Domu Kultury w Lesku. Sala widowiskowa była wówczas niemal w całości wypełniona, a wydarzenie stało się kolejną okazją do zbierania pieniędzy na leczenie chłopca.

Fot. Kamil Mielnikiewicz

„GEN” – spektakl związany z historią Maksa Tockiego

Pierwsze przedstawienie Teatru Urzędowego Bez Renomy oparto na historii Maksa i jego rodziny. Chłopiec z gminy Lesko choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a, czyli DMD. Koszty potrzebnego leczenia sprawiły, że jego rodzina i wspierające ją osoby zaangażowały się w szeroko zakrojoną zbiórkę. Na rzecz Maksa organizowano liczne wydarzenia, koncerty, zbiórki oraz różnego rodzaju akcje i wyzwania. W pomoc włączyli się mieszkańcy Bieszczadów, a dzięki kolejnym inicjatywom udało się zgromadzić ponad 3 mln zł. Kwota ta nie wystarczała jednak na pokrycie kosztów leczenia. Przełomem okazała się akcja charytatywna zorganizowana przez popularnego youtubera Łatwoganga, który w ramach przedsięwzięcia przejechał rowerem z Zakopanego do Gdańska. Podczas akcji udało się zebrać brakujące 12 mln zł. Dzięki zgromadzeniu potrzebnych środków Maks może przejść terapię w Stanach Zjednoczonych.

reklama

Historia chłopca stała się inspiracją dla spektaklu „GEN”. Przedstawienie nie zakończyło jednak swojej roli na pierwszej premierze w Lesku. Teatr ponownie wykorzystuje je, by zwrócić uwagę na sytuację kolejnych dzieci potrzebujących kosztownego leczenia.

Po Maksie przyszedł czas na Maję z Sanoka

Kolejną osobą, której postanowił pomóc Teatr Urzędowy Bez Renomy, jest Maja Paszkowska z Sanoka. Jak przekazał Adam Snarski, z prośbą o wsparcie zwróciła się do niego mama dziewczynki. Maja zmaga się z dystrofią mięśniową Duchenne’a, tą samą chorobą, na którą choruje Maks Tocki. Według informacji przekazanych przez burmistrza jest jedyną dziewczynką w Polsce z tym schorzeniem. Rodzina Mai walczy o możliwość podania terapii genowej w Dubaju. Jej celem jest zatrzymanie postępu choroby, a koszt leczenia wynosi 12,5 mln zł. Na koncie dziewczynki znajduje się obecnie zaledwie 1 proc. potrzebnej kwoty.

reklama

 

Właśnie dlatego teatr zdecydował się ponownie wystawić spektakl „GEN”. Po wcześniejszym przedstawieniu w Lesku i występie na scenie Polskiego Radia Rzeszów w Rzeszowie, zorganizowanym z myślą o wsparciu Mai, grupa kontynuuje działalność charytatywną. Tym razem jednak głównym celem wyjazdu na Podhale jest pomoc Andrzejkowi Bednarzowi z Kościeliska. To właśnie jego zbiórkę wesprą uczestnicy listopadowych przedstawień.

„Bieszczady dla Podhala”. Dwa spektakle jednego dnia

W piątek, 6 listopada, Teatr Urzędowy Bez Renomy zaprezentuje przedstawienie „GEN” podczas dwóch wydarzeń charytatywnych. Pierwszy spektakl odbędzie się w kinie Sokół w Zakopanem o godzinie 12:00. Drugie przedstawienie zaplanowano na godzinę 19:00 w świetlicy Gminnego Ośrodka Kultury w Poroninie. Oba wydarzenia organizowane są pod hasłem „Bieszczady dla Podhala”. Ich wspólnym celem jest wsparcie zbiórki na leczenie Andrzejka Bednarza z Kościeliska.

Organizatorzy zachęcają mieszkańców Podhala do udziału w spektaklach i włączenia się w pomoc chłopcu. Podczas obu przedstawień prowadzona będzie zbiórka pieniędzy na jego leczenie.

Fot. siepomaga.pl/andrzejek-bednarz

Andrzejek Bednarz zmaga się z oponiakiem atypowym II stopnia – guzem naciekającym okolicę nadsiodłową, prawą zatokę jamistą, otoczenie prawej piramidy oraz szczyt prawego oczodołu. Pierwsze niepokojące objawy pojawiły się w maju 2026 roku, gdy rodzice zauważyli zmiany w okolicach oczu chłopca. W sierpniu, podczas diagnostyki, stwierdzono rozległą zmianę w obrębie prawej podstawy czaszki o wymiarach około 84 × 55 × 45 mm, obejmującą również okolice oczodołu, zatoki jamistej, tętnicy szyjnej, płatów czołowego i skroniowego oraz śródmózgowia. Wcześniej, po wystąpieniu podwójnego widzenia, bólu skroni i zeza, tomografia wykazała niepokojącą zmianę, a wykonany później rezonans potwierdził obecność guza. Andrzejek był początkowo diagnozowany w Prokocimiu, a następnie został przeniesiony do Warszawy, gdzie 4 września 2026 roku przeprowadzono endoskopową biopsję przez nos i zatokę klinową. Chłopiec jest najstarszym z czworga rodzeństwa, spokojnym i pracowitym Góralem, który kocha muzykę, śpiew, taniec i swoje góry. Mimo trudnych doświadczeń, kolejnych badań i pobytów w szpitalu znosi leczenie z dużą cierpliwością i rzadko narzeka.

Zbiórka w internecie trwa TUTAJ.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo