Rosnąca liczba zgłoszeń dotyczących obecności niedźwiedzi w pobliżu zabudowań mieszkalnych i obiektów użyteczności publicznej staje się jednym z istotnych tematów bezpieczeństwa w Bieszczadach. Zjawisko to dotyczy kilku gmin, w tym przede wszystkim Soliny i Cisnej, a jego skala – jak wskazują służby – utrzymuje się od około dwóch miesięcy na stałym, wysokim poziomie.
Niedźwiedź przy szkole w Myczkowie
Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Solina doszło do niepokojącego zdarzenia. W jej trakcie na salę weszła mieszkanka, która poinformowała, że kilkanaście minut wcześniej w pobliżu szkoły w Myczkowie widziano niedźwiedzia. Zgłoszenie dotyczyło godziny około 13:30, czyli momentu, w którym uczniowie zazwyczaj kończą zajęcia i opuszczają budynek szkoły. Wójt gminy Solina Adam Piątkowski natychmiast zareagował na tę sytuację. Wezwano policję.
Cały czas zmagamy się z problemem niedźwiedzi. Jako wójt gminy złożyłem dwa wnioski na redukcję 10 niedźwiedzi i do dzisiaj nie dostałem odpowiedzi. Czy ktoś w tym kraju wreszcie podejmie decyzje, czy musi dojść do kolejnej tragedii. To nie jest nasza wina, my wszystko co możemy zrobić to robimy
– powiedział wójt Adam Piątkowski.
Zgłoszenia dotyczące niedźwiedzi wpływają codziennie
O tej sytuacji i o skali problemu mówi portalowi wBieszczady.pl aspirant sztabowy Katarzyna Fechner, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lesku.
We wtorek 5 maja, po godzinie 13:00 otrzymaliśmy informacje od pracowników szkoły, że mały niedźwiedź pojawił się w pobliżu placówki. Nasz patrol natychmiast udał się na miejsce, jednak zwierzęcia już nie było, zdążyło oddalić się do lasu
– powiedziała nam aspirant sztabowy Katarzyna Fechner.
Policja potwierdza, że podobne zgłoszenia mają charakter regularny.
Od 2 miesięcy codziennie otrzymujemy informacje o tym, że niedźwiedzie pojawiają się w pobliżu zabudowań. Najwięcej tych zgłoszeń mamy z gminy Cisna i gminy Solina, jednak są też inne gminy, chociażby Lesko, gdzie ostatnio niedźwiedź pojawił się w Jankowcach
– poinformowała nasza rozmówczyni.
Służby zaznaczają, że reakcja następuje natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia, jednak w wielu przypadkach zwierzęta zdążą oddalić się przed dotarciem patrolu.
Działania policji i profilaktyka
Aspirant sztabowy Katarzyna Fechner podkreśliła w rozmowie z naszym portalem, że działania realizowane są zarówno interwencyjnie, jak i prewencyjnie. Patrole wysyłane są nie tylko z komendy w Lesku, ale także z posterunków w Baligrodzie i Polańczyku.
Funkcjonariusze prowadzą również działania profilaktyczne – szczególnie wieczorami i nocą – w miejscowościach, gdzie najczęściej dochodzi do zgłoszeń. Jak wskazuje policja, celem jest zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców oraz ograniczenie ryzyka kontaktu ludzi z dzikimi zwierzętami.
Głos samorządu: rosnące napięcie wokół bezpieczeństwa
Władze gminne zwracają uwagę na trudności w reagowaniu na sytuacje związane z obecnością niedźwiedzi w pobliżu zabudowań. Jak wynika z wypowiedzi władz gminy Solina, problem dotyczy nie tylko samej obecności zwierząt, ale również ograniczonych możliwości prawnych i organizacyjnych samorządów. Wskazywany przez samorząd brak decyzji administracyjnych dotyczących redukcji liczby osobników pozostaje – według lokalnych władz – jednym z głównych punktów spornych w dyskusji o bezpieczeństwie mieszkańców.
Komentarze (0)