Łopienka, położona w Bieszczadach, w gminie Cisna, była niegdyś zamieszkaną wsią. W 1939 roku żyło tutaj 361 osób. W latach 1946–1947 miejscowość została całkowicie wysiedlona, a jej zabudowania z czasem rozebrano. Jedynym zachowanym budynkiem pozostała cerkiew greckokatolicka pod wezwaniem św. Męczennicy Paraskewii.
Jej historia sięga XVIII wieku, choć dokładna data powstania obecnej budowli nie jest pewna. Wiadomo, że stanęła w miejscu wcześniejszej, drewnianej świątyni. Według jednej z wersji cerkiew wzniesiono już w pierwszej połowie XVIII wieku. Miejscowa tradycja opowiada jednak inną historię: początkowo miała powstać jedynie murowana kapliczka, w której umieszczono cudowny obraz Matki Bożej. Dopiero w pierwszej połowie XIX wieku dobudowano do niej cerkiew.
Śladem tej opowieści może być niewielka absyda na wschodniej ścianie prezbiterium. To nietypowe rozwiązanie w budownictwie sakralnym tego regionu. Pewne jest natomiast, że świątynia istniała już w 1829 roku, a plany katastralne z 1852 roku przedstawiają ją w kształcie znanym obecnie. Przez lata cerkiew była centrum życia religijnego miejscowości. Jej znaczenie wykraczało daleko poza granice wsi. Wszystko za sprawą obrazu Matki Bożej Łopieńskiej, który przyciągał wiernych z różnych stron.
Z obrazem wiąże się kilka niezwykłych podań. Według jednego z nich wizerunek Matki Bożej odnalazły gęsi, które gęganiem zwróciły uwagę ludzi. W miejscu znalezienia obrazu miała następnie powstać świątynia. Inna opowieść mówi, że obraz trzykrotnie przewożono do Terki, ale za każdym razem cudownie wracał do Łopienki. Jest też historia wozu ciągniętego przez woły. Kiedy gospodarze próbowali wywieźć obraz do Terki, zwierzęta zatrzymały się na granicy Łopienki. Nawet dołączenie kolejnych dwóch wołów nie pomogło ruszyć wozu. Ostatecznie obraz wrócił do miejscowości.
Od co najmniej XVIII wieku aż do powojennych wysiedleń Łopienka była najważniejszym miejscem kultu maryjnego w Bieszczadach. Na wielki odpust rozpoczynający się 13 lipca przybywali pielgrzymi między innymi z Rzeszowa, Sniny i Użhorodu.
Po 1947 roku cerkiew przestała być wykorzystywana do celów religijnych. W 1949 roku obraz Matki Boskiej i ołtarz wywieziono do kościoła w Polańczyku. Pięć lat później z dachu skradziono blachę, a w latach 60. zawaliła się więźba dachowa. Opuszczona świątynia służyła pasącym owce góralom jako zagroda. Płyty z jej posadzki wykorzystywano w bacówkach jako miejsce na watrę.
Dodatkowym zagrożeniem okazała się budowa drogi, która podcinała wzgórze i przyczyniała się do pękania murów. W 1972 roku, z inicjatywy powiatowego konserwatora zabytków Olgierda Łotoczko, koronę murów zabezpieczono betonową opaską. Jeszcze w 1975 roku można było dostrzec pozostałości malowideł ściennych i dużą część płytek posadzki.
Przełom nastąpił w 1983 roku, kiedy Towarzystwo Opieki nad Zabytkami rozpoczęło działania na rzecz odbudowy cerkwi. W 1992 roku zrekonstruowano więźbę dachową, rok później położono nowe pokrycie, a w latach 1994–1995 odtworzono drzwi i okna. W 2002 roku budynek otynkowano z zewnątrz. Dzięki tym pracom świątynia ocalała. Dziś jest najważniejszym materialnym świadkiem istnienia dawnej Łopienki. W miejscu, gdzie nie ma już domów ani dawnego życia mieszkańców, jej mury przypominają o historii wsi, powojennych wysiedleniach i wielowiekowym kulcie maryjnym.
Łopienka pokazuje, jak wiele może przetrwać w jednym budynku. Cerkiew była świadkiem religijnych uroczystości, dramatycznych zmian i powolnego niszczenia, które niemal doprowadziło ją do ruiny. Ocalona dzięki wieloletnim pracom stała się pamiątką po świecie, którego już nie ma.
Komentarze (0)